Domy w wodzie

Kiedy najlepiej sprzedają się działki budowlane? Wtedy kiedy jest ładna pogoda i przez dłuższy czas nie pada deszcz. Większość terenów budowlanych w gminie Dopiewo to po prostu pola uprawne podzielone na działki i sprzedane za dobrą cenę.

Melioracja? Gospodarka wodna? A co to takiego?

Wystarczy dzień z opadami w granicach 30mm i wiele tych pięknych domków topi się w wodzie. Przyczyn tego stanu rzeczy jest mnóstwo i książki można by o tym pisać.

Wszystkim marzącym o "własnym domku pod Poznaniem w otoczeniu ciszy i zieleni" polecam rozejrzeć się po okolicy jak trochę popada. Warto także sprawdzić czy w okolicy wymarzonej działki znajdują się rowy melioracyjne lub inne cieki wodne. Zaoszczędzi to wielu rozczarowań w okresie późniejszej spłaty niemałego kredytu hipotecznego.

Skórzewo, ul. Dębowa


Palędzie, ul. Lubczykowa

Woda

Wszędzie albo prawie wszędzie pod poznaniem wbij szpadel na metr w ziemie i jest woda poprostu jeden wielki kanał .... jedyne wyjscie to budować w strone obrzycka albo suchego lasu bo tam więcej piachu i sucho

Też się dziwię

Akurat w Polsce klimat jest dość stabilny i z łatwością można prześledzić roczne ilości opadów, jak również znana jest struktura gleb. Tak jak pisze Wezyr u nas gleba jest mało przepuszczalna i nie potrzeba mega oberwania chmury, żeby ta woda zalegała. Jak do tego dołożymy rosnącą ilość powierzchni nieprzepuszczalnych to rzecz jasna problem będzie się potęgował. Problem generowany jest przez złe prawo, pazernych deweloperów i nieświadomych nabywców. Czy ktoś był np. w Stanach na Florydzie? Prawie każde osiedle deweloperskie ma tam swój własny suchy staw parujący (dry pond) który w razie dużego opadu zbiera wodę w jednym miejscu zamiast pchać ją dalej. Nie trzeba jednak jeździć do Ameryki aby się tego uczyć, wystarczy nawet u nas głębiej pokopać aby znaleźć poniemieckie instalacje drenarskie, które są nagminnie niszczone w trakcie budowy kolejnych domów. Niestety nie widać w tym szaleństwie nadziei aby sytuacja uległa poprawie gdyż w naszym kraju od dawna brakuje woli porozumienia wielu ludzi i instytucji. Dopóki najważniejsze jest moje a nie nasze to będzie coraz gorzej.

Woda

Bardzo dobrze napisane Wodniku ! nasza krajowa psychologia społeczna strasznie kuleje ! widząc tylko czubek

swojego nosa lud zagarnia wszystko pod siebie

z innej beczki, ciekawe kto

z innej beczki, ciekawe kto pozwolil ludziom z ul lubczykowej wybudowac na ogrodku pomieszczenia gospodarcze wygladajace na mieszkalne? i to w takiej bardzo bliskiej odleglosci i sasiada i domu.

strajk przeciwko wodzie!

i co może chcecie jakieś wodne korytarze które odprowadzają wodę np. do lasu? walnijcie sie w głowę! bardzo dobrze wiedzieliście gdzie się budujecie a dokładniej na wsi na terenach podmokłych i bardzo dobrych glebach do uprawy a nie do waszych domów! ale tak to jest jeśli deweloper również nie rozumie ze w naszej gminie jest już za tłoczno i szkoda ze gmina tez nie widzi tego i pozwala na budowę i osiedlanie debili,zacznijcie się modlić o brak deszczu jeszcze...

Melioracje

Niestety wielkim błędem jest przerywanie melioracji podczas budowy u mnie podczas wkopywania szamba koparka przerwała drenaż ale go połączyłem , niestety podczas budowy mojego i innych domów u sąsiadów drenaże też były przerywane (widziałem resztki rurek z wykopanej ziemi) ale wbicie do głowy budowlańcom żeby w przypadku takiej sytuacji poprawnie wykonali naprawę graniczy z cudem ...Niestety w większości nasza gmina ma grunty mało przepuszczalne i w przypadku takich obfitych opadów jakie miały miejsce ostatnio mogą się często zdarzać zalania ulic. Myślę że gmina powinna też więcej uwagi przykładać do czyszczenia rowów melioracyjnych bo wszędzie przecież nie są poprzerywane dreny, nie ma też kopanych nowych systemów odprowadzania wody , pamiętam jak za czasów poprzedniej władzy dopuszczono do zasypywania stawów co już jest totalną bezmyślnością...
Ja sam wykonałem odprowadzenie deszczówki w drenaż zakończony studzienką chłonną który wkopałem na działce to jakieś 150 mb. i jak na razie od 7 lat nie mam zalanego ogrodu , oczywiście ulica to już inna kwestia.

Ciągle pada! Asfalt ulic jest dziś śliski jak brzuch ryby.....

Drodzy Państwo.

Zazwyczaj przed kupnem działki wypadałoby zrobić badania gruntu, natomiast przed kupnem domu od dewelopera należy żądać od niego takich dokumnetów. Przeważnie inwestor sugeruje się pieknymi krajobrazami (nie dziwie się) oraz odległością do pracy itd. Dzieki takim badaniom jesteśmy w stanie zawczasu przygotować sie pod lokalne poddopienia, ale też o walkę z wilgocią kapilarną na naszych budynkach.
Na przykładzie Skórzewa (nazwa zapewne od cieku Skórzyny - wody podskórne /zaskórne ????) można poiwiedzieć iż budowlańcy na polach poprzerywali istniejące ceramiczne dreny stąd okresowe poddopienia itd. Sprawa wysokich wód gruntowych to sprawa zarówno geologicza (pod piaskami o miąższości około 2 m wystepują utwory słaboprzepuszczalne czyt. gliny) - woda zazwyczaj nie ma gdzie uciekać kolokwialnie mówiąc, z drugiej strony to czynnik antropogeniczny (wcześniejszy Skórzewski przykład).
Nie bez znaczenia zostaje kulejący temat melioracji - temat przewija sie przez większość gmin podpoznańskich (przykład Plewisk i budowa aktualnie zbiorników pomiędzy Plewiskami a Głuchowem).
Niestety czynnikiem szczęśliwotwórczym i zamykającym problem są jak zawsze pieniądze. Będzie kasa (75%) oraz chęci (25%) sprawa załatwiona (czyt to kiedy??)

Jak jest zima ta musi być zimno takie jest odwieczne prawo natur

...a jak pada musi być mokro. Jesteśmy świadomie wieśniakami z Dąbrówki a chcielibysmy zeby od razu było jak w Poznaniu...ja tak jak pozostali wiedziałem co i gdzie kupuję, woda w tej gminie jest od zawsze...zamiast wylewać swoje frustracje w Internecie może niech jeden z drugim przyjdzie na sesję rady gminy i zapyta o kanalizację, odwodnienie
...nie chcecie wody, sprzedajcie chaty i wyprowadźcie się... kto pozwolił na wybudowanie budynków gospodarczych - urząd, to jest do sprawdzenia, a te nielegalne są do zgłoszenia do nadzoru budowlanego - więc jak kolego masz wątpliwości to rusz dupkę i to sprawdź...a nie liczysz że ktoś to zrobi za ciebie

Choroby

Nawet sobie Państwo nie wyobrażają jaki wpływ niekorzystny dla zdrowia ma tzw mieszkanie na wodzie ...
Wilgoć zabija nam płuca

Zalało i u mnie

Muszę niestety sprostować mojego wczorajszego maila sprzed kolejnej ulewy , niestety drenaż już nie odbiera wody wybiło ze studzienek i mam pierwszy raz od 7 lat zalany ogród ... u nas W Dopiewie wczoraj tak zalało osiedle że strażacy całe popołudnie wypompowywali wodę widok taki jak w Palędziu na pierwszym poście z tego tematu .. :(
Chciałbym w temacie o którym piszą niektórzy o tym że tak już musi być itd. polecić wizytę w Holandii , byłem tam i na własne oczy widziałem jak można sobie z tym tematem poradzić , na terenach polderowych są wszędzie kanały melioracyjne i to szerokości kilkunastu metrów a nie jak u nas rowki wycięte w polu , wodę się odprowadza całymi systemami kanałów i przepompowni coraz wyżej aż do morza , po deszczach które padają częściej niż u nas nie ma śladu po kilkudziesięciu minutach wszystkie obiekty służące odprowadzaniu wody są w idealnym stanie ... Gdyby Polska miała takie położenie terenu to chyba mielibyśmy przez 3/4 roku pola ryżowe , niestety do tego żeby dobrze zarządzać hydrologią trzeba mieć fachowców których u nas w urzędzie na Leśnej nie ma... nie mówiąc o braku chęci do rozwiązania tego problemu , może zamiast robić bezsensowne urzędnicze wycieczki do jakiejś wsi we Francji urzędasy mogłyby się wybrać do Holandii obejrzeć coś pożytecznego i nawiązać współpracę z tamtejszym samorządem?

Szanowna dabrowkowiczko

Widzę że syndrom donosicielstwa w narodzie nie wyginal. Proponuję wyjdź przed dom zmierz odległości miejsca parkingowego od okien oraz granicy dzialki. Jeżeli nie masz zachowanych odpowiednio 7 i 3m również masz niezgodność z przepisami (Rozporządzenie ws warunków techn. jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie ) Jak ci sie nudzi możesz zadenoncjowac się sama a jak będzie mało to 80% sąsiadów. Co do drenow to pierwszymi ktorzy je zniszczyli to dostawcy mediów. Układając wodę, gaz i prąd w ulicy cieli jako pierwsi systemy drenarskie. Zniszczony glowny kolektor (jak to sie wydarzylo np na Malinowej w Paledziu powoduje ze ceramiczne rurki w ziemi maja wartosc jedynie sentymentalną i na nic sie zda ich czesciowe łatanie. Tu jeżeli gmina nie ścisnie pośladów i nie weźmie się za budowę systemów kanalizacyjnych cały czas będziemy dziękować strażakom. Jakoś w Tarnowie Pdg dali radę i tam jest zakaz w planach miejscowych na budowe szamb. Można? Można...

Osiedle Cytrusowy jest zalewane przez zły przepust pod Poznańską

Odnośnie zalewania garaży i posesji na osiedlu: - naukowcy z Uniwersytetu Przyrodniczego są zafascynowani Skórzewem gdyż jak więcej pada to w sieci robi się cofka która wybija w przydomowych odpływach wodę. Podobno przepust pod Poznańską jest zbyt małej średnicy lecz nikt do niego nie chce się przyznać. Niedługo (po wakacjach) będę rozmawiał z prof Czesławem Przybyłą który wydawał już jakieś opinie dla gminy na ten temat lecz wszystko spłynęło jak po kaczce. Mam nadzieję że wystosuje raz jeszcze opinię naukową (posiadają w studzienkach na osiedlu przepływomierze) za którą jestem skory zapłacić (a może ktoś będzie się chciał dorzucić) i może uda się przed wyborami samorządowymi coś ugrać aby nas tak nie zalewało.

Dokument

W BIP-ie można znaleźć coś takiego z początku roku 2016 (link):

Umowa z Biurem Inżynieryjno-Konsultingowym Czesław Przybyła ul. Piątkowska 84D/7, 60-649 Poznań dot. Wykonanie ekspertyzy wskazującej charakterystykę hydrologiczną i warunki hydrauliczne przepływu wód dla rowu WB o długości 6800 m (od drogi wojewódzkiej 307 w Dąbrowie do rz. Wirynki w miejscowości Dąbrówka/Gołuski (termin realizacji: do 30 dni od podpisania umowy) wartość umowy: 29.213,00 zł brutto

Wydaje mi się, że to nie dotyczy bezpośrednio Skórzewa, ale może się mylę. Skoro jest to dokument wykonany z publicznych środków, to możesz wnieść o jego udostępnienie w trybie dostępu do informacji publicznej.

Zalania i woda

Słuchajcie kiedyś aż tak nie lało żeby na metr kwadratowy spadało 200 mm deszczu na dobę to jest fakt do sprawdzenia w statystykach . Nie da się zaprojektować rowów , rur albo przepustów pod takie warunki ... Z wyliczeń wtedy wychodziła rura fi 1 metr i to z zapasem jakby zakładać takie warunki jakie mamy dzisiaj to ta rura odpływowa musiałaby mieć średnice ze 3 metry - no possible .... o rowach nie wspomnę... zatem niestety będzie zalewać bo nikt nigdy nie wykona potężnych odpływów i nie przebuduje całej dąbrówki ....

Z tego co wiem to np na

Z tego co wiem to np na osiedlach w Skórzewie rury są mocno przewymiarowane bo prezes spółdzielni ławica-zachód ma na tym punkcie pozytywnego bzika. Nigdy nas nie zalało.
Natomiast przy sytuacjach z filmików i zdjęć w tych miejscach nie ma w ogóle kanalizacji deszczowej i pewnie sanitarnej też nie więc nie ma co się dziwić.

Skórzewo jest zalewane!!

Powyższy post to bajki. W tym roku w Skórzewie zalało mnie już 4 razy (nie liczę ile razy w ciągu ostatnich 7 lat bo problem występuje gdzieś od roku 2010). Wystarczy sprawdzić firmy ubezpieczeniowe i wyjdą statystyki ile odszkodowań za zalania jest w Skórzewie, jeśli ktoś nie wierzy na słowo. Poza tym te niby przewymiarowane rury odchodzą do rowy przy ulicy Potok i ciekawe ile tej wody przy uwzględnieniu istniejących w tym rowie przepustów / mostków z rurą o średnicy 75 cm jest w stanie przepłynąć. Przy każdej większej i dłuższej ulewie rów się zapycha i następuje tzw cofka co powoduje wybijanie zwrotne wody z kanalizacji deszczowej przy garażach i ich zalanie. Alternatywą jest wyprowadzka ze Skórzewa i znam już parę osób co wybierają to rozwiązanie.

Na jakiej ulicy mieszkasz?

Na jakiej ulicy mieszkasz? Moi rodzice mieszkają na pierwszym osiedlu ławicy-zachód na ulicy Trzmiela od 1999 roku i na początku lat dwutysięcznych faktycznie były problemy ale później kanalizacja deszczowa była zmodernizowana. W tym roku raz tylko była sytuacja że woda podeszła pod krawędź garażu ale to tylko dlatego że rodzice mieli zabrudzony odpływ przed garażem...
Warto przynajmniej raz do roku np na wiosnę wezwać ekipę i przeczyścić odpływ od domu do rury kanalizacyjnej w jezdni.

ulica Zielna i Kminkowa

Mieszkam w Skórzewie od 2005 roku i do 2010 był spokój. Problemy zaczęły się po modernizacji ulicy Batorowskiej (montaż kanalizacji i deszczówki). Systematycznie woda wybija z deszczówki i zalewa mi i moim sąsiadom z ulicy Kminkowej i Zielnej garaże. Problem jest taki, że nie wybija nie tylko z przodu przed garażami, ale również z odprowadzeń znajdujących się za domami, więc propozycja przeczyszczenia odpływów nic nie da. Ciekawie to wygląda jak z odpływu za domem wybija woda na 10 do 15 cm w górę (takie fajne ciśnienie zwrotne). Polecam pooglądać w trakcie dużego deszczu. Dalsza rozbudowa osiedla przez Spółdzielnię tylko pogarsza problem, bo przepustowość rowu przy ul Potok ma przecież swoje ograniczenia a każde dodatkowe odprowadzenie deszczówki do tego rowu robi swoje.
Poza tym warto trochę się rozejrzeć a nie patrzeć tylko z malutkiej perspektywy. Jeśli mnie nie zalewa to nie znaczy że inni nie mają problemu. No chyba że ktoś bierze kasę od spółdzielni za dobry PR.
Również parę postów powyżej "Michal321 - 21/08/2017 - 14:47
Osiedle Cytrusowe jest zalewane przez zły przepust pod Poznańską" napisał o cofce w Skórzewie która powoduje zalewanie budynków. Polecam poczytać uważnie.
Jak napisałem są dwie metody : wyprowadzka albo zrobienie z domu tzw termosu - zawory zwrotne, pompy, uszczelnienia itd - co tylko spowoduje że sąsiadów będzie więcej zalewać bo przecież woda nie zniknie ani nie wyparuje tylko znajdzie najniższy punkt i tam wyjdzie :(.
Pozdrawiam.

os. Makowe

No to tuż obok ul. Trzmiela, przy ul. Biedronki garaże domów od ul. Poznańskiej systematycznie są zalewane przy gwałtowniejszych ulewach. Wiem, że niektórzy sąsiedzi przeprowadzają różne remonty co jakiś czas, jednak nic to im jeszcze nie dało.

Moi rodzice mieszkają na

Moi rodzice mieszkają na Trzmiela i od początku lat dwutysięcznych ich nie zalewa ale regularnie czyszczą odpływ przed garażem... W tym roku przy tej jednej dużej ulewie było blisko ale woda zatrzymała się przy krawędzi garażu.
Jak się ma w odpływie piach i kupę liści sprzed dziesięciu ostatnich jesieni to nie ma się co dziwić że zalewa garaż...
Trzeba też zgłaszać do gminy że kanalizacja deszczowa jest słabo wydajna i główne rury w drodze też należało by raz na parę lat przeczyścić. Są do tego specjalne służby ze sprzętem. W Poznaniu czasami widuję takie wozy na ulicach.

Endriu

Ten Endriu to nie rozumie co się do Niego mówi, tylko usilnie swoje.
W Skórzewie na osiedlu regularnie jest zalewanych kilkadziesiąt posesji i to jest fakt.

Przyjacielu drogi dlaczego

Przyjacielu drogi dlaczego zakładasz że nie rozumiem?
Rozumiem doskonale, mieszkam na tym osiedlu od 1999 roku i przez to wszystko przechodziłem.
Nie piszę usilnie swojego tylko podpowiadam jak można sobie poradzić z problemem.
A jeżeli czyścisz kanalizację i nic nie daje i zgłaszasz problem do władz i nic nie robią to przepraszam ja Ciebie bardzo serdecznie i gdybyś to od razu napisał to nie było by całej tej dyskusji dążącej donikąd...

Dodaj komentarz

CAPTCHA obrazkowa
Wprowadź znaki widoczne na obrazku.