Strajk nauczycieli

Rozpoczyna się strajk w szkołach i innych placówkach oświatowych. Gm Dopiewo słabo informuję nt temat. Był komunikat na stronie gminy o powołaniu grupy monitorującej temat ale nic nie wiemy jako mieszkańcy o zasięgu/brak porad o możliwości pójścia przez rodziców po zasiłek opiekuńczy z ZUS/ jest tylko zajawka że będzie informacja: "Zespół będzie informował mieszkańców o rozwoju sytuacji za pośrednictwem strony " www.dopiewo.pl/kategorie/oswiata. ale link/strona nie działa.. Ktoś ma świeższe informacje?

strajk

MEN w piątek wydało komunikat, w którym przekonuje, że dyrektor przedszkola lub szkoły ma obowiązek zapewnić dzieciom lub uczniom bezpieczne i higieniczne warunki pobytu na terenie placówki, a przystąpienie nauczycieli do strajku nie zwalnia go z tego obowiązku. Zapewnienie opieki - jak wskazano - ma odbywać się zgodnie z planem pracy przedszkola lub szkoły, czyli z tygodniowym rozkładem zajęć dydaktyczno-wychowawczych, w tym godzin pracy świetlicy, łącznie z zapewnieniem posiłku, jeżeli dziecko z niego korzysta.
Jeżeli dyrektor nie jest w stanie zorganizować opieki nad wszystkimi dziećmi czy uczniami, powinien zgłosić ten fakt organowi prowadzącemu. Organ prowadzący - czyli samorząd - odpowiada za działalność przedszkola i szkoły i do jego zadań należy w szczególności zapewnienie bezpiecznych i higienicznych warunków nauki, wychowania i opieki. A co jeśli w dniu rozpoczęcia strajku szkoła czy przedszkole będą zamknięte? MEN zachęca, by zgłaszać takie przypadki organom prowadzącym i kuratorium oświaty.
Innego zdania są np. władze Krakowa. Na swojej stronie internetowej w komunikacie na temat strajku nauczycieli pisze, że "obowiązujące przepisy dają dyrektorom szkół prawo do zawieszenia zajęć w przypadku niemożności zapewnienia bezpieczeństwa podopiecznym. Zgodnie z prawem jeżeli na danym terenie dochodzi do zdarzeń, które mogą zagrozić zdrowiu uczniów, dyrektor, za zgodą organu prowadzącego, zawiesza zajęcia na czas oznaczony. Zawiadamia o tym także organ sprawujący nadzór pedagogiczny".
Chodzi tu konkretnie o rozporządzenie dotyczące bhp w szkołach i przedszkolach. - Strajk w szkole, w której większość nauczycieli protestuje, można porównać z awarią instalacji gazowej. W obu przypadkach dyrektor może zamknąć placówkę, bo pobyt w niej zagraża bezpieczeństwu dzieci - w ten sposób tłumaczył tę sytuację Robert Kamionowski, radca prawny, partner w Kancelarii Peter Nielsen & Partners Law Office, cytowany przez "Dziennik Gazetę Prawną".

W najlepszej sytuacji są

W najlepszej sytuacji są rodzice dzieci, które nie ukończyły 8. roku życia. W przypadku nieprzewidzianego zamknięcia żłobka, klubu dziecięcego, przedszkola lub szkoły przysługuje im zasiłek opiekuńczy. Nieprzewidzianego, czyli takiego, o którym rodzice dowiadują się na mniej niż 7 dni przed zamknięciem.
W ciągu roku rodzice mają prawo do 60 dni usprawiedliwionej nieobecności w pracy i zasiłku opiekuńczego z powodu nagłego zamknięcia placówki oświatowej. Zasiłek przysługuje w wysokości 80 proc. wynagrodzenia. Mogą się o niego ubiegać zarówno osoby objęte ubezpieczeniem chorobowym obowiązkowo, jak i na przykład prowadzące działalność gospodarczą i dobrowolnie odprowadzające składkę na chorobowe. Zasiłek przysługuje matce i ojcu dziecka, a wypłacany jest temu z rodziców, który wystąpi o jego wypłatę.
Rodzice zatrudnieni na umowę o pracę muszą dostarczyć pracodawcy wniosek o wypłatę zasiłku opiekuńczego na druku ZUS Z-15A oraz oświadczenie o nieprzewidzianym zamknięciu placówki.
Jeżeli zasiłek wypłaca ZUS, będzie także potrzebne zaświadczenie na druku Z-3 (w przypadku pracowników) lub Z-3a w przypadku pozostałych ubezpieczonych (np. wykonujących pracę na umowę zlecenie) lub ZUS Z-3b – w przypadku osób prowadzących działalność.

Pięć szkół z Gminy Dopiewo

Pięć szkół z Gminy Dopiewo przystąpi do ogólnopolskiego strajku nauczycieli Do strajku zdecydowały się przystąpić:

Gimnazjum im. Jana Kochanowskiego w Dopiewie,
Gimnazjum im. Ignacego Jana Paderewskiego w Skórzewie,
Szkoła Podstawowa, im. Kawalerów Orderu Uśmiechu w Dąbrówce,
Szkoła Podstawowa, im. Fryderyka Chopina w Skórzewie,
Zespół Szkolno-przedszkolny, im. Jana Brzechwy w Dopiewie.

strajkuje też szkoła im K

strajkuje też szkoła im K Nowaka w Dąbrówce na Parkowej..i przedszkole

W gminie Dopiewo strajk objął

W gminie Dopiewo strajk objął wszystkie osiem szkół i dwa na trzy przedszkola. - Przygotowaliśmy miejsca w placówkach dla dzieci, które przyjdą na zajęcia. Opieka jest zorganizowana przez dyrekcję, a także pracowników Gminnego Ośrodka Sportu i Rekreacji oraz gminnej biblioteki. Zajęcia odbywają się w budynkach szkół. Na godz. 8.30 było w nich łącznie około 80 dzieci - tłumaczy Paweł Przepióra, zastępca wójta gminy Dopiewo, odpowiedzialny za edukację.

https://gloswielkopolski.pl/strajk-nauczycieli-nau...

"...z czterech

"...z czterech zachodniopomorskich szkół docierają głosy domagające się wprowadzenia strajku okupacyjnego na czas egzaminów. - Takie żądania się pojawiły i zostaną przekazane do centrali. Nauczyciele chcą w ten sposób walczyć z łamistrajkami, których chcą wprowadzić do szkół - mówi prezes zachodniopomorskiego ZNP. - Warto jednak pamiętać, że taką decyzję mogą też podjąć indywidualnie ogniska - dodaje...." - to najlepsze rozwiązanie!

Strajk

Nie bardzo rozumiem dlaczego strajk w szkole uniemożliwia przeprowadzenie zajęć popołudniowych. Właśnie się dowiedziałem że zajęcia popołudniowe są odwołane. I nie chodzi tu o zajęcia szkolne przeprowadzane przez nauczycieli tylko zewnętrzne zajęcia w sali wynajętej od szkoły. Jakiś absurd....

Udało się!!!

Gratuluję nauczycielom! Udało się strajkującym uwalić egzamin w szkole dla dzieci niewidomych w Owińskach. Nie będą niewidome dzieci pisać! Dobrze im tak!

Tak jak rozumiem żądania nauczycieli tak odwołanie egzaminu dla dzieci niepełnosprawnych to dla mnie krok za daleko. Szczere wyrazy uznania...

strajk chyli się ku końcowi,

strajk chyli się ku końcowi, dzięki łamistrajkom rząd opanował sytuacje, egzaminy się odbywają, wkrótce zapewne do ZNP dojdzie info/świadomość ze temat przegrany i nic nie ugrają albowiem groźba braku egzaminów to był jedyny realny straszak..trzeba było lepiej odrobić lekcje..Do tego ZNP strajk płacowy mógł taktycznie połączyć z żądaniem radykalnych zmian programowych itd bo to co się wyrabia w szkołach to katastrofa

Nauczycielka z 30letnim

Nauczycielka z 30letnim atażem, dyplomowana... 2700 na reke... trzymam kciuki za nauczycieli. To w ich rece oddajemy nasze pociechy. Po za tym musi byc czynnik motywujacy, zeby najlepsi nie odplywali do innych branzy. Odpad z rynku nie wyksztalci nam narodu luudzie!

nauczycielka

na gołym etacie czyli 18 godzin lekcyjnych 2700 na rękę ale 13 razy w roku. Do tego Nieporównywalnie długie do innych zawodów wakacje i seria innych przywilejów.

Zlikwidować kartę nauczyciela, wprowadzić bon edukacyjny + współfinansowanie przez rodziców i wszyscy będą zadowoleni.

do Konsekwentariusz

W pełni zgadzam się, że pensja nauczyciela z takim stażem, i jak mniemam z wielkim zaangażowaniem, jest zbyt niska. Jednak nie mogę zgodzić się z przedstawionym argumentem: "Odpad z rynku nie wykształci nam narodu luudzie!" Ponieważ to oznaczałoby, że odpady z rynku kształcą naród co najmniej od lat 90-tych, czyli od czasu, kiedy ich pensje były relatywnie niskie. Oczywiście ktoś powie, że tu chodzi o nowych nauczycieli, którzy mają przyjść. No dobrze, ale w takim wypadku, nadal oznacza to, że nauczycieli zatrudniani, dajmy na to od 2010 roku, kiedy pensje zostały faktycznie zamrożone, są owym rzeczonym odpadem, skoro zgodzili się pracować za tak niskie pieniądze. I czy w takim razie podwyżka spowoduje, że owi wcześniej zatrudnieni nauczyciele, przestana być odpadem z rynku? Proszę o odpowiedź człooowiekuuu, bo sam sobie nie umiem odpowiedzieć

Jestem za podwyżkami

Jestem za podwyżkami nauczycieli, ale z jednoczesną likwidacją dotychczasowych przywilejów, tj. dodatków, 8h czasem pracy i przejściem na 26 dniowy wymiar urlopu rocznie. Pracując w normalnych warunkach, jak każdy inny pracownik, również często bardzo dobrze wykształcony, niech sobie wtedy strajkują i żądają podwyżek. A teraz, póki co, niech się skupią na poziomie nauczania, który pozostawia wiele do życzenia...

do niki

A czytałaś kiedyś kartę nauczyciela i wiesz po co ona jest? Jakoś żaden rząd po 89 nie kwapi się do jej zlikwidowania. Jak myślisz dlaczego? Bo z kartą jest dla nich taniej. Gdyby nauczyciele przeszli na kodeks pracy to pracodawca, czyli MEN musiałby tak na "dzień dobry": przydzielić miejsce pracy (czyli pomieszczenie, biurko, komputer, pomoce do lekcji) a takich możliwości nie ma w żadnej szkole w Polsce (trzeba by rozbudować szkoły); ustalić godziny pracy, np. 8-16 (i wtedy wywiadówki - o 14, rady pedagogiczne - o14, wycieczki klasowe, konkursy, rajdy itp. - nadgodziny); urlop nauczyciel mógłby wziąć w dowolnym momencie a nie jak teraz w najdroższym możliwym czasie. A to wymieniłem tyko tak na szybko. Tak jest dla nich taniej bo nauczyciel jest dostępny prawie przez całą dobę, pracuje w domu a w szkole tylko uczy, sam kupuje sobie potrzebne do lekcji rzeczy. Likwidacja karty nauczyciela nie jest na rękę żadnemu rządzącemu. Uprzedzam pytania - nie jestem nauczycielem ale tylko trochę zainteresowałem się tematem.

zapewnie nie czytała

...grunt to widzieć tylko czubek góry lodowej czyli 18 godzin i wakacje..

Góra lodowa nauczyciela

Przyczyna=Skutek

Generalnie nie przepadam za tzw. gronem pedagogicznym. Ale spotkałem w życiu kilku prawdziwych pasjonatów, którym zawdzięczam znajomość np. języków ( w tym, o dziwo rosyjskiego). Natomiast prawda jest tu brutalna. Bez DOBREGO szkolnictwa nie będzie nic. Nie będzie żadnego dobrobytu, rozwoju, innowacji, postępu, wynalazków. Dla absolwentów polskich szkół będzie zmywak w Irlandii, szparagi i truskawki w Reichu czy winogronka we Francji. Nawet hydraulik się nie przedrze, jako że i hydraulik wymaga nauki i patrona. Oczywiście "władza" sobie poradzi ("się wyżywi"-cyt. z Urbana). Stać ich na szkoły płatne i zagraniczne. Reasumując: ostrożnie z "czołganiem" nauczycieli. Mogą się wzorem lekarzy w...ić i faktycznie wyjechać. Do kogo będziecie mieli Państwo malkontenci pretensje?

A niech wyjeżdżają, na ich

A niech wyjeżdżają, na ich miejsce są nowi. Jak w każdej innej branży. Jakoś po wyjeździe lekarzy nasza służba zdrowia nie ucierpiała, nadal jest na tym samym poziomie, jakim była, więc w szkolnictwie tym bardziej nic się nie zmieni. Mogłoby się zmienić, gdyby te nygusy wreszcie wzięły się za uczenie. Oczywiście nie chodzi o tych, dla których nauczanie to pasja, ale to wyjątki.

Ty chyba nie tylko

na forum jesteś nowy ale i w rzeczywistości. Służba zdrowia nie ucierpiała?! Jak się z lekarzy widzi tylko dentystę to można mieć takie wrażenie. Ale zapewniam Cię, że jest inaczej i obyś nie musiał tego doświadczyć. A co do nauczycieli to polecam lekturę ofert pracy w poznańskim kuratorium. Kilka stron wakatów. Już teraz.

Czyli nauczyciele mogą

Czyli nauczyciele mogą wyjeżdżać. Wakaty się zapełnią. Kierunki pedagogiczne na studiach są oblegane. Strajkującym krzyż na drogę! Śmiech na sali z tym co ze sobą prezentują, żarty sobie stroją piosenkami, prezentują poziom niższy niż gimbaza. Okaże się, że matury też uda się przeprowadzić. Inaczej sami strzelą sobie w kolano wykorzystując maturzystów, blokując im drogę na studia i fundując powtarzanie klasy. I będzie fiasko na całego, a wtedy będą mogli straszyć i strajkować nawet w nieskończoność.

8 godzin dziennie

Nauczyciel powinien być w pracy 8 godzin jak każdy inny pracownik na etacie. Nie ważne czy ma 3 czy 8 lekcji w planie. Jakby miał nawet 3 lekcje to resztę czasu powinien byc w szkole, sprawdzać kartkówki, przygotowywac się do zajęć etc. A teraz - 3 godziny i do domu. I potem lament że musi w domu kartkówki sprawdzać i szykować się do prowadzenia lekcji, Nauczyciel pracuje w tygodniu 18-22 godziny. Każdy inny musi 40 albo i więcej. Niech pracują tyle co inni. Jak się nie podoba to na kasę do biedronki albo do korporacji. Wtedy przekonają się jak wygląda prawdziwa praca.

A która szkoła

w Polsce jest przygotowana do tego aby nauczyciele mogli w niej zostać i np. sprawdzać klasówki? Wymień choć jedną.

Do dfert

I rozumiem, że jak dorośniesz i będziesz miał dzieci to nie będziesz widział problemu w przyjściu do szkoły np. na wywiadówkę o 13?

Większość tych komentarzy

Większość tych komentarzy jest zapewne wynikiem miernego poziomu nauczania jakiego autorzy postów doświadczyli w swoim edukacyjnym okresie życia. Obraz rozpaczy dzisiejszego, roszczeniowego społeczwństwa... no właśnie... dlaczego nauczyciel nie może być roszczeniowy? Ģóra lodowa zajebista. Do boju nauczyciele!

oczywiste jest że nauczyciele

oczywiste jest że nauczyciele powinni żądać od Morawieckiego 8 godz pracy -znaczy NIE dla brania kartkówek, klasówek do domu i sprawdzanie w domu-to należy zrobić w 8 godzinach pracy a jak się nie zdąży to do szafy i sprawdzać w kolejne dni, po pracy jest czas wolny, na odpoczynek, na życie rodzinne. Tak samo powinni żądać aby jeśli dyrektor organizuje wywiadówki, wycieczki po 16.00/po godz pracy to niech płaci nadgodziny lub daje wolne w innym terminie, suma sumarum praca w ciągu 8 godzin jak wszyscy a co jest ponad to/ prace nad przygotowaniem lekcji, sprawdzanie prac dzieci, wywiadówki, biurokracja szkolna/ to odpłatne dodatkowo albo robić wolniej i tak wooolno aby wyrabiać si e w czasie godz pracy i w kolejne dni. Nonsensem i patologia jest że ktoś bierze robotę do domu i jeszcze zostaje po godzinach za darmo. Trzeba z tym skończyć a jak dyrekcja się będzie dziwi c to mówić ze to nie Caritas i nie PRL.

Informuję, że egzaminy

Informuję, że egzaminy ośmioklasistów we wszystkich szkołach podstawowych, dla których organem prowadzącym jest Gmina Dopiewo, odbędą się zgodnie z planem w dniach 15 - 17 kwietnia 2019 r. Tę pozytywną informację dla mieszkańców możemy przekazać po zakończeniu dzisiejszego spotkania (12.04) powołanego przez Wójta Gminy Dopiewo zespołu ds. monitorowania sytuacji w oświacie z dyrektorami gminnych placówek oświatowych, GOSiR i GBPiCK.

W dniach egzaminów ośmioklasistów, placówki oświatowe będą nadal zamknięte, natomiast będą realizowane zajęcia opiekuńcze na dotychczasowych zasadach. Placówki nie zapewniają wyżywienia. Szczegółowe informacje na ten temat zostaną wysłane do rodziców dziś za pośrednictwem e-dziennika danej placówki i będą opublikowane na stronach internetowych szkół i przedszkoli.

Paweł Przepióra, Zastępca Wójta Gminy Dopiewo

https://www.dopiewo.pl/aktualnosci/2019-04-12/egza...

Jak sprawa wygląda w

Jak sprawa wygląda w porównaniu z innymi państwami? Najlepiej zarabia się w Luksemburgu, gdzie początkujący nauczyciel może zarobić w szkole średniej ponad 79 tys. dolarów rocznie, a weteran - nawet 138 tys. dolarów. Na wysokie zarobki mogą również liczyć najbardziej doświadczeni nauczyciele w Szwajcarii (109 tys. dol.), Niemczech (92 tys. dol.), Holandii (84 tys. dol.) i Korei Południowej (84 tys. dol.).Tymczasem nauczyciele ze Słowacji, Czech, Polski i Węgier (na końcu swojej kariery zawodowej) zarabiają poniżej 30 tys. dolarów. W Polsce maksymalne roczne zarobki doświadczonego nauczyciela ze szkoły średniej czy podstawowej to 26 tys. dolarów. Warto zauważyć, że z danych OECD wynika, iż początkujący nauczyciel zarobi w ciągu roku znacznie mniej - około 15 tys. dolarów.Lepiej niż w Polsce zarabiają nauczyciele m.in. z Turcji, Kostaryki i Chile.Z danych Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) za 2017 rok wynika tymczasem, że amerykański nauczyciel zarabia przeciętnie 39 tys. dolarów rocznie, a pod koniec kariery może liczyć na 70 tys. dolarów. Nie zapominajmy że w wielu tych krajach faktyczna siła nabywcza pensji jest większa bo są niższe podatki lub tzw kwota wolna od podatku wielokrotnie wyższa niż w PRL.

Niech ktoś wreszcie utrze

Niech ktoś wreszcie utrze nosa tej uprzywilejowanej kastrze. Za chwilę zaczną strajkować rodzice, gdy im się skończy wymiar urlopu czy opieki nad dziećmi i to akurat będzie uzasadnione, bo z tego co mi wiadomo, to w Polsce jest obowiązek szkolny, którego nie można wypełnić ze względu na strajk nauczycieli, tak mają na uwadze dobro dzieci. W zeszycie zapisany tylko temat, reszta w ćwiczeniach, materiał realizowany w domu przez rodziców i jeszcze narzekają. Taki poziom a wymagania, jakby nie wiadomo co robili...

Serio nie widzisz absurdu

Serio nie widzisz absurdu swojego argumentu? Poziom kształcenia systematycznie się obniża właśnie dlatego, że zarobki w oświacie są takie niskie. Który młody z głową na karku pójdzie uczyć do szkoły skoro w byle korpo dostanie na "dzień dobry" więcej niż w szkole po 20 latach pracy? Jeszcze w tych mniejszych ośrodkach rozrzut płac nie jest tak dramatyczny, ale w dużych miastach (zwłaszcza takich jak Poznań, gdzie bezrobocia właściwie nie ma) to już trzeba mieć nie po kolei w głowie aby zdecydować się na zawód nauczyciela. Jak tak dalej pójdzie to za parę lat trzeba będzie dzieciaki wysyłać do prywatnych szkół, żeby dało się to w ogóle nauką nazwać. Dla mnie edukacja to absolutna podstawa wszystkiego i uważam, że zarobki tam powinny być takie aby ludzie zabijali się (w przenośni oczywiście) o stanowisko nauczyciela.

Dokładnie. Żona jest

Dokładnie. Żona jest anglistką. Pracowała dwa lata w szkole. Przeprowadziła się i rok szukała pracy w szkole. W końcu zrezygnowała z idei i się odrobinę przekwalifikowała. Zarabia dwa razy więcej niż by zarobiła w szkole. Zdecydowanie jest zadowolona. Pracuje 8 godzin wraca i do domu bez konieczności przygotowywania się w domu do zajęć i sprawdzania kartkówek.

Zarobki

Każdy by chciał zarabiać po europejsku w naszym kraju .....inżynierowie na ulice !!!!

niestety kasta nietykalnych z

niestety kasta nietykalnych z PIS nic sobie nie robi z problemów społecznych a gdyby zrezygnowali z bezsensu przekopu Mierzei Wiślanej to byłoby 1,5 mld do przodu, z dotowania tv państwowej kolejne 1,2 mld, dotacja dla IPN kolejne 100 mln zł, Kancelarie obsługujące głowę państwa, posłów i senatorów planują na przyszły rok największe wydatki od lat -w sumie mają przekroczyć 1 miliard złotych-można by ściąć wydatki i znów z 400 mln zl do przodu, utrzymanie niewydolnego państwowego pośrednictwa pracy z którego nikt nie korzysta to 4 mld zł itd, itp Pieniądze sa wystarczy nie kraść i nie marnotrawić...

do C-hak'a i Teacher'a

Ale nauczyciel nie nauczy się materiału za ucznia. To już uczeń musi zrobić sam. Rolą nauczyciela jest tylko przekazanie wiedzy. Za to co z tą wiedzą zrobi dziecko - nauczyciel już nie odpowiada. To już rola rodziny. A prace domowe były od zawsze więc nie wiem skąd ten lament. Każde zagadnienie należy sobie powtórzyć i przećwiczyć w domu celem utrwalenia. Zapewne są jednostki zdolne którym wystarczy sama lekcja - ale takich jest niewiele.

Problem zarobków niestety wygląda tak, że inżynier zarabia ok. 2-3 razy mniej niż na Zachodzie, a nauczyciel (zwłaszcza początkujący) 5 razy mniej.

Do Kormik

W takim razie dlaczego kierunki pedagogiczne są najbardziej oblegane na studiach, ha? Gdyby nauczyciele mieli tak źle, to wszyscy bez pomysłu na życie nie pchaliby się na pedagogikę, byleby tylko studiować. To stąd wynika niski poziom edukacji - brak chęci do pracy, a jak ktoś wspomniał, oczekiwania i przywileje nie wiadomo jakie. Niech przejdą na normalne warunki, etatowe. Niech zarabiają więcej, ale na takich samych warunkach jak normalny pracownik. Ten cały śmieszny strajk nie potrwa zbyt długo, już niektóre szkoły w Polsce odstępują, a pozostanie tylko niesmak w stosunku do nauczycieli, nic więcej.

Znów błędna logika

Przede wszystkim sugerujesz się sytuacją sprzed lat. Na szybko wyszukane dane z Ministerstwa pokazują, że to co piszesz nie ma pokrycia w rzeczywistości.

W roku 2010 pedagogikę chciało studiować 30 tys. osób. Był to wtedy trzeci najpopularniejszy kierunek. W roku 2012 było ich już 10 tys. mniej (miejsce 5.), a na rok 2018/2019 chętnych ostało się tylko 12 tys (miejsce 9.). Źródła:
https://www.gov.pl/web/nauka/znamy-ranking-najpopu...
https://www.archiwum.nauka.gov.pl/g2/oryginal/2014...

Powtórzę jeszcze raz: jeśli chcemy mieć solidną edukację to musimy przyciągać do zawodu dobrych ludzi. Wyższe płace to większe zainteresowanie pracą nauczyciela, a za tym idzie większa konkurencja na studiach, w konsekwencji mniejsza liczba tych co idą na studia żeby sobie "postudiować", nie mając pomysłu na życie - za to więcej tych, którzy będą w stanie dostrzec potencjał u naszych dzieci, dając szansę na jakieś osiągnięcia w ich dorosłym życiu.

Dla partii rządzącej

Dla partii rządzącej wykształcony obywatel to wróg....

Rozmowy między stroną rządową

Rozmowy między stroną rządową a Związkiem Nauczycielstwa Polskiego i Forum Związków Zawodowych zostają wznowione. Kolejna tura rozmów odbędzie się w czwartek o godz. 10 w Centrum Dialogu.

Strajk nauczycieli. MEN i RIO

Strajk nauczycieli. MEN i RIO: Nie można płacić
MEN i Regionalne Izby Obrachunkowe powołują się bowiem na ustawę o rozwiązywaniu sporów zbiorowych, według której pracownikom pensja za czas strajku się nie należy. Wypłacanie nauczycielom wynagrodzeń za dni, kiedy nie pracowali, byłoby – ich zdaniem – „naruszeniem dyscypliny finansów publicznych”.

Warszawa, Wrocław, Gdańsk, Katowice, Olsztyn, Łódź – wszystkie te samorządy deklarują jednak, że nauczyciele nie stracą finansowo na strajku. Chcą wypłacać protestującym dodatki motywacyjne czy nagrody, które „zrekompensowałyby” niższe pensje. Jak będą wyglądały wynagrodzenia pracowników szkół w maju (nauczyciele dostają pensje „z góry” – na początku miesiąca, czyli za kwiecień przelano im pełne wynagrodzenie)? Tego wciąż nie wiadomo, ale jedno jest pewne. Zgodnie z Kodeksem pracy pracownikowi nie można zabrać całego wynagrodzenia. Nawet gdyby nauczyciel strajkował cały miesiąc, to musi dostać tzw. kwotę wolną od potrąceń. To równowartość minimalnego wynagrodzenia, które obecnie wynosi 2250 zł brutto (dla pracującego na całym etacie). Na rękę to 1633 zł. Takie minimum każdy protestujący musi dostać.

Ewentualne potrącenia za czas strajku będą rozkładane na kolejne miesiące. Tak było m.in. podczas protestu w oświacie w 1993 roku.

Jedyny plus strajku w naszej

Jedyny plus strajku w naszej gminie jest taki, że nie korkują się ulice przy szkołach 😂

Dodaj komentarz

CAPTCHA obrazkowa
Wprowadź znaki widoczne na obrazku.