Troje kandydatów na Wójta Gminy Dopiewo

Wczoraj tj. 26 września o północy minął termin rejestracji kandydatów na wójta. Będziemy wybierać spośród trójki kandydatów, po jednym z każdego komitetu wyborczego, które zarejestrowały kandydatów na radnych do Rady Gminy Dopiewo. Poza kandydatem obecnym wójtem, pozostała dwójka to jednocześnie kandydaci na radnych startujący w swoich okręgach jako "jedynki".

I tak w kolejności rejestracji.

Adrian Napierała - KWW Adriana Napierały
Wiek: 40 lat
Urzędujący od 4 lat Wójt Gminy Dopiewo. Informacje związane z kampanią są na stronie komitetu: www.zmieniamydopiewo.pl

Jacek Ostaszewski - KW Prawo i Sprawiedliwość
Wiek: 45 lat
Osoba bliżej mi nieznana, brak strony internetowej. Linkuję do jedynej posiadanej informacji z portalu społecznościowego, gdzie swój profil prowadzi partyjne koło PiS z Dopiewa (link).

Violetta Adamowicz - KWW Jesteśmy na Tak
Wiek: 43 lata
Osoba również nieznana, brak strony internetowej, brak innych znanych mi informacji o kandydatce. Jedyna znana rzecz to fakt, że pani Violetta wchodzi w skład osób skonfliktowanych z gminą jeśli chodzi o hałas na boisku szkolnym w Dąbrówce.

Nie ma jeszcze przydzielonych numerów list dla małych komitetów, jedynie PiS ma numerek jako partia polityczna i jest to numer 10.

Brawo Pani Violetto

Trzymam kciuki. Cieszę się wreszcie ktoś się twardo postawił tej zadufanej w sobie grupie urzędników, którym się wydaje, że są w każdej kwestii nieomylni.

Jedyny słuszny wybór

Jedyny słuszny wybór to komitet Napierały...sprawdził się jak do tej pory i widać, że potrafi się odnaleźć w mieszance wybuchowej w postaci skrzyżowania wieloletnich autochtonów z dopiero co osiedlonymi japiszonami. Kandydat z PiS z kolei to tak naprawdę przedstawiciel rządzącej partii w terenie i nic więcej. A pani Adamowicz... no cóż, jeśli mieszkańcy chcą mieć styl zarządzania gminą w postaci najgorszych cech roszczeniowych z Dąbrówki, to mogą na nią głosować. W takim wariancie Dopiewo może zapomnieć o czymkolwiek. Zrównoważony rozwój to być może wyświechtane hasło... ale w takiej gminie jak Dopiewo jednak kluczowe.

Popieram, kobieta musi mieć

Popieram, kobieta musi mieć charakter. Mało mamy osób w naszej gminie, którzy stawiają sprawę jasno, jeśli do tego dochodzi ważna sprawa w której jest zaangażowana w konflikcie to gratuluję.
Co do Dopiewa i naszego wójta to na tym właśnie forum ludzie z tej miejscowości mieli zazłe samorządowcom, że nic dla nich nie robią a inni ich przerastają?

Wybór Napierały to rosnąca

Wybór Napierały to rosnąca arogancja władzy która nie chce i nie potrafi rozmawiać z mieszkańcami a w bonusie budowa asfaltowni. Nie, dziękuje.

Zdecydowanie za mało

Żeby można było konkurować z obecną władzą to trzeba się postarać. Pracuję w Tarnowie i widzę jak kampania tam przebiega. Z obecnym wójtem Czajką w szranki weszła pani Wudarska. Kandydaci z jej komitetu w każdej wsi organizują otwarte spotkania. Widać jej billboardy i plakaty. Nawet w naszej gminie Wudarska jako jedyna organizowała pikietę w sprawie asfaltowni. Poza tym uważam za niepoważne traktowanie wyborców przez komitet Jesteśmy na Tak skoro nie ma żadnego kandydata do rady z okręgu w Dopiewie.

jest nadzieja

Bardzo się cieszę ,że ktoś podjął rękawicę ,,, myślę ,że świeża krew to jest to , co naszej gminie potrzebne ,,, mam wrażenie , że obecny wójt nie słucha mieszkańców , nie jest otwarty na ich potrzeby, problemy ,,,, po prostu robi swoje :/ W obecnych realiach niestety nie rządzą ludzie dobrzy, empatyczni ,,, rządzą "ułożeni" ,,,, czas to zmienić !!!!!!!

Wójt

Widzę, że przedstawiciele komitetów się odzywają:) Moim zdaniem fakt nie wystawienia kandydatów z Jestesmy na Tak jest pewną porażką. Niestety nie udało się się znaleźć chętnych. To już wskazuje na pewną przypadkowość komitetu i problemy organizacyjne.

Dobra robota Wójcie

Podsumowując 4 lata Wójta Napierały to uważam, że zrobił dużo dla Gminy. Kanaliza w Palędziu (nie wszędzie jeszcze), Kanaliza w Goluskach w tym roku, droga wzdłuż torów. Zrobił Wójt dużo.
Hałas na boisku Pani Adamowicz przeszkadza? To lepiej żeby dzieci i młodzież w domu siedziała przed TV i kompami? Boisko powinno być otwarte nawet w soboty i w niedziele dla mieszkańców. A jak sąsiad kosi trawę to Pani nie przeszkadza? Proszę zająć się poważnymi tematami, jak np. rozkorkowanie Dąbrówki. Rano około 8 wyjeżdża się nawet 40 minut!!! Jak się Pani nie podoba hałas to proszę się wyprowadzić. Panie Wójcie trzymam kciuki za Pana. I liczę na budowę dróg w gminie i kanalizacji innych miejscowości. Przejście podziemne PKP w Paledziu, odkorkowanie Dąbrówki to są ważne sprawy, a nie hałas na boisku. Farsa Pani Adamowicz.

Kto to jest?

Wystawienie absolutnie nieznanej w naszym środowisku, niezaangażowanej osoby kompromituje po raz kolejny komitet Jesteśmy na TAK. Jak ocenić kompetencje, przygotowanie, pomysły, program osoby, o której nie wiemy nic... Na fanagu komitet nie prezentuje swoich kandydatów w żaden sposób. Nie dotarłam do żadnego źródła informacji, a przyznam, że szperałam, żeby sobie wyrobić zdanie. Kandydatów na wójta i radnych znamy tylko z nazwiska. Czy nie jest naiwnym myślenie, że komitet wygra wyłącznie przez to, że nie należy do kręgu obecnej władzy? Słabe to...

Co do korków to już się

Co do korków to już się wydarzyło, nasz wójt powiększa obszar dla deweloperów i teraz nawet przy budowie drogi do eski i ciągłym wzroście samochodów, mieszkańców i całej związanej z tym infrastrukturą - korki są gwarantowane. Zagłosuje na tego, który powstrzyma deweloperów!

Coś nie tak z tym na tak

Ze stron informacyjnych komitetu Na Tak wyparowała pani pełnomocnik. Ogólny chaos informacyjny tego komitetu nie rokuje dobrze w ewentualnej pracy samorządowej. W pewnym sensie przerabialiśmy to w poprzedniej kadencji kiedy wójtem była pani Zofia Dobrowolska. Notabene obecnie startująca do powiatu z listy KW Prawo i Sprawiedliwość.

Dąbrówka i korki

Niestety tak to już jest jak ktoś nie ma zielonego pojęcia i przepisach. To że deweloperzy teraz budują gigantyczne osiedla jest następstwem tego że 15 lat temu radni zgodzili się aby obszar Dąbrówki był pod zabudowę mieszkaniową ( w tamtym okresie Dąbrówka miała ok 800 mieszkancow więc nikt nie widział w tym problemu) niestety jak to czasem bywa deweloperzy w najlepszym czasie ruszyli z budową w ekspresowym tempie i mamy co mamy. Prawda taka ze rada gminy nie ma prawa odmówić deweloperowi terenu pod budowę nowych osiedli, wystarczy ze ktoś sprzedał grunt i deweloper wybierze dobrych prawników a oni już odpowiednio dostosowują przepisy aby tylko była zgoda na budowę ( ot choćby dofinansowanie rozbudowy oczyszczalni itp mają na celu złagodzenie stanowiska gminy. ) Nawet jeśli rada odmówi deweloperowi przekształcenia ziemi to ma On prawo się odwoływać a sądy najczęściej przyznają rację deweloperom :/ .
Kłania się tu stwierdzenie "Moja ziemia, moja sprawa nie twój interes"

Co do samych wydatków gminy pokażcie mi drugą tak dynamicznie rozwijającą się gminę w Polsce. Niestety drogi są jakie są ale jeśli ktoś buduje się przy drodze gruntowej to niech nie ma pretensji do wójta czy gminy ze brnie w błocie gdy są opady. widziałeś gdzie się budujesz to teraz czekaj w kolejce cierpliwie aż wczesniejsi mieszkańcy dostaną to co im się należy. Roszczeniowość w naszej gminie jest wielka ale nie da się wszystkiego w rok czy dwa wybudować. Tym bardziej że tepo rozbudowy domów jednorodzinnych jest ogromne a zasoby pieniężne gminy są jakie są. Jeśli komuś tęskno do asfaltu i utwardzonych dróg, pabów i innych rozrywek miasto chętnie was przygarnie. Nie opowiadajcie też jakie to Komorniki czy Tarnowo są wspaniałe i jak tam pięknie wszystko działa bo działa tak samo jak wszędzie. Komorniki totalnie zakorkowane a transport tranzytowy to jakiś koszmar ( to dla tych co chcieli by tylko firmy w gminie) Tarnowo podobnie korki i tranzyt. Wszyscy chcą firm ale nikt nie widzi konsekwencji ich powstawania ot choćby totalnie zwiększony przejazd Tirów przez drogi publiczne i korki z tym związane.

Każdy zanim wprowadzi się do każdej gminy wokół Poznania musi się liczyć z krokami i problemami z tym związanymi to nie tylko Gmina Dopiewo ma z tym problemy.

Nieustający pech

Gmina do wójtów szczęścia nie ma, mieszkam od kilkunastu lat w Dąbrówce, żaden z wójtów dla Dąbrówki nie zrobił nic. Pan Napierała, na którego poszły nasze głosy okazał się wielkim rozczarowaniem, może nie tak tragicznym jak Pani Dobrowolska ale na nia nie głosowaliśmy. Może by tak coś więcej o Pani Wiolettcie?

Test prawdy

żaden z wójtów dla Dąbrówki nie zrobił nic

Różne trolle różne bzdury piszą ale to jest bzdura totalna :)))

Aby przekonać się o stopniu nieprawdziwości w/w tezy proponuję podjechać np. do Trzcielina albo do Więckowic i na środku wsi albo pod sklepem oznajmić, że żaden z wójtów dla Dąbrówki nie zrobił nic.

Co to za szkoła?

A tę nową szkołę to zbudowali marsjanie panie Jmm?
Drogę wzdłuż torów przywieźli w rulonie i rozwinęli na gruncie?
Itd,itd.
Totalny odlot. To jakaś ciężka prowokacja

Trochę jednak szok

Totalny odlot. To jakaś ciężka prowokacja

Nie przewidywałem, że komitet "jesteśmy na tak dla zamkniętego boiska" będzie szedł taką drogą. Chyba nie ma nic innego do zaproponowania.

Droga wzdłuż torów dla mieszkańców Dąbrówki ?!

To chyba jakiś koszmarny żart i kpina. Dla Dąbrówki ta droga jest przekleństwem. Została stworzona tylko i wyłącznie dla dewelopera budującego osiedle w Dopiewcu. Obecnie wyjechać na ul. Poznańską w godzinach rannych i popołudniowych to naprawdę duża sztuka. Gdyby ktoś myślał o Dąbrówce to najpierw zbudowałby drogę z Dąbrówki do drogi serwisowej przy S11 odciążając ul. Poznańską a nie odwrotnie !!!
A jeśli chodzi o Trzcielin to duże współczucie dla mieszkańców, że Urząd Gminy nie zatroszczył się o kanalizację i gaz. No ale tam przecież nie ma dewelopera.

Kampania negatywna

Po przeczytaniu wypowiedzi na forum można stwierdzić, że kampania będzie w tym roku zdecydowanie negatywna. Na dobrą sprawę żaden komitet/kandydat nie jest na dzień dzisiejszy w stanie rozwiązać np. problemu korków ani innych uciążliwości wynikających z dużej liczby mieszkańców. Dlatego też najłatwiej będzie za pomocą negatywnych emocji czy odpowiednio spreparowanych komunikatów umniejszać przeciwnika. Ta metoda jest u nas sprawdzona i chętnie stosowana. Do tego dochodzi brak podstawowej wiedzy czym jest samorząd i jakie są jego kompetencje. Szybkie przykłady z powyższych komentarzy: kto zatrzyma deweloperów oraz dlaczego gmina nie doprowadziła gazu. Wąski jest wachlarz możliwości w zakresie obietnic czy realnych punktów programu wyborczego, które mogą zachęcić wyborcę. W zasadzie pozostają zachęty typowo socjalne np. darmowa komunikacja publiczna albo jakieś kolejne dofinansowanie typu XXX+, ewentualnie aquapark. W niedzielę 21 października przekonamy się jak bardzo mieszkańcy dadzą się ponieść negatywnej kampanii i metodyce prowadzenia narracji coraz bardziej przypominającej algorytm podsycania niechęci i bycia przeciwko czemuś - czyli powszechnie już znany mechanizm botów.

nie ma na kogo głosować

wieczny dylemat w tym kraju

Zielen

A ja chcialbym tylko prosic o wiecej zieleni,bo na razie leje sie tylko beton.

Numery list

Znane są numery list przyznane poszczególnym komitetom.

nr 10 - KW Prawo i Sprawiedliwość
nr 14 - KWW Adriana Napierały
nr 15 - KWW Jesteśmy na tak

Dziesiątka dla PiS-u została przyznana wcześniej jako parti politycznej. Pozostałe numerki nadano dzisiaj. Jednak w trakcie głosowania będziemy skreślać nazwiska na dużej płachcie - a nie w książeczce jak wcześniej. Na płachcie mają się zmieścić wszystkie komitety i kandydaci. Ciekawe jaki będzie mieć format ta płachta :)

Odwieczny dylemat: mniejsze zło

Od dobrobytu ludziom też jest źle i widać to także i na naszym podwórku. Zawsze popierałem i będę popierać ludzi z bliskiego z otoczenia, którzy coś sobą reprezentują. Nie mam zamiaru ślepo oddawać głosu na partię polityczną, obojętnie jakiego koloru by ona nie była. Dlatego PiS dla mnie odpada bo kandydaci są jakby znikąd. No może kandydat na wójta i na radnego w Skórzewie pan Ostaszewski, ale brak jakiejkolwiek widocznej działalności w gminie raczej nie pomaga. Idąc dalej mamy kontrę do obecnego wójta w postaci pani Adamowicz. O ile odmłodzenie rady gminy wydaje mi się rozsądne, tak roszczeniowość i brak wizji zrównoważonego rozwoju już nie. Komitet pani Adamowicz powstał zupełnie niedawno i jedyną narracją jaką widzę jest szukanie dziury w obecnym samorządzie. Głównym elementem programu jest asfaltownia choć w sumie nie do końca wiadomo co konkretnie. Jak dla mnie to trochę niedorzeczne, bo żeby ciągle wskazywać że wójt jest BE praktycznie w każdej dziedzinie - to robi się trochę nudne i mało poważne. Co zaś tyczy pana Napierały to nie jest tak, że jest super-hiper. Przyda się przewietrzenie w radzie gminy bo z wielu radnych zeszło już powietrze. Widzę nadzieję w takich ludziach jak Kuba Kortus z Dopiewa czy pani Sarnowska z Dąbrówki. Głównym argumentem za obecnym wójtem jest fakt, że postawił na coś co rzeczywiście było kulą u nogi czyli brak kanalizacji. W czasie kiedy włodarzem jest Napierała zakopano w ziemi kupę pieniędzy. Pewnie wiele mieszkańców z gotowych osiedli tego nie widzi. Ale widzą to ci, którzy przez lata widywali tylko szambowóz raz w miesiącu. Także dla mnie wybór jest jeden, bo innego nie widzę.

Debata WTK

Dziś o 20:30 odbyła się kolejna z serii debat przedwyborczych w WTK, tym razem spotkało się troje kandydatów na wójta gminy Dopiewo: V. Adamowicz, A. Napierała i J. Ostaszewski. Zapis jest dostępny na stronach WTK:
https://wtk.pl/news/41418-kto-bedzie-rzadzil-w-dop...

Mój komentarz na gorąco: spodziewałem się konkretów i mocnych akcentów ze strony obu kandydatów, których prawie nikt nie zna i nie wiadomo, co zamierzają. Ale wyszło na to, że konkretów nie było. Generalnie można było odnieść wrażenie, że obecny wójt tłumaczył swoim konkurentom na czym polega samorząd :) Co ciekawe, pan Ostaszewski stwierdził nawet, że chce aby w gminie można było zacząć uprawiać w końcu sport (!) a pani Adamowicz zamiast dać jakiś konkret programowy to pokazała się ze strony typowo narzekającej, bez konstruktywnych wizji i zamierzeń. W sumie pani Adamowicz nawet bardziej przypominała kandydatkę PiS niż realny kandydat tej partii, tj. pan Ostaszewski :)

Przy okazji dla porównania warto obejrzeć także debatę WTK z Tarnowa Podgórnego:
https://wtk.pl/news/41340-kto-bedzie-rzadzil-w-tar...

Pani blond z debaty

Pani blond z debaty która pojawia się ni z gruszki ni z pietruszki chyba zapomniała że w gminie jest jeszcze Konarzewo.Bo mówi ze ma zespół ale czmu nie ma zespołu w Konarzewie?Skoro tak to czemu nie obieca przeniesienia siedziby i wybudowania nowego urzędu w Dabrówce?Już można dostać alergi- tylko ta Dabrówka i Dabrówka.

Kontrkandydaci ?

Jacy ? Toż to sama rozpacz, niepotrafiąca sklecić składnie zdania. Napierała może sobie darować resztę kampanii i udać się "do wód" popijając szampana. Tyle w temacie. Tak w kwestii formalnej . Pan Ostaszewski to były wojskowy? Może jeszcze oficer? Szweje na jego widok podusiły by się ze śmiechu. Wiele się zmieniło od moich żołnierskich czasów.

Lidia Łopatka: Popieram Dobrowolską

Wczoraj w trakcie debaty retoryka pani Adamowicz skojarzyła mi się z typem wypowiedzi polityków partii rządzącej. Np. "Nie widziałam umowy ale uważam, że na pewno jest niekorzystna" :) Dziś rano przeglądam sobie popularny portal społecznościowy i chyba coś jest na rzeczy.

Pełnomocnikiem finansowym komietu "Jesteśmy na tak" jest pani Lidia Łopatka. Jak niektórzy pamiętają, to była radna z ugrupowania poprzedniej wójt - Zofii Dobrowolskiej. Pani Dobrowolska, która w 2014 r. w niesławie zakończyła zarządzanie gminą Dopiewo, od dawna blisko sympatyzuje z Prawem i Sprawiedliwością, a obecnie startuje na radną powiatową z ramienia tejże partii.

Wpomniana pani Łopatka jeszcze niedawno publicznie zapowiadała, że będzie kandydować do Rady Gminy Dopiewo z komitetem "Jesteśmy na tak". Ale najwyraźniej deklaracje minęły się z rzeczywistością. Niemniej w publicznych wypowiedziach pani Łopatki znaleźć można różne pochwały wobec Dobrowolskiej, poniżej wczorajsze:

Gdyby Pani Zofia Dobrowolska startowala do samorzadu naszej Gminy też bym ją nadal popierala i zachwalala.

Myślę sobie zatem, że przymilanie się pełnomocnika komitetu pani Adamowicz do Dobrowolskiej i do PiS-u może być próbą puszczenia oka to tego elektoratu, który - jak można wyczytać w różnych artykułach - cechuje się dużą mobilizacją jeśli chodzi o fizyczne głosowanie i dość rzetelnie podąża za szyldem partyjnym. Moja ocena jest taka: czy to jest skuteczna metoda to trudno mi ocenić. Pamiętam jednak jak wyglądało zarządzanie gminą za czasów pani Dobrowolskiej i życzyłbym zarówno sobie, jak i wszystkim mieszkańcom w gminie, aby ten styl i sposób sprawowania urzędu wójta już nie powrócił.

jak ja widze tę debatę...

Pani Adamowicz niestety agresywnie - "wójt działa na niekorzyść gminy" "wójt nie liczy się z mieszkańcami" "brak kompetencji zarządczych i interpersonalnych" ale to puste słowa bez poparcia konkretem lub przykładem... Brzydka kampania Pani Violetto :).
Pan Ostaszewski odrobił zadanie, bo sięgnął do Wieloletniej Prognozy "Budżetowej" (hm...) ale niestety wykazał brak umiejętności odczytania danych.
Pani Adamowicz tez odrobiła zadanie domowe, bo znała dane dotyczące długu. Jednak nie podała pomysłu na finansowanie inwestycji bez zaciągania kredytów... Czyli mam to rozumieć jako 0 inwestycji w kolejnej kadencji?
Pani Adamowicz wie, że umowa na odbiór odpadów jest niekorzystna, mimo że "nie miała do niej wglądu". Mogła mieć bo umowa jest jawna...
Pan Ostaszewski chyba nie wie, że odbiorem odpadów zajmuje się związek międzygminny...
Pan Ostaszewski mówi o pudrowaniu problemów w zakresie infrastruktury i ma pomysły: audyty, rewizje, plany... czyli co???
Pani Adamowicz patrzy na problemy inwestycyjne z perspektywy Dąbrówki.. rondo Malinowa to główny problem infrastrukturalny Gminy?

Komitet na TAK powstał, gdy mieszkańcy utracili zaufanie do Wójta... czyli po 3 latach i 10 miesiącach sprawowania władzy przez Wójta :)

Ach... a głównym atutem Ostaszewskiego są "dobre relacje z posłami PIS"... no fajnie i co z tego?

O ile nie jest zachwycona zarządzeniem Gminą przez Napierałę to będę musiała na niego głosować, bo jako jedyny wykazał się wiedzą merytoryczną o zarządzaniu Gminą, czego niestety brakuje pozostałym kandydatom.

Czarny marketing

niestety agresywnie - "wójt działa na niekorzyść gminy" "wójt nie liczy się z mieszkańcami" "brak kompetencji zarządczych i interpersonalnych" ale to puste słowa bez poparcia konkretem lub przykładem

Myślę, że to działanie w pełni celowe i dobrze zaplanowane. Z uwagi na fakt, że obecny wójt swoją działalnością 4-letnią może znacznie skuteczniej się bronić niż to było w przypadku poprzedniczki (Z. Dobrowolska), to oponentom Adriana Napierały pozostaje stosować kampanię negatywną. Uważam, że każdy komitet czy partia doskonale sobie zdaje sprawę z tego, że kampania negatywna to jedna z najpotężniejszych broni każdej kampanii wyborczej.

Kampania oparta tylko i wyłącznie na pozytywnym przekazie, na przekonywaniu do swojego programu, na mówieniu o swoich zasługach, nie ma takiej siły rażenia. Tak przynajmniej wynika z analiz różnych kampanii, ale raczej tych globalnych. W mojej ocenie - a przyglądam się kampaniom w gminie Dopiewo od kadencji nr IV czyli od roku 2002 r. - na lokalnym poletku tzw. czarny marketing owszem sprawdza się ale tylko w określonej dawce oraz wtedy gdy jest realizowany z głową.

Umiejętne stosowanie czarnego marketingu aby było skuteczne nie polega na zaatakowaniu konkurenta jak w cytowanym fragmencie. Chodzi o to, aby zrobić to celnie i przekonać ludzi, że to nie atak, tylko pełne troski o dobro wspólne ostrzeżenie przed niebezpieczeństwem. W przeciwnym razie stosowanie kampanii negatywnej działa jak atak samobójczy.

brudna kampania

Sam jestem zdumiony, ze to mowie, ale z całej trójki najbardziej podobał mi się Pan Ostaszewski. Spokojny zrównoważony, spokojny, widać, ze coś tam czytał, doświadczenia może i nie ma, ale nie każdy od razu jest królem tv na pierwszej debacie. Pan wojt bez szału - cała jego postawa i mowa ciała- mam to wszystko w nosie, co oni mi tu bredzą. Natomiast pani Adamowicz brzmiała bardzo pisowsko- w złym tego słowa znaczeniu. Jeżeli ona ma coś wspólnego z dobrowolską to ja na pewno na nią nie zagłosuje.

Straszenie PIS-em

Widzę, że metoda, która już od dawna nie ma racji bytu a wręcz działa na niekorzyść opozycji, czyli straszenie PIS-em, jest tu stosowana. Wszystkie komitety wyborcze w kontrze do Komitetu Napierały to PIS. Wszędzie widzicie PIS. A już najbardziej się uśmiałem jak Olek drugi, napisał, że głosowanie na Adamowicz to popieranie PIS. Akurat śledzę profil Krzysztofa Kołodziejczaka, który jest w Komitecie razem z Adamowicz i tam chyba najwięcej jest hejtowany PIS, bardziej niż tutaj na forum. Do tego jest Komitet PIS, więc chyba dwóch Komitetów, PIS by raczej nie wystawił. Tak to jest jak ktoś jest zbyt leniwy by samemu sprawdzić informacje tylko jak papuga powtarza coś co gdzieś usłyszał. A jeżeli już tak boicie się PIS, to w otoczeniu obecnego wójta jak i w jego Komitecie wyborczym są osoby sympatyzujące właśnie z PIS.

Re: Straszenie PIS-em

Wszędzie widzicie PIS

Jeśli chodzi o mnie to nie mam kłopotu z PiS-em jako marką czy zjawiskiem. Co więcej, podziwiam sprawność tej organizacji w zakresie marketingu politycznego jako takiego. Co do poglądów, światopoglądów to nie będę się rozpisywał, każdy ma swój rozum.

Natomiast co do konkretnie naszej gminy, to jak wcześniej napisałem zauważam pewną łączność jednego z komitetów z poprzedniczką na fotelu wójta, co mnie osobiście mocno się nie podoba gdyż doskonale pamiętam jak to wyglądało. To, że pani Dobrowolska jest częścią PiS-u dla kogoś ma znaczenie dla innego nie. Dla mnie mają znaczenie konkretne fakty. Nie wydaje mi się abym musiał tu literalnie wymieniać "osiągnięcia" (w sensie pejoratywnym) pani Dobrowolskiej, ale jak będzie trzeba to odkopię zawartość archiwum.

w otoczeniu obecnego wójta jak i w jego Komitecie wyborczym są osoby sympatyzujące właśnie z PIS

Domyślam się, że mowa np. kandydacie KWW Adriana Napierały na radnego z Dopiewa Jakubie Kortusie. Osobiście nie znam człowieka ale znam młodych ludzi, którzy go znają w Dopiewie. I od tych ludzi słyszę pozytywne opinie. Więcej nie potrafię powiedzieć. Cały czas w kółko to powtarzam, że siłą samorządu są ludzie zaangażowani w pracę na rzecz społeczności oraz realne efekty tego zaangażowania, a nie etykiety czy emblematy zarówno czy to partyjne, czy też "naklejki" przyklejane na czas kampanii, na których czytamy takie hasła bez pokrycia jak "społecznik" albo "doświadczony specjalista".

gdzie się schował PIS:)

no właśnie pan Kortus to człowiek kameleon, asystent posła Wróblewskiego z pis i przyklejony do komitetu obecnego wojta. Pani Adamowicz retoryka prosto z PIS-u. Pan Ostaszewski najmniej pisowski hahaha:)) Nie widzicie ludzie, że wpadacie w paranoję... Ja po prostu dziele się pierwszym wrażeniem i tyle.

To i ja się wypowiem

To i ja się wypowiem nt. debaty w końcu kolejne wybory za 5 lat :))))

Adamowicz - pewna siebie, arogancka, wszędzie widzi złą wolę obecnego wójta, wszystko jest źle, oprócz krytyki brak rozwiązań
Napierała - nie dał się sprowokować, podawał konkretne liczby, trochę drętwo ale nie każdy jest urodzonym celebrytą, prosty przekaz na zasadzie kontynuacji działań
Ostaszewski - trochę spięty, też podawał liczby (WPF), uważa że możemy być jak Komorniki i Tarnowo ale nie powiedział jak to zrobić

Gmina w ruinie?

wszystko jest źle, oprócz krytyki brak rozwiązań

Takie samo odniosłem wrażenie. Jako żywo przypomina to początek kampanii partii obecnie rządzącej oraz sławne wtedy hasło "Polska w ruinie".

Test prawdy - co dalej?

yć może pawełek albo realista otworzą mi oczy na dokonania Pana Napierały, Pani Dobrowolskiej lub Pana Strażyńskiego w Dąbrówce ( niestety w Więckowicach ani Trzcielinie nie bywam). Pracując od rana do późnych godzin popołudniowych może niewiele widzę. Co do drogi, o której pisze realista, zgadzam się z Randalem, dla nas to tylko kłopot, to ukłon w stronę dewelopera. Szkoła - nie wiem, ponieważ jeździmy do szkoły do Poznania i wszyscy znajomi i sąsiedzi też wybrali szkoły w Poznaniu, Dąbrowie albo Skorzewie, nie znam nikogo, kto korzysta ze szkoły w Dabrówce i może przekazać opinię. Za drogę od a do z zapłaciliśmy sami, za uzbrojenie trenu i oświetlenie drogi też. innym gmina buduje oświetlenie, kanalizację, drogi - nam nawet nie chciała się symbolicznie dołożyć do inicjatywy mieszkańców. Może komuś w Więckowicach wydaje się, że to gmina, a więc nie! Jedyne co widzę, to kubły dla właścicieli psów, z których i tak nie wszyscy,(co jest przykre), korzystają.
Imputowanie mi gry na czyjąkolwiek rzecz jest zwykłą głupotą , po prostu chcielibyśmy, celowo używam liczby mnogiej, bo dotyczy to znajomych i sąsiadów, wybrać jak najlepiej. PISu nie biorę pod uwagę, bo wszystko czego dotkną to spieprzą, więc szukamy gwarancji najlepszego wyboru ale po przeczytaniu postów po debacie - chyba nikt nam jej nie daje.. smutne

Dokonania

może pawełek albo realista otworzą mi oczy na dokonania Pana Napierały (...) innym gmina buduje oświetlenie, kanalizację

Nie wiem, czy umiem otworzyć Ci oczy ale postaram się. Można dowiedzieć się stąd (https://vimeo.com/292338399), że w ostatnich 4 latach podłączono ponad 1300 domów do kanalizacji i pojawiło się prawie 600 nowych lamp. Dużo to czy mało? Wg mnie dużo ale to moja prywatna opinia i z pewnością zaraz przez zagorzałych przeciwników zostanie skwitowana zgodnie z wieloletnią tradycją, że ten pawelek to samo zło :)))
Sam na kanalizację czekałem w kolejce 10 lat a wiem, że są takie miejsca w gminie gdzie czekają znacznie dłużej. I zdaje się, że jedynie KWW Adriana Napierały wyraźnie mówi, że będzie stawiać nacisk na dalszy rozwój infrastruktury. Na tym polega zrównoważony rozwój i po wczorajszej debacie odnoszę wrażenie, że obaj kandydaci opozycyjni do wójta nie do końca to rozumieją.

Nie do końca rozumiem?

Nie do końca rozumiem? Piszesz o tych samych drogach? Bo piszesz że za drogę zapłaciliście sami a jednocześnie że była ukłonem w stronę dewelopera? Czyli że zapłaciliście za drogę dla dewelopera?

drogi

chyba chodziło o to, że zapłaciliśmy sami za drogi osiedlowe, oświetlenie. gmina tu nic nie partycypowała.

a droga dla dewelopera to droga przy torach. ktos tu wypomniał, jaką to my, mieszkańcy Dabrówki, mamy z niej korzyśc.
nie mamy z niej żadnej korzysci - słuzy ona tylko i wyłacznie Osadzie Leśnej w Dopiewcu, tudziez mieszkającym w Paledziu.
mieszkańcom Dąbrówki - to tylko w celach rekreacyjnych albo jak chcą odwiedzić znajomych w Dopiewcu/ palędziu..:)

więc faktycznie - poza wybudowaniem szkoły - to gmina w Dąbrówce nic nie zrobiła..

Też mieszkam na osiedlu gdzie

Też mieszkam na osiedlu gdzie sam płaciłem za wszelkie media i drogi z chodnikami i oświetleniem.
Trochę to przykre że ludzie budują sobie na klepisku rezydencje w na prawdę sporych cenach na sporych działkach i dostają skanalizowaną drogę w prezencie.
W Skórzewie sporo dróg zostało skanalizowanych i została wykonana nawierzchnia w systemie partycypacji w kosztach wykonania inwestycji i mam wielkie uznanie dla ludzi że potrafili się dogadać i ten temat załatwić a nie wiecznie narzekać i wymagać.
Moim zdaniem w gminach partycypacja w kosztach powinna być normą. Albo podatki powinny być sporo podniesione.

A co ze smogiem?

A co ze smogiem? Czy ktoś z kandydatów ma pomysł na uporanie się z kopciuchami?

Własna opinia

Uważam, że debata była idealnym podsumowaniem moich spostrzeżeń.. Chociaż zastanawia mnie dlaczego lub czym pan Adrain się tak denerwował podczas programu.

Z bardzo dobrej strony zaprezentowała się opozycja, pani Adamowicz z panem Ostaszewskim, zwłaszcza pani Adamowicz, udowodniła, że jest w stanie się wstawić za mieszkańcami gminy I będzie tzw. "społecznikiem", zrozumie mieszkańców i będzie w stanie się wstawić za nimi I będzie myśleć nt. jakichś inwestycji jako mieszkaniec..

Pan wójt Napierała według mnie nie zaprezentował się dobrze.. Jeszcze raz to powtórzę.. Bardzo się denerwował przy tej rozmowie, jakby się czegoś obawiał. Według mnie odpowiadał zbyt ogólnie..

Mój typ:
1. Violetta Adamowicz
2. Jacek Ostaszewski
3. Adrian Napierała

Dlaczego pan Adrian tak nisko? Uważam, że potrzeba "świeżej krwi" w gminie I kogoś kto będzie społecznikiem, np. Żeby zatrzymał budowę mas bitumicznych. Pan Jacek Ostaszewski będzie w stanie zaplanować inwestycję i pomyśleć logicznie, żeby nie zniszczyć życia w danej miejscowości.
Pani Violetta Adamowicz będzie w stanie popatrzeć na coś z perspektywy mieszkańca gminy i będzie próbowała ulepszyć mieszkanie w gminie.

mój typ

Napierała wykazał się przez 4 lata metaforycznością i pewnie wiele można mu zarzucić le nie to że nie dbał o gminę, Pani Adamowicz dla mnie to osoba zupełnie nieznana, to że udziela się ponoć w w Dąbrówce i objawiła się społeczeństwu jako kandydat na wójta, w ostatniej chwili, nie mając( przynajmniej nigdzie nie znalazłam żadnego )konkretnego programu to dla mnie żaden kandydat.W debacie pokazała że nie ma żadnego pojęcia o samorządzie ani jego kompetencjach.Podobnie pan Ostaszewski ,którego nie zna nikt z pytanych prze ze mnie osób ,kto to jest .Nie znam programu tego Pana nie powiedział w debacie nic konstruktywnego,chyba że wszystko dla niego załatwi poseł na ,którego się powoływał.O kandydatach na radnych z ramienia PIS nie będę się nawet wypowiadać bo to po prostu ludzie z łapanki.Wierze jednak w mądrość społeczeństwa i myślę że wybiorą dobrze dla lokalnych społeczności.

do nicka 834

Potrzeba ci świeżej ,krwi już raz Dąbrówka wybrała świeżą krew w osobie p.Dobrowolskiej i wiemy jak to się skończyło.Życzę jednak powodzenia .

mój typ

Mój typ Napierała, ponieważ potrafił zebrać w swoim komitecie wszystkie opcje polityczne w nadrzędnym celu jakim jest rozwój naszej gminy. W końcu przecież o to chodzi, prawda? Na pewno nie zagłosuję na Adamowicz, która jest osobą wyłącznie roszczeniową, nie idąca na kompromis tak samo jak cały jej Komitet. Dużo gadania i zero efektów. Co do Ostaszewskiego to myślę, że dogadałby się z Napierałą. Natomiast Tekla wykazała się nieznajomością tematu, nazywając Dobrowolską, "świeżą krwią" w 2010 roku.

Black zgadzam sie

Zgadzam sie w duzej czesci z wypowiedzia black. Pan Napierala dogadalby sie z Ostaszewskim. Ten pan kandyduje tez do rady gminy z miejsca pierwszego i pewnie po wyborach panowie beda musieli wspolpracowac. Bedzie szansa dla ostaszewskiego nauczyc sie samorzadu a za 5 lat, kto wie??? Patrzac na cv tego pana wydaje sie byc kompetentna osoba ale bez doswiadczenia w samorzadzie..

Jedyna niestety alternatywa

Jedyna niestety alternatywa to Napierała choć pozyskiwanie inwestycji dla gminy cienko mu wychodzi i nadal szasta pieniędzmi na bezsensowne imprezy /festyny zaś budowa kanalizacji we wsiach gminnych i dróg asfaltowych/pozbrukowych tez nie najlepiej. Kandydat PIS jako kawaler z dzieckiem i ex wojskowy nie ma kompetencji -nawet radnym pół kadencji nie był zaś pani Abramowicz to też typowa zapchaj dziura na liście wyborczej swojego komitetu/ o kompetencjach jak kandydat PIS/.
Nie ma w ki wybierać i pozostaje mniejsze zło czyli obecny wójt.

Samorząd

Uważam że obecny Wójt jako miejscowy jest z tej trójki najwłaściwszym kandydatem w tych wyborach.Każdy bez wyjątku płaci frycowe. Pan Napierała ma to już za sobą. Nowi to znowu nauka przez cztery lata. Tak więc wyciągnijcie Państwo wnioski.

Nie cztery a pięć

Nowi to znowu nauka przez cztery lata

Ordynacja uległa zmianie i teraz kadencja potrwa 5 lat.

Nowi to znowu nauka

Nie upatrywałbym na tym polu większego problemu, wszyscy kandydaci są dość młodzi i nauka nie powinna przychodzić z trudem. Fakt, że Adamowicz&Ostaszewski - przynajmniej na podstawie tych szczątków informacji - nie mieli w życiu zbyt wiele do czynienia czy to z inwestycjami, czy to z planowaniem przestrzennym, czy ogólnie z administracją publiczną. Bardzo ważne są też umiejętności miękkie w postaci zdolności interpersonalnych, czyli mówiąc w skrócie umiejętność nawiązywania dialogu z różnymi grupami społecznymi. Warto jednak zauważyć - a obserwuję to od ponad 12 lat w gminie - że wójt gminy ogólnie funkcjonuje zgoła inaczej niż np. prezes zarządu jakiejś spółki prawa handlowego, a już na pewno inaczej niż to się dzieje w spółkach skarbu państwa. Lokalna społeczność jest mocno przyzwyczajona, że jak już coś trzeba załatwić w gminie to tylko z wójtem. Jak sprawa budowy/remontu ulicy - to najlepiej z wójtem. Jak jubileusz/wigilia/spotkanie wiejskie - to z wójtem. Jak inwestor ma jakieś konkretne plany - to z wójtem. Jak trzeba rozwiązać jakiś lokalny konflikt - to z wójtem. Nie z zastępcą, nie z kierownikiem referatu. I tu nie idzie o delegację uprawnień, tylko tak rzeczywiście jest, że petenci w lwiej części chcą rozmawiać tylko z wójtem. To powoduje, że po pierwsze praca wójta nie należy do łatwych i nie ogranicza się do godzin urzędowych typu 7.00-15.00. Po drugie wymaga to silnego charakteru, umiejętności łagodzenia stanowisk adwersarzy, czy też zwyczajnie wiedzy bo w zasadzie trzeba mieć pojęcie o wszystkim, o czym mówią przepisy w zakresie obowiązków jakie musi realizować gmina. I po trzecie - bardzo istotne - gminę trzeba po prostu znać. Bo gmina to nie tylko Dąbrówka&Skórzewo.

Ktoś zapyta dlaczego o tym piszę. Nie chodzi mi bynajmniej aby któregoś kandydata ocenić, bo już to wcześniej zrobiłem - choć głównie na podstawie debaty bo z informacjami o dokonaniach kandydatów VA&JO jest gorzej niż słabo. Chodzi o to, aby szukając odpowiedzi na kogo głosować spojrzeć także przez pryzmat czy się nadają do pełnienia tej funkcji, mając na uwadze to co piszę powyżej. To, że każdy kandydat będzie mówił to co chce usłyszeć wyborca to już wiemy - gdyż na tym polegają kampanie wyborcze. Warto więc między wierszami zwrócić też uwagę nie tylko na obietnice, slogany czy retorykę na zasadzie "gmina w ruinie".

Za mało czasu

Szkoda, że ta debata trwała tylko 30 minut..
Myślę, że lepiej zaprezentowała się opozycja, p. Napierała nie dał mi za dużo argumentów, aby na niego zagłosować.. Mówił o powiększaniu się gminy, jednak mieszkańcy nie chcą tego, przykładem jest Dąbrówka, z której wyjechanie rano w ciągu 7 minut jest cudem.. Pani Violetta Adamowicz wydaje się być ciekawą propozycją. Inteligentny sposób wypowiedzi, wysłucha mieszkańców w przypadku jakichś zastrzeżeń. Wydaje mi się, że to będzie najlepszy kandydat na wójta..

Czego chcą mieszkańcy?

Mówił o powiększaniu się gminy, jednak mieszkańcy nie chcą tego, przykładem jest Dąbrówka

Ciekawa teza. Mieszkańcy nie chcą powiększania gminy, mimo że sami to robią :)

Gdzie mogę zadać pytania do kondydatów

Czy można gdzieś zadać pytania kandydatom na wójta?
Czy jest planowane spotkanie z mieszkańcami?

Bo jeśli mam podjąć decyzję na temat 30 min. programuw WTK to wybór jest tylko jeden.

A może jakiś video-czat?

Tylko nie Adamowicz

Pani Adamowicz nie jest taka zupełnie nieznana. Rodzice i pracownicy z przedszkola w Dąbrówce doskonale wiedzą co to za osoba.Jak się dowiedziałam że ona kandyduje to chwyciłam się za głowę. Jest to osoba totalnie przeświadczona o swojej nieomylności i nie dopuszcza możliwości, że ktoś inny może mieć rację. Także jeśli ona ma być wójtem to dopiero się zacznie!

bzdura

pawelek - 02/10/2018 - 20:04

Dokonania
może pawełek albo realista otworzą mi oczy na dokonania Pana Napierały (...) innym gmina buduje oświetlenie, kanalizację

Nie wiem, czy umiem otworzyć Ci oczy ale postaram się. Można dowiedzieć się stąd (https://vimeo.com/292338399), że w ostatnich 4 latach podłączono ponad 1300 domów do kanalizacji i pojawiło się prawie 600 nowych lamp. Dużo to czy mało? Wg mnie dużo ale to moja prywatna opinia i z pewnością zaraz przez zagorzałych przeciwników zostanie skwitowana zgodnie z wieloletnią tradycją, że ten pawelek to samo zło :)))

Totalna bzdura Panie Pawełek. Większość mieszkańców Skórzewa kanalizację i oświetlenie finansuje z własnych pieniędzy, przekazując to później wszystko gminie.

Znam Panią Adamowicz z

Znam Panią Adamowicz z przedszkola i wiem, że walczyła o chodnik, który nota bene powstał dzięki jej upartości i zaangażowaniu. Angażowała się także w bezpieczeństwo dzieci wychodzących i przychodzących do przedszkola.
Szkoda gadać, tylko hejt, pogłoski, zero konkretów. Może w końcu warto wyszukać trochę pozytywnych rzeczy i zagłębić się w temat.

Adamowicz

na zdjęciu podobna zupełnie do nikogo

Kto i co finansuje ?

Większość mieszkańców Skórzewa ma kanalizację zbudowaną w ramach kompleksowych przedsięwzięć i nikt nic nikomu nie przekazuje. To samo dotyczy oświetlenia. Nie słyszałem też, aby ktokolwiek sam finansował oświetlenie. Ciekawe kto sfinansował kolektory kanalizacyjne, oczyszczalnię ścieków, kolektory tłoczne, no samo się zrobiło.
Zaraz usłyszymy, że Pan Tobiasz z sąsiadami i szwagrem to zbudowali. Ha, ha,ha.

Oczyszczalnie, kolektory

Oczyszczalnie, kolektory ściekowe i tłoczne w Skórzewie sfinansowała w 100% Spółdzielnia Ławica Zachód czyli mieszkańcy osiedli. Zrobili to dla siebie i w prezencie dla wszystkich innych mieszkańców Skórzewa którzy się do tego ani złotówką nie dołożyli...
Jak chcesz mogę Tobie pokazać rozpiskę budżetową na budowę mojego domu i jest tam wyszczególniona budowa kanalizacji, dróg, chodników i oświetlenia. Wszystko później jest przekazywane gminie.
Oczywiście mówimy o infrastrukturze na terenie osiedli.

BIP-idiotinstrukcja

Wykaz przedsięwzięć obecnego Wójta można spokojnie znaleźć w zakładce BIP-Urzędu Gminy Dopiewo pod hasłem "archiwum przetargów".

nieznani kandydaci

A co zawodowo robią "nieznani kandydaci" ? co osiągnęli zawodowo, a nie tylko liczne studia pokończone i co z tego.może przed wyborami rozpoczną jakąś kampanię w gminie ,żeby można było ich i ich program poznać, bo to co było w WTK to jakieś nieporozumienie.

Z serii: puste obietnice kandydatów

Kandydatka na wójta z Dąbrówki obiecuje w swoim programie:

Zatrzymanie inwestycji wytwórni mas bitumicznych w Dąbrówce

Ta inwestycja była procedowana urzędowo w oparciu o przepisy środowiskowe od 2016 roku. Pod koniec września br. inwestor wycofał swój wniosek. Kandydatka, która interesowałaby się tą kwestią, na pewno powinna o tym wiedzieć. Ale chyba albo nie wie, albo się nie interesuje, albo przygotowała listę programową w oparciu... o komentarze na forach w Internecie.

Postępowanie środowiskowe w tym temacie można śledzić w BIP od marca 2016 r.:
http://dopiewo.nowoczesnagmina.pl/?c=1153

Gdzieś dzwoni ale nie w tym kościele

No ładnie czyli zatrzymanie inwestycji której nie trzeba blokować bo jej nie będzie? Brawo pełna profeska - zero przygotowania.

Jedyny słuszny wybór

nr 10 - KW Prawo i Sprawiedliwość - NIE
nr 14 - KWW Adriana Napierały - TAK TAK TAK
nr 15 - KWW Jesteśmy na tak ???????

Brak słów

Po prostu brak mi słów jak czytam te farmazony pisane przez najwspanialszych mieszkańców Gminy Dopiewo czyli Skórzewo i Dąbrówka. Ludzie po pierwsze Skórzewo i Dąbrówka nie są pępkiem świata. To że mieszkacie na dziadowskich osiedlach gdzie płaciliście za każdą lampę kanalizę chodnik czy zieleń nie czyni z was Vipów. To był wasz wybór aby zapłacić trochę więcej i mieć wszystko od razu niż czekać aż wam to gmina wybuduje z czasem. Gdyby ktoś z was znał choć trochę historię gminy to wiedział by że 20 lat temu to Skórzewo To była totalna wiocha która miała 700 mieszkańców i to że dziś wygląda jak miasto i są korki to przyczyna tego że kochani deweloperzy wyczuli interes że warto budować osiedla poza miastem bo taniej i tylko dla tego tutaj jesteście. Nie rozumiecie chyba tego że dynamiczny rozwój miejscowości pociągnął za sobą budowę i ciągłe rozbudowy szkół, rozbudowę wodociągów i oczyszczalni ( sorry ale rurę to możesz sobie wkopać w ziemie tylko musi też mieć gdzie ten ściek lecieć żeby go oczyścić- rura to nie wszystko ) . Deweloper wybudował wam wiele ale na tym skończył temat, te drogi trzeba utrzymać i reanimować bo nic nie jest wieczne a i deweloper nie buduje z najlepszych materiałów bo drogo wiec momentami dziadostwo goni dziadostwo ( przejedz sie przez osiedle biedronka pozapadane jezdnie). Ta sama bajka tyczy się Dąbrówki, dąbrówka jest następstwem tego że w Skórzewie zaczęło być po prostu za drogo z gruntem to też deweloperzy przemieszczają się tam gdzie taniej.

Jednym słowem krytykować gminę za to że są korki bo za dużo osiedli powstało gdzie samemu się mieszka na ów osiedlu hahaha kabaret level expert.

Co do samego wójta to ludzie kiedy wy zrozumiecie że wójt wykonuje zadania które uchwali rada gminy ????
Skoro wójt startuje bez zaplecza radnych to może sobie pomarzyć o spokoju w rządzeniu bo zawsze będzie na przegranej pozycji. Taka sytuacja miała miejsce gdy przewodniczącą rady była Zofia Dobrowolska która z swoim komitetem miała większość w radzie gminy a jednocześnie była w opozycji do urzędującego Wójta Andrzeja Strażyńskiego. Każda inicjatywa wójta była torpedowana bo wójt nie miał wystarczającego poparcia w radzie.
Tak wiec pani Adamowicz już na starcie ma problem gdyż w okręgu nr 3 nie wystawiła nikogo czyli już na starcie ma 6 radnych mniej . Co do przedstawicieli pisu niestety ich skład jest mało znany wiec nie wróżę im wielkiego sukcesu . Co do obecnego wójta to raczej działa na tyle ile pozwala mu kasa, nie ma i nigdy nie będzie wójta takiego który zadowoli każdego mieszkańca bo była by to utopia czyli coś co w naturze nie występuje, poza tym o czym by pisali klakierzy na forach :) .

Ps. Obecny wójt ma głowę na karku zadłużył mocno gminę co ma swój duży plus bo inwestycje są wykonane a przy tym nie musi płacić "frycowego" na biedniejsze gminy tak jak Tarnowo ponieważ jesteśmy zadłużeni wiec nas omija ten przykry zapis . Wiec nie opowiadajcie jaki to z niego kiepski włodarz bo gmina ma duże zadłużenie, to też takie same pierdoły jak pisanie że szkoła w Dopiewie nie była potrzebna. Przejdźcie się do szkoły i zapytajcie ile jest dzieci i ile jest wolnych klas w nowej szkole bo o ile wiem to szkoła jest już w 90% zapełniona a niedawno co została otwarta. Tak wiec zanim coś ktoś napisze że coś jest niepotrzebne niech zasięgnie głębszych informacji a potem dyskutuje.

Dokładnie znam Skórzewo

Dokładnie znam Skórzewo sprzed 20 lat bo w roku 1999 wprowadzałem się jako dzieciak z rodzicami na pierwsze osiedle Ławicy-Zachód.
We wiosce był kościół, sklep i dwie drogi asfaltowe na krzyż.
Pytanie mam do kolegi. Czy to nie jest czasami tak że deweloper buduje swoje "dziadowskie"osiedla w oparciu o uchwalony przez radę gminy i zatwierdzony przez wójta plan zagospodarowania przestrzennego? Kto ma tą szkołę czy infrastrukturę wybudować? Deweloper, sami mieszkańcy? Czy radni mają to zaplanować z odpowiednim wyprzedzeniem i zrealizować przy pomocy wójta i powiatu?
Do tych "dziadowskich" osiedli chciałem się jeszcze odnieść. Nie ładnie jest poniżać innych. Na takie własnie lokum było wówczas stać moich rodziców i bardzo dziękuję im za to że mieliśmy sporą przestrzeń i swój własny ogródek a nie mieszkanie w bloku. Moi rodzice nadal mieszkają na pierwszym osiedlu i nie widzę żeby było "dziadowskie". Wszystko stoi równo i prosto od 19 lat. Drogi chodniki i oświetlenie nie pozapadały się. Domy stoją proste i solidnie wybudowane.

Nieźle,

.. dyskusja dość kulturalna i merytoryczna.
Ponieważ jestem zadowolony z rozwoju Skórzewa, wybiorę pana Adriana. To że udało mu się zjednoczyć radnych pokazuje jego umiejętność interpersonalne, wbrew temu co w debacie WTK mówiła pani Violetta.
Fakt że na 'jego' liście wyborczej są ludzie związani z innym partiami tylko to pozytywne wrażenie umacnia.
No i pan sołtys Moskalik jest w komitecie, a to człowiek którego cenię i lubię.
Generalnie jest nieźle, dziękuję wszystkim kandydatom i ich komitetom za zaangażowanie i niech wygra najlepszy!

Brak słów bo wszystko już powiedziano

Kilkakrotnie mnie kusiło, żeby wyłożyć "ludowi pracującemu" na czy polega różnica pomiędzy władzą wykonawczą a ustawodawczą na poziomie gminy, i kto komu co może zrobić. Ale zastanawiałem się czy warto. Dlatego dziękuję koledze Śmieszkowi za podjęcie tematu. Sam bym lepiej nie napisał. Podpisuję się pod Jego tezami obiema rękami.
Natomiast nie można wykluczyć brudnych chwytów. Ta cisza w eterze jest podejrzana.

Kradzież materiałów

Natomiast nie można wykluczyć brudnych chwytów

Z brudnych rzeczy to w Dąbrówce/Palędziu ktoś życzliwy przywłaszczył sobie kilka banerów i plakatów. Choć jak sobie przypomnę jak to bywało we wcześniejszych wyborach, to można powiedzieć że u nas względna cisza i spokój. I w zasadzie nawet większego hejtu nie ma w sieci poza tym, że pojedyncze jednostki doszukują się hejtu tam gdzie go nie ma.

Ja też znam Skórzewo

I znam "trochę" dłużej. Tak mniej więcej jakieś ponad 50 lat. I owszem Spółdzielnia Ławica-Zachód (bo tak się nazywał ówczesny deweloper) "uszczęśliwiła" i dalej "uszczęśliwia" Skórzewo i całą gminę swoją działalnością. Sprawiedliwie trzeba oddać że ma naśladowców. Ale co charakterystyczne w działalności Spółdzielni i Prezesa to chorobliwy wręcz wstręt do budowy czegokolwiek z infrastruktury towarzyszącej. Czyli żadnych placów zabaw, skwerów, parkingów, SZKÓŁ, PRZEDSZKOLI, zbiorników retencyjnych itd. Natomiast pretensji do świata nie brakowało i nie brakuje. Tę mini oczyszczalnię, w jakiej partycypował Endriu dawno już wymieniono na porządną instalację w Dąbrówce. Ciekawe czy Spółdzielnia się tam dołożyła. Czy spółdzielnia dołożyła się do budowy wodociągów, gazociągów, przedszkoli itd. (można by tak godzinami). Inaczej mówiąc była sobie wieś spokojna, a teraz nastała metropolia. I z czego się tu cieszyć?

Właśnie dlatego pytam bo moim

Właśnie dlatego pytam bo moim zdaniem infrastruktury powinniśmy oczekiwać od gminy a nie od dewelopera czy samych siebie. Płacimy podatki gminie a nie deweloperowi. Spółdzielnia nie zarabia dodatkowych funduszy jak deweloper który może zachęcić mieszkańców dodatkowymi "atrakcjami". Spółdzielnia musi przeznaczyć całe fundusze na kolejne zadania a nie jak deweloper do kieszeni właściciela.
Spółdzielnia Ł-Z to nie deweloper. Poczytaj sobie jakie są różnice między spółdzielnią a deweloperem.
Spółdzielnia Ławica-Zachód z każdym oddanym etapem osiedla przekazuje gminie tereny pod zieleń, place zabaw czy jak tam sobie mieszkańcy i gmina chcą bo taki ma obowiązek. Nie wiem dlaczego miałbym od nich oczekiwać więcej.
Dodatkowo być może prezes spółdzielni nie musi mamić ludzi placami zabaw bo domki na osiedlach wyprzedają się prawie w całości zanim pierwsza łopata zostanie wbita w ziemię.
Twoja retoryka mnie zaskakuje.
Nie rozumiem dlaczego spółdzielnia miała by się dokładać do oczyszczalni z Dąbrówki czy gazociągów i przedszkoli?
Coś się zapętliłeś w odwracaniu kota ogonem...
Pretensje o zbyt duży rozwój mieszkaniowy możesz mieć tylko i wyłącznie do władz gminy bo to oni decydują o jej kształcie a deweloperzy tylko wykorzystują możliwości.
To tak jakbyś miał pretensje do swojego własnego auta za to że dostałeś mandat za przekroczenie prędkości. To Ty nim kierowałeś więc jesteś winny.

Coś o zapętlaniu

A zatem wg. Spółdzielni Ł-Z , Spółdzielnia jest tylko i wyłącznie od sprzedaży domków. Dobrze jej idzie bo do żadnej infrastruktury się nie dokłada ( bo nie musi). A więc te przysłowiowe rury, przedszkola, miejsca w szkołach, place zabaw itp. mają zbudować "starzy mieszkańcy, i to najlepiej zanim "nowi" się wprowadzą. Pamiętam doskonale jakie wrzaski dobiegały ze strony Ł-Z osiem lat temu, gdy to za szybko ziemia odmarzła. Sam Prezes Zawadzki zajechał swoim nowym terenowym Volvo na zebranie poświęcone zalaniom i kwieciście opowiadał jak to osobiście czyścił rurę pod Poznańską. Zapomniał powiedzieć, że całe "jego" osiedle spuszcza wodę z rynien i podjazdów do jedynego rowu w okolicy. Oczywiście do dzisiejszego dnia Spółdzielnia nie zbudowała nawet jednej małej retencyjnej sadzawki. I ja się pytam, gdzie są te skwerki zieleni, czy place zabaw. Od czterech lat słyszę dywagacje na temat zagospodarowania jakiegoś placu przy ul. Malinowej, będącego zresztą prywatną własnością. No ale oczywiście Spółdzielnia to nie deweloper, w żadnym wypadku.

Podkreślam po raz kolejny

Podkreślam po raz kolejny kierujecie swoje roszczenia nie do tego podmiotu. Deweloper nie odpowiada za rozwój gminy i infrastrukturę gminną.
Uważam że Spółdzielnia Ł-Z i tak zrobiła w Skórzewie bardzo dużo w tym zakresie.
Tak starzy mieszkańcy osiedli zapłacili za oczyszczalnię i rozbudowę kanalizacji i tak się dzieje wszędzie. Nawet jak są partycypacje mieszkańców w kosztach to są ludzie którzy się nie składają. Niektórzy po prostu nie mają kasy a niektórzy śmieją się innym w twarz że nie zapłacili a mają... Takie jest życie...
Volvo V40 to nie jest terenowe volvo tylko małe najmniejsze i najtańsze kombi tego koncernu.
Rodzice mieszkają na pierwszym osiedlu od 1999 roku i tylko raz woda weszła im na 3 cm do garażu a później została zrobiona modernizacja kanalizacji. Oczywiście tata dwa razy w roku czyści odcinki kanalizacji po swojej stronie i wszystkie odpływy. Dodatkowo sprząta liście żeby nie wpadały do kanalizacji.
Kanalizacja jest przewymiarowana ale jak 99% ludzi nigdy nie czyściło swojej kratki ściekowej a w dodatku podczas budowy do kanału leciały wszystkie odpady budowlane, zaprawy i inny syf to sami jesteśmy sobie winni.
Tak całe osiedla spuszczają wodę do rury za którą odpowiedzialna jest gmina.
Gmina pozwoliła na budowę osiedli i powinna zadbać o infrastrukturę bo mu za to płacimy podatki.
Nie rozumiem Twojej retoryki? Czy prezes ma zbierać deszczówkę z osiedla i wywozić ją w wiadrach do Warty?
Plac zabaw przy Malinowej jest terenem gminy i gmina zagospodarowała tam dwa place zabaw, boiska do koszykówki i siatkówki, stoły do ping-ponga i siłownię.
Kolejny bardzo duży teren spółdzielnia przekazała gminie przy ulicy Figowej. Gmina ma go zagospodarować jako tereny rekreacyjne.

Kolejna rozmowa, tym razem TVP

Dziś u red. Wawrzyniaka w TVP Poznań pojawiło się dwoje kandydatów: pani Adamowicz oraz pan Napierała. W zasadzie była to powtórka z rozrywki - choć nieco więcej można było odczytać z tzw. body language pani VA. Otóż "pani od boiska", poza tym że uderza w ten sam bęben (gmina w ruinie) to wizualnie pokazała się z bardzo niekorzystnej strony: lekceważący wyraz twarzy, oscentacyjne gesty, wtrącanie się w wypowiedź poprzednika. Oglądając ten krótki materiał w kilka osób jakoś wszyscy stwierdziliśmy, że chyba ktoś tej pani źle doradza albo ona faktycznie taka jest.

Materiał jest dostępny w drugiej części nagrania, po rozmowie kandydatów na wójta gminy Komorniki:
https://poznan.tvp.pl/29846587/wielkopolska-warta-...

Do Endriu

Widać nie złapałeś kontekstu mojej wypowiedzi, "dziadowskie" nie odnosi się do mieszkańców tylko do samego wykonania. Walnąć osiedle na 2000 mieszkańców gdzie nie ma prawie nic zieleni skwerku a i miejsca na sklepy jak na lekarstwo, do tego wszystko wy kostkowane i wszystko ma odebrać rów melioracyjny zbudowany z 100 lat temu na potrzeby tylko melioracyjne gruntów ornych. Widać pamięć ostro ciebie zawodzi jak to przez naście ostatnich lat wiecznie płacz że kogoś zalewa na osiedlu i to Niedobra i zła gmina jest a nie deweloper który nie przyłożył się do projektowania kanalizy deszczowej. Człowiek bez wykształcenia zrozumie że rury spustowe o średnicy od 80 -100 mm nie są wstanie odebrać wody podczas opadów tym bardziej z osiedli które mają kilka tysięcy m2 . Co ulewa to płacz że komuś zalewa piwnice, zalewa zawsze tylko i wyłącznie woda deszczowa bo tam jest spust grawitacyjny i w czasie opadów momentalnie rurociągi się wypełniają i rurociągi nie nadarzają jej odbierać a zaraz po opadach woda opada. Każdy chce mieć twardo i sucho tylko gdzie wodę puścić. Wiec z tym że osiedla są solidne i dobrze zaprojektowane nie do końca się zgodzę.

Co do samego budowania szkół, oczyszczalni i innych rzeczy zawsze jest tak że deweloper mami że pomoże w kosztach budowy a jak tylko dostaje pozwolenie na rozpoczęcie osiedla podnosi krzyk że przepisy jasno mówią że są to "zadania własne gminy" i gmina nie ma prawa od nich żądać pieniędzy mimo iż wcześniej taką pomoc oferowali. Jak ma być dobrze skoro na zebraniach wiejskie przychodzi nawet nie 1% miejscowości a jak pada pytanie czy mieszkańcy mają coś przeciwko nowym osiedlą to pada chóralne " nie, a niech sobie budują dalej" .

Żadna okoliczna gmina nie zmaga się obecnie z takim napływem mieszkańców, niestety nikt nie mógł przewidzieć że deweloperzy w tempie ekspresowym będą zaludniać dziesiątki hektarów gdzie jeszcze kilka lat temu były pola orne. Nie ma chyba drugiej takiej gminy gdzie w krótkim czasie trzeba było wybudować dziesiątki kilometrów rurociągów kanalizacji i wody, rozbudowywać w tempie ekspresowym stacje uzdatniania wody , Budować oczyszczalnie ścieków i budować lub rozbudowywać tyle obiektów szkolnych. Jeśli ktoś nie rozumie tego to przykre to nie jest koszt rzędu 100 tyś zł tylko kilkuset milionów zł. Budżet gminy nie jest z gumy poza tym dość niedawno dopiero zaczął w większym tempie się powiększać ale i potrzeby wzrosły trzykrotnie. Zawsze będzie tak że potrzeby są większe niż możliwości finansowe. Pamiętajmy że Oświata w gminie Dopiewo wraz z wszystkimi urzędnikami pożera połowę budżetu gminy na " dzień dobry" . Realnie na inwestycje zostaje kilkanaście milionów do podziału na kilkanaście miejscowości. Przy założeniu że kilometr wybudowania drogi to koszt ok 1 mln zł to przy ponad 100 drogach nieutwardzonych w gminie ( mówiąc wyłącznie o drogach gminnych a nie prywatnych) gdzie średnio każda ma ok kilometra lub więcej to już ponad 100 mln zł na same drogi czyli przy dobrych wiatrach 4 letnie inwestycje stoją, a gdzie kanaliza a gdzie chodniki, oświetlenia, place zabaw, szkoły. Trzeba to wszystko wybudować i przede wszystkim utrzymać a to kosztuje znacznie więcej niż się komuś wydaje. Wiec Krzyki że komuś się należy a reszta niech czeka to smutne ale prawdziwe. Wójt to nie kura znosząca złote jaja, on ma dzielić rozsądnie i sprawiedliwie tak aby dla wszystkich miejscowości starczyło.

To taka parodia jak z słynną rampą przeładunkową w Palędziu. Nosz jasna anielka ta rampa powstała zapewne dużo wcześniej niż sama miejscowość to że ktoś się wybudował wokół rampy niestety ma swoje konsekwencje dziś. Niestety czy też stety rampa była przed osiedlami i każdy ją widział a jeśli nie to tylko pretensje do siebie. Szumne zapowiedzi o przestawieniu rampy wstawcie między bajki, nikt nie jest w stanie ponieś tak ogromnych kosztów bo kilkudziesięciu mieszkańców irytują hałasy z rampy tym bardziej jeśli chodzi o skąpą kolej polską. Poza tym gdzie ją przenieś ??? Nie ma gdzie po prostu. Poza tym po modernizacji lini Berlin -Warszawa może się okazać że najbliżsi mieszkańcy zostaną wywłaszczeni i przeniesieni bo kolej będzie jeździć znacznie szybciej i pas ochronny wokół torów trzeba będzie poszerzyć ale to nie nastąpi tak szybko zapewne. Tym bardziej nie jest to wina Wójta czy też Gminy bo akurat oni tutaj nic do gadania nie mają :)

Miłego głosowania i naprawdę się zastanówcie na kogo zagłosujecie bo to że ktoś szumnie zapowiada zmiany i inwestycje nie zawsze idzie z prawdą, bo po objęciu fotela wójta zderza się z rzeczywistością i ograniczonymi zasobami pieniędzy.

Nie tylko gmina Dopiewo

Żadna okoliczna gmina nie zmaga się obecnie z takim napływem mieszkańców

U nas są bite rekordy ale nie jesteśmy tak zupełnie sami. Jeśli chodzi o liczby to Komorniki mają jeszcze większy kłopot.

Odsyłam do raportu opracowanego przez Urząd Statystyczny w Poznaniu - głównie strona 3:
https://docdro.id/p3d8C86

Proszę czytać moje wypowiedzi

Proszę czytać moje wypowiedzi uważnie. Przecież napisałem też że nie uważam osiedli za dziadowskie bo moim zdaniem są wykonane solidnie.

Proszę też cały czas nie odnosić się od wielkości inwestycji. Podkreślam że nikt nie "wali" sobie osiedli na 2000 osób tak po prostu. To są inwestycje realizowane w oparciu o miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego, odpowiednie pozwolenia na budowę i z zatwierdzonymi projektami.

Po raz kolejny podkreślam że deweloper nie ma obowiązku budować nam sklepów szkół czy skwerów. Jeżeli to robi to tylko aby zachęcić nowych klientów. Spółdzielnia Ł-Z nikogo nie mamiła sklepami czy szkołami. A na moim osiedlu jest np budynek użyteczności w którym jest przychodnia lekarska, salon paznokci i joga :)

To że ktoś brukuje sobie 100% powierzchni przed domem może tylko być nam jego żal ale deweloper nie może nic z tym zrobić. Na moim osiedlu są ulice gdzie ludzie pięknie zazielenili swoje otoczenia a są ulice gdzie wszystko jest wybrukowane. Ja starałem się mieć jak najwięcej zieleni.
Jeżeli uważasz że rury spustowe z osiedla mają 80 - 100 mm to albo się pomyliłeś o jedno zero albo stosujesz metody Pana Morawieckiego i Jakiego... Tego nie będę komentował. Chyba właśnie chcesz ludziom bez wykształcenia fachowego w tym zakresie wciskać takie kity...
Przyznam rację że pierwsze osiedla są nie do końca dobrze zaprojektowane bo np ulice i chodniki są za wąskie ale na pewno są wykonane solidnie.

To nie jest kwestia że nikt nie mógł przewidzieć napływu ludności tylko ktoś powinien to przewidzieć i to powinni być włodarze gminy. A jak już napływ się zaczął to trzeba było go powstrzymać. Gmina ma odpowiednie ku temu narzędzia. Nie ma tu mowy o zrównoważonym rozwoju. Gmina na hura wydaje pozwolenia bo podatki a z inwestycjami nie nadąża.

Sam też zaprzeczasz swoim wcześniejszym wypowiedzią. No właśnie że gminny budżet nie jest z gumy. Cały czas o tym piszę że wszystko jest na głowie postawione i wtedy budżet gminny jest nie wystarczający.

Narzędzia

A jak już napływ się zaczął to trzeba było go powstrzymać. Gmina ma odpowiednie ku temu narzędzia.

To jest dobry temat, ale chyba lepiej w odrębnym wątku bo może to zająć wiele stron. W każdym razie z tymi narzędziami to bym był ostrożny, bo w naszej gminie realnie aby powstrzymać inwestorów od budowania tam gdzie "jest na to papier", gmina musiałaby mieć kilkaset milionów na odszkodowania. A z tego co wiem, to nie ma :)

Wszystko fajnie i racja wiem

Wszystko fajnie i racja wiem że jest już za późno ale jak bym chciał dojść do sedna sprawy czyli uświadomić Wam że kiedyś w gminie były tylko pola i parę domów we wsiach. Nie było terenów pod budowlankę. Ktoś dokonał odrolnienia gruntów czy przekształcenia ich na tereny inwestycyjne i budowlane i się zaczęło. I ten zabieg wykonały władze gminy a nie deweloperzy.
Spółdzielnia Ł-Z nie ma już więcej gruntów pod budowę nie wiem jak deweloperzy z Palędzie i Dąbrówki ale myślę że można by to przyhamować...

Do Śmieszka

Nic dodać, nic ująć
Poczynię tylko małą dygresję o zabarwieniu baśniowym. Otóż malkontentom wydaje się że daleko za górami i lasami w środku góry (to z Tolkiena) siedzi smok ziejący ogniem. A siedzi ten smok gołą pupą na piramidzie złota. I ten smok (smoczyca) nazywa się "Gmina". I ten mityczny gad broni dostępu do złota maluczkim (malkontentom), a kibicują mu starzy, omszali tubylcy nieznoszący nowych i obcych. Otóż ta mityczna Gmina to my mieszkańcy. I tyle będziemy mieli "dutków" ile sami nazbieramy. A od ich podziału są Radni (nie Wójt). I tyle morałów. Życzę przemyślanych wyborów na wyborach.

Hmm

Ty chyba nie do końca orietujesz się jak to wyglądało z tymi pozwoleniami. Dobre 15 lat temu Dąbrówka miała ok 450 mieszkańców wówczas zgłosił się deweloper który pozyskał grunt i postanowił budować osiedle. Pięknie pokazywał makiety gdzie to będzie szkoła gdzie przewidziane są sklepy itp. W tamtym czasie nikt nie musiał się martwić tym ze przybędzie mieszkańców w bardzo małej miejscowości. Cóż rozpoczęła się Budowa i okazało się ze szeregowce powstają w szybkim tempie. wówczas zgłosił się kolejny deweloper który uzyskał zgodę na osiedle, 15 lat temu nikt nie przewidział tak lawinowego przyrostu ludzi oraz tego że Dąbrówka stanie się "sypialnią Poznania". Dziś mleko się rozlało i jedni mieszkańcy mają drugim za złe ze wprowadzają się na osiedle obok. Problemy typu brak miejsc parkingowych, chałas, duże korki, wszędzie walają się psie kupy i brak rozrywek zwalają na rzecz gminy. Co do wydawania pozwoleń na budowę to nie ogarniasz chyba jednak rzeczy każdą odmowną decyzję gminy można zaskarżyć a jak masz sztab prawników z głową na karku to i niezłe odszkodowanie skasujesz. z resztą nie mam zamiaru się przepychac na forum bo nic to nie daje poza tym na moje szczęście nie mieszkam ani w Dąbrówce ani w Skórzewie ale niestety mam tą niemiłą okazje uczestniczyć w codziennych korkach w tych miejscowościach. więc co mam pisać teraz że zgodnie z ostatnimi tredami trzeba by zrobić petycję o zamknięcie osiedla i przeniesienie tego "kłopotu " w inne miejsce bo mi się to nie podoba i przeszkadza że są korki ?

Oby mówi wybrany wójt miał zapas środków uspokajajacych lub duże poczucie humoru bo inaczej oszaleje z takim elektoratem w myśl zasady "Jeszcze się taki nie urodził co by wszystkim dogodził"

A Ty nadal mi nie wyjaśniłeś.

A Ty nadal mi nie wyjaśniłeś. To że deweloper kupuje pole nie znaczy że ma automatycznie pozwolenie na budowę i jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki wyczarowuje się nowy plan zagospodarowania przestrzennego :)
Z tego co wiem a mogę się mylić, poprawcie mnie jeśli się mylę, deweloperzy nie są właścicielami całych gruntów w gminie. Na kolejne zadania mają "zarezerwowane" grunty być może tylko na gębę a być może na jakąś przedwstępną umowę. Tak więc moim zdaniem można zmienić plany zagospodarowania albo przynajmniej ich nie rozszerzać w kierunku kolejnej zabudowy mieszkaniowej.

No to wyjaśnię

Jedynym znanym mi przypadkiem, kiedy to deweloper ma faktycznie "zarezerwowane" grunty jest Spółdzielnia Ławica-Zachód, która kupuje sobie grzecznie od pewnej spółdzielni produkcyjnej po kawałku gruntu wzdłuż ul. Batorowskiej i po kawałku zabudowuje koszmarnymi szeregowcami, bez jakiejkolwiek przestrzeni publicznej. Popieram wniosek Endriu o nierozszerzaniu działalności Ł-Z w kierunku kolejnej zabudowy mieszkaniowej. Oczywiście ta kwestia leży tylko i wyłącznie w gestii Rady Gminy. Może by się któryś z kandydatów na Wójta czy Radnych tak wypowiedział ? Co do zmiany już uchwalonych planów, to swego czasu gmina Kórnik spróbowała takich działań przy okazji konfliktu z Państwowymi Sieciami Energetycznymi. Na odszkodowania dla PSE "poszło z dymem" kilkadziesiąt milionów złotych. Zapłacisz za Gminę Endriu jakby co?

Nie rozumiem co ma piernik do

Nie rozumiem co ma piernik do wiatraka z tym Kórnikiem? Gdzie tu stroną jest taki gigant energetyczny jak PSE?
Odnośnie Twojego zdania na temat przestrzeni publicznej na terenie osiedli Ł-Z muszę to nazwać po imieniu jesteś kłamcą. Spółdzielnia przekazała dwa tereny pod przestrzeń publiczną gminie. Są to tereny przy Malinowej i Figowej. Teren przy Malinowej jest już zagospodarowany przez gminę placami zabaw i boiskami a teren przy Figowej czeka jeszcze na zagospodarowanie.
Proszę nie kłam bo nie będziesz mógł iść w niedzielę do komunii i pójdziesz do piekła.

Piernik, wiatrak i inne kliniczne przypadki

Endriu proszę, nie udawaj ignoranta. Wzywając do zmiany planów zagospodarowania, wzywasz tym samym do popełnienia przez społeczność naszej gminy zbiorowego finansowego samobójstwa. A w szczególności dotyczy to planów na terenach deweloperskich. Gmina Kórnik jest tu złowróżbnym przykładem. Oni nawet nie zmienili planu, tylko Studium. I to wystarczyło aby PSE pozwało ich do Sądu i wygrało. A zatem ma tu bardzo dużo "piernik do wiatraka". Oczywiście można naobiecywać "ciemnemu ludowi" wszystko. Albo odkupić grunta od dewelopera i zrobić tereny zielone. Tylko że wówczas nie będzie nowych dróg, szkół - nic nie będzie poza terenem zielonym.
Co do przestrzeni publicznej. Istnieje taka stara góralska definicja prawdy tj. istnieje "prawda, sama prawda i g...o prawda". I ty niestety jesteś koneserem i klinicznym przypadkiem tej trzeciej opcji". Jeśli nie rozumiesz pojęcia "przestrzeń publiczna" to zajrzyj do ustawy o planowaniu przestrzennym cyt. "Przestrzeń publiczna - wszelkie miejsca dostępne powszechnie, zazwyczaj nieodpłatnie, fizyczna lub niefizyczna przestrzeń w której może znaleźć się każda jednostka społeczna. Zgodnie z definicja prawną (ustawa o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym) przestrzeń publiczna to obszar o szczególnym znaczeniu dla zaspokajania potrzeb mieszkańców, poprawy jakości ich życia i sprzyjający nawiązywaniu kontaktów społecznych ze względu na jego położenie oraz cechy funkcjonalno - przestrzenne". A zatem po ok. 25 latach betonowania Skórzewa Ł-Z przekazała gminie kawałek zniszczonego byłego zaplecza placu budowy o rozmiarach 80x30m i stwierdziła " a teraz drodzy mieszkańcy posiejcie tu sobie trawkę". To samo dotyczy Figowej. Teraz cała społeczność naszej gminy ma "osiedleńcom" budować boiska, place zabaw siłownie itd. Wybacz Endriu ale dla mnie to "żadna łacha". Przejedź się proszę na osiedla Linei i zobacz jak tam wygląda przestrzeń publiczna. Wymienię kilka elementów. Linea przekazała Gminie teren pod szkołę wraz z projektem (nieodpłatnie), teren pod Kościół z projektem, projekty przedszkoli w Skórzewie i Konarzewie (wszystko nieodpłatnie), wybudowała całe centrum handlowe z infrastrukturą (Aurora), współfinansuje budowę magistrali wodociągowej z "Joanki" itd. itd. Wymień proszę do czego dołożyła się Ł-Z, poza zabetonowaniem sporej części Skórzewa. I w jednym się z Tobą zgadzam-tak, natychmiast należy założyć Ł-Z "szlaban" na dalszą budowę "leżących wieżowców", przynajmniej do czasu sporządzenia kompleksowego planu zagospodarowania dla całego Skórzewa. I na koniec, powściągnij ociupinkę emocje z tym nazywaniem bliźniego "kłamcą".

Zauważ przyjacielu drogi że

Zauważ przyjacielu drogi że ja staram się zawsze merytorycznie uzasadniać moje twierdzenia.
Jeżeli uważasz że teren z placami zabaw i boiskami przy ulicy Malinowej nie jest terenem publicznym to ja po raz kolejny bez zażenowania powiem że jesteś kłamcą.
Dobrze wiesz że deweloper nie ma w obowiązku przekupywać gminy czy mieszkańców szkołami sklepami czy czym tam jeszcze chce. Ja osobiście cieszę się że nie mam na osiedlu przedszkola, szkoły czy sklepu :)
Po raz kolejny podkreślam też że Ł-Z nie jest instytucją dochodową czyli deweloperem i nie ma budżetu na inwestycje dodatkowe tylko jest spółdzielnią przyszłych mieszkańców. Gdyby spółdzielnia miała prowadzić inwestycje dodatkowe to musiało by to być realizowane z pieniędzy przyszłych mieszkańców. Deweloper zarabia jak widzisz ogromne pieniądze na swoich klientach i z tego może mamić kolejnych swoich klientów obiecując im sklepy i szkoły a i tak nabija kabzę i się z mieszkańców śmieje.
Przeczytaj co piszę uważnie i spojrzyj sobie na to wszystko szerzej i dowiedz się w końcu co to jest spółdzielnia a co to jest deweloper a nie będzie między nami żadnej dyskusji.
I to Ty nie udawaj ignoranta.
Acha i jeszcze co do tych Twoich góralskich definicji to tutaj już zupełnie popłynąłeś. Poczytaj sobie czasami to co piszesz zanim klikniesz zapisz i zastanów się trzy razy czy aby na pewno chcesz to upublicznić...
A co do samej estetyki to zdecydowanie nie podoba mi się styl Linei, bunkrowy z niskimi oknami i wysokimi frontowymi płotami. Ulice w dużej ilości nie mają chodników...
A tak w ogóle to cierpliwość mi się już kończy bo czuję się jakbym ze ścianą rozmawiał także over and out... Życzę miłego dnia i ciekawego życia w Twojej rzeczywistości :)

Kłamcy i arcykłamcy

Twierdziłem i podtrzymuję, iż spłachetek gruntu po dawnym zapleczu budowy przekazany gminie "z łaski na uciechę" nie jest żadną przestrzenią publiczną. On się dopiero nią stanie po zainwestowaniu przez gminę (czyli nas wszystkich). A zatem jesteś przyjacielu w tej kwestii arcykłamcą. Nie rozumiem też twojego pogardliwego stosunku do deweloperów "Deweloper zarabia jak widzisz ogromne pieniądze na swoich klientach i z tego może mamić kolejnych swoich klientów obiecując im sklepy i szkoły a i tak nabija kabzę i się z mieszkańców śmieje". Kim ty jesteś aby oceniać ludzkie intencje. Jest mi całkowicie obojętne pod jakim "szyldem" występuje budowniczy osiedli. Może być Spółdzielnia, Spółka z o.o., Spółka Cywilna itp., albo wręcz osoba fizyczna. Liczą się czyny. Jeden budowniczy bierze czynny udział w życiu społecznym i kształtowaniu przestrzeni publicznej, a inny udaje że jest instytucją "non profit" i nie stać go na huśtawki i piaskownicę dla dzieci. Osobiście wolę dewelopera, bo przynajmniej dzieli się swoim zyskiem z nami czyli gminą (przynajmniej jeden z nich). I nikogo tu Endriu nie obchodzi twoje postrzeganie architektury Linei, a jeśli już chcemy porównywać z Ł-Z to wynik jest 100:0 na korzyść Linei. Co do chodników to nie odrobiłeś zadania domowego. Wróć tam z powrotem i obejrzyj znaki drogowe.
"Spółdzielnia Ławica-Zachód z każdym oddanym etapem osiedla przekazuje gminie tereny pod zieleń, place zabaw czy jak tam sobie mieszkańcy i gmina chcą bo taki ma obowiązek. Nie wiem dlaczego miałbym od nich oczekiwać więcej"-tu już nieźle popłynąłeś. No to ma Ł-Z w końcu obowiązek tworzenia przestrzeni publicznej czy nie ma?
To jest pytanie retoryczne, bo i ja faktycznie mam wrażenie rozmowy z betonowym podłożem pomnika Prezesa Z.
Życzę również miłego dnia i ciekawego życia w Twojej rzeczywistości.

O którym płachetku mówisz?

O którym płachetku mówisz? Przy Malinowej czy Figowej? Czy plac przy Malinowej był zapleczem budowy nie pamiętam być może ale przy Figowej biurem budowy i zapleczem budowy był teren bliźniaka a reszta terenu była wolna.
Oczywiście że pisałem że za każdym zadaniem i odpowiednią powierzchnią zabudowaną deweloper czy spółdzielnia ma obowiązek przekazać teren pod przestrzeń publiczną. Ł-Z z tego obowiązku się wywiązuje. Nie wiem czy Linea procentowo daje większe tereny pod przestrzeń publiczną niż przepisy tego wymagają czy właśnie dokładnie takie...
"Może być Spółdzielnia, Spółka z o.o., Spółka Cywilna itp., albo wręcz osoba fizyczna. Liczą się czyny."
Po raz kolejny proszę Ciebie sprawdź sobie na czym polega działalność tych podmiotów a nie będziemy musieli o tym dyskutować...
Zaskakuje mnie też Twoja naiwność w kwestii dobrego serca i dzielenie się swoim zyskiem przez dewelopera aż się uśmiechnąłem :)
Ty oceniałeś jakość i estetykę osiedli Ł-Z to dlaczego ja nie mam prawa tego robić w stosunku do Linea?
"No to ma Ł-Z w końcu obowiązek tworzenia przestrzeni publicznej czy nie ma?"
Jak już wcześniej kilkukrotnie pisałem TAK każdy deweloper i spółdzielnia ma taki obowiązek ale nie tworzyć ale przekazywać tereny o odpowiedniej powierzchni pod przestrzeń publiczną i w ogromnej większości są to dokładnie procentowo takie własnie tereny jakie są wymagane a nie większe.
Budowanie sklepów placów zabaw przedszkoli to jest biznes, to jest zachęcanie kolejnych klientów do budowania a sklepy to dodatkowe pieniądze. Człowieku aż mi przykro jak patrzę na Twoją naiwność...

Prawdziwa tenisowa dyskusja

Jak czytam te wywody tutaj to jestem przekonany ze inicjatorami są kandydaci,pani kandydat znana jest z opowieści wielkiej treści;) można sie zgubić w połowie ! a sami mieszkańcy jak widać zajęci są pracą choć wcale to nie oznacza ze obojętny jest im los gminy.pozdrawiam

Endriu, brawo. Nie daj się

Endriu, brawo. Nie daj się przekonać, że jest inaczej. Zgadzam się z tobą w100%.

Skończ waść

I wstydu człowieku oszczędź. Nie mam najmniejszego zamiaru przekonywać żadnych Endriu. Tym bardziej że jest to wątek poświęcony kandydatom na Wójta. Było by całkiem na miejscu, gdyby któryś z kandydatów zorganizował spotkanie z wyborcami. Mielibyśmy okazję poznać poglądy kandydata np. w kwestii ładu przestrzennego, stosunku do deweloperów, spółdzielni mieszkaniowych udających deweloperów, kwestii zrzutu wód opadowych z dachów i podjazdów do rowu publicznego bez stosownego pozwolenia wodno-prawnego, braku powierzchni biologicznie czynnych na betonowych osiedlach. I wbrew podejrzeniom pytania nie dotyczą tu tylko Skórzewa. Takich inwestorów mamy w gminie co najmniej kilku. A do tego całą chmarę różnych "spryciarzy" budujących całe ulice domków na podstawie warunków zabudowy. I tu właśnie leży rola wójta. Bo o ile plan uchwala Rada Gminy, i jest to dość długi publicznie jawny proces, mogący trwać nawet kilka lat ( za wyjątkiem pewnej spółdzielni niesłusznie nazywanej deweloperem), to warunki można uzyskać nawet w dwa miesiące i to w warunkach całkowitej konspiracji. Korzystają z tej opcji nawet renomowani "prawdziwi deweloperzy". A zatem kandydaci, gdzie jesteście?

Oboje sobie tego oszczędźmy

Oboje sobie tego oszczędźmy bo prawda jak zawsze leży gdzieś po środku.
Racja debata na temat przyszłości rozwoju gminy pod względem mieszkaniowym i przyhamowanie boomu mieszkaniowego by się przydała.

Boom

Nic nie przyhamujemy. Natura nie znosi próżni. Jeśli gmina nie uchwali planu to inwestorzy wystąpią o warunki zabudowy. Wójt ma góra dwa miesiące na wydanie warunków. Później wnioskodawca idzie do Sądu i zaczynają się kłopoty. Znam osobiście "dewelopera" z Rokietnicy, który w momencie zapowiedzi zmiany przepisów oraz "obstrukcji" ze strony Wójta Derecha złożył do UG KILKASET (chyba 700 !) wniosków o WZ. Każdy wniosek musi mieć opinię urbanistyczną. Dobra, rzetelna opinia to koszt od 1000-1500zł. To daje obraz (taki wstępny) o co chodzi w tym interesie. Owszem, sama uchwała RG wstrzymuje rozpatrywanie wniosków o WZ na kilka miesięcy, ale nie wiecznie. Jeśli do WZ inwestor uzyska prawomocne pozwolenie na budowę to Wójt razem z Radą może mu "naskoczyć". Jedyny sposób to mądrze wynegocjowany plan. Gmina ma narzędzia aby to zrobić, Wprawdzie Rada podejmuje uchwałę o przystąpieniu do planu ale wykonanie powierza Wójtowi. I Wójt właśnie ma możliwość zaordynowania planiście różnych placów zabaw, skwerów, obszarów zieleni itd. Inna rzecz że te tereny musi gmina wykupić za rynkowe pieniądze, tak jak np. poszerzenia dróg publicznych. A zatem I Wójt i Rada muszą współpracować. Wzywam kandydatów do wyjścia z konspiracji i debaty z mieszkańcami (a nie w studiu). Bardzo mile byli by widziani kandydaci na Radnych Powiatu, Województwa. Chętnie by zobaczył w oryginale jakiegoś posła (niekonieczne zaraz Pana Wróblewskiego), ale może wylazł by z okolicznych lasów niejaki Waldi ?

Więcej optymizmu

Jedyny sposób to mądrze wynegocjowany plan.

Nie wiem czy wypada mi się wtrącić bo tak sobie tu panowie tenisowo smeczujecie 🙂 Ale zaryzykuję. Otóż moim skromnym zdaniem w Gminie Dopiewo jest już po ptokach. Jak spojrzeć planistycznym okiem na ten kawałek ziemi w kształcie serca o powierzchni 108 km2 to widać, że jesteśmy ugotowani. Żaden wójt, żaden naczelnik ani inny SuperBohater nie zatrzyma budownictwa i zasiedlania tego terenu. Jedynym powstrzymywaczem może być kryzys ekonomiczny, jakaś SuperSpecUstawa wraz ze zmianą ustawy zasadniczej (może nowy ustrój... 🙂) bądź inne naturalne powody, dla których nie będzie najmniejszego sensu nadal budować się w szczerym polu. Tzn. wg mnie to już w zasadzie od dawna nie ma sensu budować się w polu, w błocie, obok torów, obok rampy itd. ale nie każdy ma takie poglądy jak widać 🙂

I jeszcze na temat populizmu i demagogii. Ludzie nie lubią korków, stania na przejeździe, hałasu pociągów. Ale chcą tanio kupić mieszkanie, mieć blisko do miasta, dojechać samochodem i pociągiem (najlepiej żeby kursował co 15 minut), mieć pełne półki w sklepie pod nosem. Aby zasłużyć na wymarzoną cywilizację trzeba ponieść koszty. Konsumenci kupujący oczami przez pryzmat folderu reklamowego niezbyt ogarniają dlaczego, skąd, jak, po ile - więc tuż po podpisaniu umowy kredytowej pojawia się "problem" a później dobrze sprzedają się hasła typu "odkorkuję Dąbrówkę", "zlikwiduję rampę", "trzeba zrobić tunel pod torami". Tylko, że nikt nie zapyta jak, kim, z jakich środków, kiedy. W Plewiskach 30 lat budują przeprawę przez tory i możliwe, że na tym temacie tym razem wójt Broda się przejedzie, bo jest ciągle odpalantowywany przez tych, co mogą realnie to sfinansować. Gmina tego nie udźwignie. U nas to samo - Dąbrówki nie da się odkorkować w oparciu o budżet gminy, poza tym nawet gdyby zbudować 3 pasmowy highway na estakadzie/pod ziemią/jakkolwiek to niestety ale to byłoby zaproszenie do uruchomienia oczekujących hektarów pod zabudowę. Nie muszę chyba przypominać o sławnym mpzp w Dopiewcu na 100ha oraz całych setkach pomniejszych gruntów z furtką w postaci wuzetek. Przecież to byłby armaggedon.

To co może nadal robić Wójt+RG to ratować to co się jeszcze da poprzez uchwalanie sensownych mpzp - jak wspomniał wyżej Realista. Ale procedury są długie, kosztowne i nie rozwiąże to największych kłopotów. Co więcej, istnieje przekonanie, że lokalnym posiadaczom ziemi należy się od życia bonus za ojcowiznę, bo skoro inni się bogacą to dlaczego nie my. Dobry przykład tego rozumowania był ostatnio na debacie wójta Czajki w Tarnowie z kontrkandydatką Wudarską. Tam także, identycznie jak w każdej podpoznańskiej gminie, mówi się z jednej strony o potrzebie "zatrzymania deweloperów" a z drugiej jak się okazało, pani kontrkandydatka sama wspierała wniosek do studium o odrolnienie gruntów na 130 ha bo "tym ludziom się to należy". I tak właśnie zamyka się samonapędzająca machina gęstnienia zabudowy oraz generowania nowych problemów z tym związanych.

A ja mam taką radę do ludzi, którzy nakręcają się tym że widzą wokół siebie "gminę w ruinie". Te 15 lat temu Gmina Dopiewo to była klasyczna, rolnicza gmina z brakiem podstawowej infrastruktury. Przez ten krótki czas zarówno w Skórzewie, jak i w Dąbrówce czy w Dopiewie bardzo poprawiły się warunki do życia ogólnie. I to właśnie dlatego gmina jest zadłużona. Na przestrzeni ostatnich lat widać ogólnie progres w wielu dziedzinach, a już na pewno jeśli chodzi o bazę oświatową czy rozbudowę sieci kanalizacyjnej. A korki, hałas, smog, zalania itd. owszem są i z każdym kolejnym tysiącem nowych mieszkańców będą się wzmagać. Tam gdzie się uda rozwiązać jeden problem pojawią się trzy następne. Ci co chcą ograniczenia w budownictwie przecież sami z tego korzystali, tzn. ich miejsce do życia powstało i funkcjonuje kosztem ograniczenia komfortu innych tu wcześniej mieszkających.

Także polecam trochę więcej optymizmu i pozytywnego spojrzenia na otaczający świat. Miliony ludzi na tym globie dało by się pokroić za takie warunki życia 🙂

No i dochodzimy do sedna

To fakt, że żadne wrzaski, inwokacje, petycje do "wszystkich świętych" nie zbudują ani metra drogi, szkoły czy nowej rampy (gdzieś za górami i lasami). Część tych rzeczy możemy zrobić, a przynajmniej zainicjować sami, ze wsparciem kogo się da (rząd, samorząd, Unia). Ale to wymaga wiedzy, sprawności urzędniczej i dużej odporności na "psy obszczekujące karawanę". Jak na razie A. Napierała sobie radzi. Ja nie narzekam.

Lepszy wróbel w garści niż gołąb na dachu

Przeczytałem wszystkie posty w tym forum i przyznam, że jestem zbudowany faktem, że większość forumowiczó wykazuje dużą wiedzę merytoryczną i logiczna ocenę większości zjawisk.
Obyście w wyborach parlamentarnych poszli głosować, może przestaniemy się wstydzić...
Ze swojej strony daje pod rozwagę, czy chcemy mieć za wójta demagoga, czy praktyka?
Demagog powie, że "pieniądze mają się znaleźć", ale jeszcze żaden mi nie powiedział, gdzie, bo sam bym poszedł poszukać dla siebie.
Ja od zawsze wiem, że aby coś wydać to trzeba najpierw zarobić, albo wziąć kredyt, ale wtedy trzeba jeszcze więcej zarobić, aby oddać z odsetkami.
Wolę wójta, który wie jak gmina ma zarabiać, aby móc wydawać, potrzebujemy menadżera, robiącego na co dzień swoja robotę, a nie protestujących lub obiecujących bez pokrycia demagogów.
Zgadzam się, że Napierała nie zrobił wszystkiego co byśmy chcieli, ale robił to na co Gminę było stać i to dobrze,
mimo, że po Dobrowolskiej odziedziczył Gminę zadłużoną z wątpliwą płynnością finansową.
Wyprowadził gminę na prostą, a później nie da się nie zauważyć nowych inwestycji i postępów w infrastrukturze.
Napierała współpracuje z każdym, kto ma coś sensownego do zaoferowania i co dla mnie ważne, nie miesza się do obrzydliwej gry partyjnej, dla mnie jest właściwym na sprawdzonym człowiekiem w roli Wójta.
P.S.
jedna wypowiedź, która mi utkwiła z któregoś postu na temat kontrkandydata obecnego wójta:
"widać, ze coś tam czytał, doświadczenia może i nie ma, ale..."
Ludzie zatrudnili byście opiekunkę do swojego dziecka, albo chociaż ogrodnika z taką rekomendacją...?

Kampania 2018

Demagog powie, że "pieniądze mają się znaleźć", ale jeszcze żaden mi nie powiedział, gdzie, bo sam bym poszedł poszukać dla siebie.

Jak już wspominałem, kampania opozyjnych do AN komitetów jest co do zasady pozbawiona merytoryki. Ma to swoje uzasadnienie, gdyż kandydaci nie mają nic szczególnego do zaoferowania. W większości przekopiowali podstawowe punkty programowe oraz straszą wizją "gminy w ruinie". Ktoś chce przenieść rampę, ale nie mówi skąd weźmie pieniądze. Ktoś chce "odkorkować Dąbrówkę" ale bez słowa wyjaśnienia - co najwyżej pojawiło się uzupełnienie, że droga wzdłuż torów jest przekleństwem (!). Ktoś chce oddłużyć gminę, ale to jest tak puste hasło że aż uszy bolą od echa. I tak dalej.

Oczywiście kandydaci na bieżąco reagują, w tym czytają uwagi na forach i coś niecoś poprawiają w przekazie. Ale to tylko potwierdza fakt, że działają reaktywnie bez sensownej wizji i planu. Tacy ludzie na stanowiskach samorządowych, którzy działają przede wszystkim reaktywnie i bez sensownego planu, są zazwyczaj elementem gwarantującym spowolnienie rozwoju i ogólny chaos. Vide kadencja 2010-2014. Pierwszą jaskółkę już mieliśmy: w komitecie NaTak już na starcie pojawił się rozłam i ze współpracy zrezygnowała pani pełnomocnik komitetu i jednocześnie kandydatka nr 1 z okręgu Skórzewo i Dąbrowa (link).

Subiektywne podsumowanie kampanii samorządowej 2018

Obserwuję którąś kampanię w tej gminie. Poza tym z ciekawości patrzę na sąsiadów, przede wszystkim na Tarnowo Podgórne i Komorniki. No i przyznam szczerze, że tak słabej kampanii jeszcze nie u nas nie było. Chodzi mi o niską jakość kampanii dwóch komitetów tzw. opozycyjnych czyli tych przebijających się dopiero do świadomości społecznej w gminie Dopiewo. Skupię się tym razem nie tyle na jakości przekazu merytorycznego, co raczej na sposobie prowadzenia samej kampanii. Inaczej mówiąc: na technikaliach.

Utartym standardem jest sytuacja, w której komitet szukający poparcia w starciu z obecnie urzędującym wójtem musi wykonać większą pracę aby do siebie przekonać wyborców. Zadanie dość trudne, ale jak pokazuje życie - jak najbardziej wykonalne. Wachlarz narzędzi do tego celu jest szeroki. Niestety zarówno komitet PiS, jak i naTak mocno zlekceważyli mieszkańców gminy i na własną prośbę zapracowali na swój słaby wynik, przede wszystkim w wyborach na wójta.

Żaden ze wspomnianych obu komitetów nie zorganizował ani jednego otwartego spotkania wyborczego (!). Ten element wydaje mi się - w takiej gminie jak nasza - rzeczą absolutnie konieczną dla każdego komitetu typu "rookie" (debiutant). Żaden z tych komitetów nie zorganizował choćby jednej debaty. Można odnieść wrażenie, że oba komitety poszły na maksymalną łatwiznę: nadrukować ulotek, nawieszać banerów i poczekać. Co więcej - odniosłem wrażenie, że komitet naTak wręcz wstydzi się swojej kandydatki na wójta. Przykład: o drugiej debacie w TVP nigdzie nawet nie wspomniał. Zero linku do relacji, która jest dostępna tutaj.

Co mnie mocno zdziwiło, to na żadnej ulotce PiS czy naTak nie było choćby jednego adresu e-mail (!). Czyli jeśli miałbym zadać pytanie kandydatom, to nie ma jak. Ani PiS ani naTak nie przygotowali swojej oficjalnej strony internetowej (!). Co prawda naTak oraz dopiewskie koło PiS posługiwało się publicznym profilem FB (funpage), ale to jest w mojej ocenie duża dyskryminacja bo dotyczy to tylko korzystających z tego medium, a dodatkowo to platforma popularna w określonych kategoriach wiekowych. Czyli obiektywnie można stwierdzić, że w kategoriach kontaktu z wyborcą oba komitety mocno zignorowały mieszkańców.

Idąc dalej tropem ulotek. Skoro nie mam możliwości kontaktu to w takim razie co robię? Wpisuję imię i nazwisko do Google. Ponieważ imiona i nazwiska są w tym kraju powtarzalne, stosuję schemat "imię nazwisko dopiewo". I oto co widzę u wujaszka Google (poniżej trzy przykłady dla kandydatów na wójta):

A zatem jedynie Adrian Napierała posiadał w miarę widoczny dostęp do swojej strony internetowej (zaznaczyłem na żółto), gdzie znajduje się element tak fundamentalny jak formularz kontaktowy, z którego można wysłać pytanie bez posiadania jakiegokolwiek konta społecznościowego. Pozostałych dwoje kandydatów: kompletna porażka. Jedynie ratował ich link do Dopiewo2018.pl, na którym napisali trochę o sobie. No ale e-maila już nie podali (!). Pytanie zostaje bez odpowiedzi dlaczego komitet naTak ewidentnie zlekceważył mieszkańców publikując jedynie 1 kwestionariusz na 14 możliwych (7%), a z kolei PiS opublikował jedynie 3 kwestionariusze na 23 możliwe (13%)? W przypadku KWW Adriana Napierały mamy 100% plus e-mail do każdego kandydata. Można? Można.

Jeszcze o ulotkach. O kolorystyce czy zdjęciach nie ma co się rozwodzić, ale jeśli już widzę błędy językowe czy błędy typograficzne na drukowanych materiałach (np. sierotki) to trochę mnie to odrzuca. Ulotka przed wydrukiem i dystrybucją powinna być wielokrotnie sprawdzona i przeczytana, najlepiej przez osoby spoza tych biorących udział w przygotowaniach wyborczych. I tutaj mogę się uczepić wszystkich komitetów bo błędy znalazłem w ulotkach każdego z nich, choć najbardziej nieczytelna i zawierająca błędy była gazetka/płachta z komitetu naTak, którą notabene znalazłem za wycieraczką w Dopiewie (okręg nr 3). Najlepsze jest to, że wspomniana gazetka reklamowała kandydatów z okręgu nr 1 i 2, na których za Chiny Ludowe nie da się zagłosować w Dopiewie. Prawdziwy MISZCZ tych wyborów!

Zostawmy te ulotki, teraz banery. Było ich pełno i wg mojej oceny więcej niż w poprzednich wyborach, choć prawdziwa "baneroza" ty była chyba w Plewiskach. Mało w tym roku klasycznych plakatów na dykcie. Ogólnie z czytelnością banerów było nieco lepiej niż w przypadku ulotek, ale znowu fatalnie przygotował się komitet naTak - była jedna taka wersja baneru grupowego. Zdjęcie nawet spoko, ale na baner to pomysł chybiony. Jedyna szansa aby zorientować się o co chodzi, to podejść do niego przynajmniej na metr aby rozszyfrować nazwisko i kto jest kim. Poza tym czy wynik wyborów zależy od ilości banerów albo od wieszania ich na 15 minut przed ciszą wyborczą? Czyli tak jak to zrobił np. kandydat na radnego T. Ratajczak z Palędzia? No proszę, przecież to lipa.

Ulotki, plakaty, gazetki, banery to metody wyborcze znane od czasu wynalezienia maszyn drukarskich. Czyli stare. A przecież mamy dzisiaj narzędzia nowoczesne typu: social media, videoczaty, kahooty, relacje live online, storytelling etc. Ludzie przekonują do siebie na videoblogach albo przez influencerów na instagramie. Można tu podawać różne dziwne nazwy bez końca ale częścią wspólną tych narzędzi jest zawartość (content). Trzeba mieć coś do przekazania, umieć to odpowiednio opakować i umiejętnie rozpropagować w sieciach społecznych. Co jest bardzo tutaj istotne: trzeba taki przekaz i grupę odbiorców budować w dłuższym horyzoncie czasowym. A jak to wyszło w gminie Dopiewo? Wydawało się, że komitet naTak podkreślający, że jest ekipą młodych i nowoczesnych ludzi o świetnym wykształceniu, będzie brylował na tym polu. No cóż, nic z tych rzeczy. Wyszło na to, że embieje i lista zasług to kolejne puste hasła. Udało im się jedynie zrobić jeden fanpejdż na FB i wrzucić tam statyczne screeny z papierowych ulotek... Serio? Z czym do ludzi? Inny przykład: kandydat na wójta z PiS miał swój fanpejdż gdzie uzbierał 10 lajków... KWW Adriana Napierały dla odmiany propagował swój przekaz przez www, fb, instagram, vimeo, twitter. Przekaz był dość statyczny i bez tego nowoczesnego feelingu, którego w ogóle nie zauważyłem w tej gminie. Ale może jestem zbyt wymagający. Mimo to na tle "opozycji" KWW AN i tak zrobił zdecydowanie lepszą robotę (np. podobają mi się filmiki w formie storytelling np. link) albo amatorskie i społecznie dobrze odbierane selfie-video-bez-lukru (link).

Jest jeszcze wiele elementów gdzie było widać kompletny brak planu i wizji na kampanię. Ale tekst jest przydługi więc na tym kończę. W ramach odpowiedzi na docelowe uwagi moich ulubionych hey-terków to od razu odpowiem na jedną kwestię. Nieudolnie prowadzoną kampanię najłatwiej wytłumaczyć kosztami. Czyli ktoś stwierdzi, że aby zrobić to czy tamto to trzeba mieć worek z pieniędzmi. Ja tak nie uważam - a w zasadzie stoję na stanowisku, że jest wręcz przeciwnie. Można (w skali gminy) zrobić tanią, budżetową kampanię, która będzie miała w sobie "to coś". Czyli taką, która jest w stanie zachwycić audytorium kosztując przy tym mniej niż drukowanie i wieszanie bylejakich banerów gdzie popadnie. Bo ostatecznie wygrywa dobrze opakowana treść, a nie samo opakowanie.

Ile kosztuje strona internetowa? Czy trudne albo drogie jest uruchomienie skrzynki e-mail i odpowiadanie na pytania w sensownym czasie? Czy trudne jest stworzenie poprawnych tekstów w języku polskim? Czy trudne jest np. prowadzenie kanału na insta z sensowną płatną kampanią z budżetem w stylu parudziesięciu złotych? To jest pikuś, ale to są jedynie metody i narzędzia. Kłopot tych komitetów, które nie radzą sobie z kampanią, jest gdzie indziej. Problemem są ludzie, organizacja, kompetencje, podział zadań, wspólna wizja, program, przekaz, zawartość. Problemem bardzo istotnym jest nieznajomość gminy, w której się mieszka. Widać było to gołym okiem.

Kluczem do udanej kampanii są wg mnie 4 elementy: sensowny pomysł, dobra merytorycznie zawartość, plan/harmonogram oraz zgrany zespół ludzki. Jeśli któryś z tych 4 elementów szwankuje, to będzie lipa.

Czy warto zatem powierzyć mandat takim kandydatom, którzy już prowadząc kampanię wykazują się indolencją i nieudolnością? Ja uważam, że skoro jest cienizna w kampanii, to w trakcie sprawowania funkcji radnego czy wójta będzie równie słabo.

Z tego miejsca chcę pogratulować osobom biorącym udział z przygotowaniu i prowadzeniu kampanii komitetu Adriana Napierały. To, że kampania zdecydowanie wyróżniała się w samej gminie, to oczywiste i po części jest na pewno efektem słabizny konkurencji. Ale uważam, że przeprowadzona kampania wyglądała całkiem dobrze w porównaniu z innymi komitetami w powiecie poznańskim. Tak trzymać. A z kolei dla tych, którym się nie powiodło rada jest jedna. Trzeba umieć wyciągać wnioski. Analiza kampanii z roku 2014 daje mnóstwo informacji odnośnie tego które metody/narzędzia odniosły efekt. To trochę jednak wstyd dla 25-tysięcznej gminy, że do wyborów z komitetu PiS i naTak wystartowały osoby opisujące się jako "społecznicy" i osoby promujące postawy "obywatelskie", jednak poza deklaracjami nie poszły za tym realne, i przede wszystkim skuteczne działania. Może za 5 lat będzie lepiej. A wtedy gmina Dopiewo pewnie będzie liczyć ponad 30 tysięcy mieszkańców...

Generalnie nie ma co

Generalnie nie ma co analizować. PiS ma swoich wyborców twardo stojących za JArosławem. Oni nie zmienią zdania na podstawie programu. PiS opiera się właśnie na tym. To nie jest kwestia ile osób uda się przekonać tylko ile osób popierających dane ugrupowanie zamieszkuje dany obszar. Tyle.
Dlatego PiS meldował wyborców w Warszawie bezpośrednio przed wyborami...

Dodaj komentarz

CAPTCHA obrazkowa
Wprowadź znaki widoczne na obrazku.