Prośba do właścicieli psów

Gorąca prośba do właścicieli psów w Dąbrówce: postarajcie się „poprosić” Wasze zwierzaczki, aby nie obsikiwały roślin posadzonych przed posesjami. Rozumiem potrzeby, nie mam nic przeciwko pieskom, ale jak jestem świadkiem takich obrazków jak dzisiaj na spacerze, kiedy to idzie para z psem na smyczy, z jednej strony trawa i sosny wzdłóż drogi a z drugiej strony domostwa i rośliny przed ogrodzeniem , no i piesek beztrosko NA SMYCZY obsiusiuje tylko stronę przy domostwach za pozwoleniem właściciela, to przyznam, że nie rozumiem. Nawet jeśli nie interesuje nas że ktoś wydał na to pieniądze, to czy naprawdę chcemy, żeby ulice i strefy przydomowe były upiększone spalonymi od psiego moczu żółtymi badylami? Mogę zrozumieć też zagapienie właściciela, ale jeśli przystaje on z pieskiem i spokojnie czeka aż ten skończy znaczenie terenu na każdej roślince to trochę ręce opadają.

Psy

U mnie wzdłuż drogi trawnik a psy obsikują wejście do domu,można też przy wejściu zznaleźć minę. To tylko świadczy o właścicielach tych czworonogów.Syfiarze.Ja też mam psa i nie mam problemu żeby wziąć ze sobą worek na kupę .Szanujcie ludzką pracę.

Żółtymi i wypalonymi to jedno

Żółtymi i wypalonymi to jedno ale zapach też daje się we znaki. Może właścicielom czworonogów nie przeszkadza wieczny swąd mokrego psa i jego szczyn ale ja po powrocie z pracy do domu wolałbym przy swoim płocie tego nie czuć...
Chyba trzeba będzie w końcu zainwestować w jakiś odstraszacz...

Odstraszacz

Polecam ultradźwiękowy odstraszacz dużej mocy przeciwko szkodnikom z regulowaną częstotliwością, np. KEMO M175. Jest certyfikowany, nie krzywdzi zwierząt, działa podobno nawet do 50 m, w sieci kosztuje ok. 100 zł. Opór przed inwestowaniem w cudze hobby i w brak odpowiedzialności psiarzy przełamała narzucona konieczność wysłuchiwania wyjących w sąsiedztwie przez cale przedpołudnia pupili. Zmobilizowało mnie to do zakupu i teraz zawsze po włączeniu panuje błoga cisza. Rzeczonym pupilom krzywda się nie dzieje, co potwierdza nadal regularnie obsrywana okolica.

psie odchody

Szanowni właściciele psów macie ogródki i swoje posesje , dlaczego wyprowadzacie psy na trawniki pod czyimś domem, byle dalej od siebie i zostawiacie tam ich odchody, to jest zwykłe chamstwo... że nie wspomnę już o psich kuuuuuuupach na środku chodnika pod Stokrotką :( czy naprawdę nie ma już miejsc wolnych od odchodów waszych zwierząt. Dlaczego mieszkańcy mali i duzi mają wdeptywać w to co zostawiacie … będziecie nam prać buty, kupować nowe? Nie mam ochoty babrać się w gównie przez waszą bezmyślność! Czy może należałoby przynieść wam pod próg, to co wyprodukowały wasze kochane pupilki, żebyście zrozumieli czym to pachnie. Przez takich właścicieli jak ten co to dziś nawalił z pieskiem pod Stokrotką ( chociaż to koń może był nie pies sądząc po rozmiarze) zniechęcacie ludzi do zwierząt …

sprzątaj po swoim pupilu

Dlaczego dorośli ludzie, chcący cieszyć się pupilami nie sprzątają po nich! Mało tego - pozwalają, aby załatwiały się one pod FURTKAMI sąsiadów - to jest naprawdę skandaliczne! Myślałam, że dożyliśmy czasów, gdzie nie sprzątanie po swoim psie to obciach, ale widać dla niektórych niestety to nadal tylko teoria. Wyobraźcie sobie, że nie każdy ma ochotę wchodzić - zaraz po wyjściu z mieszkania - w kupę Waszego "maleństwa"/
Trochę szacunku do świata, innych no i do siebie!!!

Odstraszacze i zakazy

Winni tej sytuacji jesteśmy niestety my sami, właściciele czworonogów. Od zawsze psie gówna poniewierają się wszędzie, nawet na środku betonowego chodnika można wdepnąć w minę.
Ja po swoim psie sprzątam, coraz więcej ludzi sprząta, ale wciąż jest to problem. Nie raz zwrócę uwagę czy podam woreczek komuś, komu się "zapomniało". I jest to chyba jedyna słuszna droga, pilnujmy się sami bo straż gminna nas nie dopilnuje.

Co do nasadzeń przed posesjami i stawiania płotków czy odstraszaczy, to jest to bezprawne i ogranicza korzystanie z przestrzeni publicznej. Teren poza ogrodzeniem domu nie jest już własnością zamieszujących pobliski dom.
Fajnie, że ludzie dbacie ten kawałek zieleni, ja też jej nie niszczę, a jeśli pies zostawi tam minę to posprzątam, ale ustawianie tabliczek w stylu "zakaz wstępu rudym, łysym, kotom i biedronkom" jest niewłaściwe. https://bezprawnik.pl/zakaz-wprowadzania-psow-jest...

O własności danego kawałka

O własności danego kawałka ziemi nie świadczy to gdzie stoi ogrodzenie.
Można ogrodzić sobie tylko pół działki, a wtedy za płotem nie będzie wcale przestrzeń publiczna.

Toiletten

ja u siebie w kiblu też nie sprzątam....

Scieżka wzdłuż strumyka

Temat wraca od kilkunastu lat, ścieżka do lasu wzdłuż strumyka przypomina pole minowe. Wiosną, kiedy zaczyna się robić cieplej fetor jest czasem bardzo intensywny. Kiedyś jeden Pan wypowadzajacy psa, który załatwił się 5 m od okien mojego domu na zwróconą mu uwagę beztrosko stwierdził "przecież to nieużytki". Proponuję obejrzeć "Dzień świra" W kwestii postu Dallas - na osiedlach w niektórych krajach np. Szwecji wcale nie ma ogrodzeń i wygląda to świetnie, ale jestem przekonana, że w naszym, polskim wydaniu codziennie rano sprzątałabym w ogrodzie kilka kup cudzych psów. Kochani własciciele psów miejcie na uwadze,że psia czy ludzka pachnie tak samo..
Nie wspomnam już o tym, że pies może mieć pasożyty więc niesprzątniete g je rozsiewa, najczęsciej na inne psy..

własność ogródka

juu meen celem ścisłości, masz rację, że o własności nie świadczy płotek ale w przypadku Dąbrówki te części zagospodarowane przez właścicieli a nie ogrodzone, nie są ich własnością. Chodzi mi o przestrzenie przed domami typu Erem czy Atrium. Nie bronię osób nie sprzątających po swoich pupilach ale taki jest faktyczny stan prawny tych przestrzeni. Zresztą cieszę się, że właściciele tych domów dbają o przestrzeń publiczną i za to szacunek dla nich. Osoby, które na te przestrzenie zaśmiecają, swoim zachowanie podpadają pod kodeks. Zrobić zdjęcie i przesłać Straży Gminnej czy Policji niech im wlepią mandat, właśnie dlatego, że to jest ich jurysdykcja bo to nie przestrzeń prywatna.

Tutaj zgadzam się w całości...

Tutaj zgadzam się w całości...
Sam gonię jak psy leją mi na ogrodzenie.
Kiedyś musiałem ustawić sąsiadów, bo ich pies kasztanił się przy mojej furtce.

Dodaj komentarz

CAPTCHA obrazkowa
Wprowadź znaki widoczne na obrazku.