Rowerowy tor przeszkód

Czy widzieliście Państwo tę górkę z ziemi, która zdaje się pozostała po budowie drogi wzdłuż torów?
Przejeżdżając tamtędy widzę z dnia na dzień coraz większą grupkę chłopców z rowerami.
Chłopcy sami własnymi rękami, łopatą i deską, zrobili prawdziwie profesjonalny rowerowy tor przeszkód.
Myślę, że mogliby zawstydzić władze gminy, które lansują kolejne siłownie w kolejnych miejscach, zamiast zrobić coś innego i naprawdę atrakcyjnego dla takich nastoletnich chłopców, dla których brakuje miejsc do fajnego spędzania czasu.
Jak widać nie trzeba wiele, aby było fajnie.
Ten tor wygląda super.
Ja patrzę z podziwem na te dzieci, które same bez pomocy dorosłych urządziły sobie taką atrakcję.
I wciąż tam coś poprawiają, aby było jeszcze ciekawiej.

Ale...

Gdyby zdarzył się jakiś wypadek to niestety właściciel tego terenu może mieć problemy.

HOPKI - tak się nazywa ten tor rowerowy

Tak chłopcy sami wszystko wykonali. Pracują tam jak mróweczki. Sędzają tam dużo czasu. Czasem jest ich tam nawet piętnastu. Bawią się, zjeżdżają i dogadują się. Gmina mogłaby coś dla dzieciaków wybudować. Przyjeżdżają chłopcy z Dopiewo, Skórzewa, Paledzia i Dąbrówki.

Super!

Czas najwyższy na pumptrack 🚴🚴‍🤓

Kaski!

Dzisiaj przejeżdżałem i bardzo mnie cieszy inwencja chłopaków i chęć wyjścia poza komputer. Natomiast niestety kompletnie nierozumienia dlaczego połowa z nich jest bez kasków. Na codzień prowadzę sklep rowerowy i spotykam się z ludźmi, którzy mieli poważne wypadki „jadąc po bułki”, a co dopiero na takim pump tracku....

Dodaj komentarz

CAPTCHA obrazkowa
Wprowadź znaki widoczne na obrazku.