Rampa przeładunkowa w Palędziu

Serdecznie współczuję ludziom, którzy mieszkają w bliskiej okolicy rampy na stacji PKP, bo funkcjonowanie przy takim łomocie jest prawdziwym wyzwaniem. Hałasy na rampie słychać z kilkuset metrów, nawet daleko w lesie.

Kiedyś był na forum wątek w tej sprawie, ale chyba zniknął, wraz z aktualizacją strony. Wypowiadały się tam osoby, które podjęły się konkretnych działań (skarg, pomiarów dźwięku, itp.). Czy coś Wam wiadomo w tej kwestii?

Wątek z marca

Dziękuję

Nie mogłem odnaleźć tego wątku...

Rampa pam pam huk..

Witam,
Wydaje mi się, że rozładunki są coraz częstsze i coraz głośniejsze.
Jeżeli w tym czasie ktoś znajduje się w pracy to częściowo jest odciążony hałasem.
Natomiast pozostając w domu przy otwartych oknach lub przebywając w ogrodzie staje się to męczące.
Rampa pewnie pracuje już przez kilka lat, natomiast wobec narastających budynków mieszkalnych należałoby ten hałas ograniczyć. Nie wiem czy postawienie ścian dźwiękochłonnych nie ograniczyłoby wydobywających się decybeli poza obszar pracy dźwigu.
pozdrawiam

Rampa

Problem w tym , że deweloper w ogóle nie powinien stawiać domków tak blisko rampy ....kupujący mógł nie wiedzieć o istniejącej rampie wątpię żeby o tym istnieniu przy zakupie informował klienta deweloper. W związku z tym można reklamować dom i wymusić choćby ekrany na deweloperze ...

rampa

Witam,sprawa jest bardzo poważna a poziom hałasu jest zdecydowanie przewyższający obowiązujące normy.
Przy mojej działce na pewno.
Proszę o kontakt kogokolwiek kto może pomóc w rozwiązaniu problemu.Może jakaś kancelaria prawnicza?
kontakt na maila

pozdrawiam

rampa

Mieszkam w Palędziu 20 lat i rampa była od zawsze,ale nigdy nie była używana na taką skalę jak obecnie.
Problem nie dotyczy tylko mieszkańców Dąbrówki.Dotyczy także działek w Palędziu i obawiam się że niektórych
bardziej niż po stronie osiedla.
Patrząc z perspektywy czasu to aż trudno uwierzyć że ktoś wydaje pozwolenia na budowy dużych siedlisk w obrębie
uciążliwych dla jego przyszłych mieszkańców miejsc a takim jest z pewnością ta cholerna rampa.
Gmina umywa ręce bo to teren PKP a PKP nie widzi problemu i tak w kółko.

....

Zadajcie sobie pytania 1 kto lub co było pierwsze wy czy ta rampa? 2 do czego służy ta rampa? dodam ze stacja kolejowa i rampa powstała jakoś 100 lat temu jeszcze dawniej linie kolejowe przechodziły przez Zakrzewo zawsze można się przeprowadzić,pozdrawiam :)

a czy zamieszkałeś tam przed

a czy zamieszkałeś tam przed rampą? pewnie nikt Ci nie mówił, że tam jest...?

kupuje orientuje

Ludzie jak się kupuje działkę dom to trzeba się zorientować co jest w okolicy i tyle w temacie to jest w waszym interesie a teraz to pretensje do siebie.

.....

Temat już kilkukrotnie wałkowany tu jest wieś zawsze będzie hałas jak nie pociągów to rozładunków na rampie to hałas waszych dzieci czy samochodów a jak nie to smród albo brud lub dziurawe drogi lub ich brak,uwierzcie mi 10-15 lat temu to był taki spokój,można było siedzieć na ulicy bo nikt nie jechał ale przyjechało wielkie państwo i wszystko muszą zmieniać pod siebie polecam wam się wyprowadzić jak wam nie pasuje bo ciągle jakieś żale

Rampa

Taką rampę można traktować jako wadę ukrytą ...

W Leśnej Polanie nic nie słychać.

Blisko lasu, z daleka od uciążliwych hałasów.
Jedynie szum pociągów....

rampa

Jak zwykle najwięcej do powiedzenia mają ci co ich problem nie dotyczy i nie znają problemu.
20 lat wstecz rampa była ale nie używana i tylko jasnowidz taki jak lola mógł wiedzieć że zaczną się na niej dziać takie rzeczy jak teraz.Tam gdzie teraz większość mieszka czyli osiedla to były tylko i wyłącznie pola kukurydzy.Był też spokój.
Hałasy z rampy znacznie przekraczają poziom dopuszczalnych norm i dlatego jest problem.
A co do zmiany miejsca zamieszkania to uważam że to nie jest rozwiązanie problemu,bo kilka lub kilkadziesiąt rodzin z okolic nie będzie nagle sprzedawać za bezcen swoich działek i domów.
W przypadku gdy ktoś ma możliwość podsunięcia realnego pomysłu na opisany problem to proszę o kontakt.

Łomotu ciąg dalszy

W ostatnich dniach przerwy w pracy rampy są obserwowane jedynie w niedzielę. Zaczęło się od piątku 6.00 po tzw. bożym ciele.

Przemądrzałym zwracam uwagę, że nie da się przewidzieć wszystkich okoliczności w nowym miejscu zamieszkania, a to, co dzieje się na rampie, czy raczej przyzwolenie na to przez osoby odpowiedzialne jest bezczelnym chamstwem. To jest brak poszanowania dla życia innych.

....

Głupie myślenie bo 20 lat temu nic się nie działo faktycznie nic się nie działo bo was nie było to nie było problemu :) może za 20 lat znów się nic nie będzie działo heheh zaraz faktycznie będzie żal bo pociągi jeżdżą za często a pan maszynista wku... klikając na klakson

rampa

Kolego lub koleżanko"taaaa" jak mieszkasz daleko od rampy to nie zabieraj głosu.
Jeśli natomiast masz odwagę by się ujawnić to napisz maila ,umówimy się na mojej posesji w dniu rozładunku,usiądziesz wygodnie wypijesz kawę i sam ocenisz czy to co się dzieje to jest moja fanaberia czy
podstawy do nagłaśniania tego problemu.
zapraszam

rampa

Rampa służy do rozładunku towaru z wagonów.Jeżeli jest taka potrzeba to firmy zamawiające towar w wagonach
muszą go wyładować.Muszą zrobić to jak najszybciej gdyż płacą za każdą godzinę posiadania wagonu w " dyspozycji
klienta" .Kiedy przekroczą ten czas płacą kary. Hałas to to pojęcie względne .Uważam ,że jeśli ktoś nie ma zajęcia i się
nudzi to wszystko przeszkadza.Ciekawe co będzie kiedy zostanie uruchomiona dzwonnica w przyszłym kościele.
Zwłaszcza w niedzielę .Strach się bać.

Dzyń! Dzyń!

Być może przyjdzie czas, kiedy Ty również będziesz pragnął odpoczynku od codziennego zgiełku i zrozumiesz wtedy potrzeby innych ludzi, którym hałas nie pozwala na normalne (czytaj: komfortowe) funkcjonowanie we własnym domu. Życzę Ci więcej empatii.

A skoro już o kościele mowa, to byłoby miło, gdyby osoby, które nie są fanami treści głoszonych z ambony nie były zmuszane do słuchania coniedzielnych jęków i co gorsze ewentualnych dzwonów. Jeżeli jest grupa wyznawców jakiś teorii, to niech się szczelnie zamknie i odprawia swoje rytuały bez terroryzowania innych. Jeszcze tylko głośników na zewnątrz brakuje...

Bardzo mocno podzielam zdanie

Bardzo mocno podzielam zdanie na temat kościoła!

Z całym szacunkiem...

... ale życzenie empatii w tym poście brzmi niezwykle obłudnie w kontekście "terroryzowania" dźwiękami z kościoła. Straż pożarna na sygnale, kosiarki, głośno bawiące się dzieci też cię terroryzują?

Puk! Puk! Tu logika.

Nie jestem empatyczny, bo nie życzę sobie terroryzowania mnie hałasami pochodzącymi od grupy fanatycznych wyznawców kultu Jahwe, jednej z największych sekt religijnych w Polsce o niesłychanie silnej propagandzie? Dżizas, że się tak okazjonalnie wyrażę...

Powtórzę: jeśli ktoś ma jakieś hobby, tudzież bardziej porywającą go pasję, niech pozwala jej się przejawiać, ale bez szkody dla innych. Na razie VATykańska kasta kapłanów za pomocą swoich wszędobylskich macek atakuje mnie „słowem bożym” przy każdej okazji i zmusza do oglądania umęczonego ciała człowieka, wiszącego na rzymskiej szubienicy w wielu miejscach publicznych. Dwa razy w roku jestem terroryzowany wysyłanymi i mówionymi do mnie zewsząd życzeniami wesołych świąt, choć żadnych nie obchodzę, że o tabunach symboli parareligijnych nie wspomnę (nocami śnią mi się mrugające choinki). Jakby jeszcze było mało, to próbuje mi się wcisnąć raz w roku szpiega sposobem „na kolędę”. Jak na taki atak, to większość „niewierzących” Polaków zachowuje niespotykany spokój, a przykłady terroru można mnożyć, oj można...

Gdyby ktoś nie zrozumiał o czym piszę, posłużę się przykładem. Wyobraźmy sobie, że co niedzielę, kilka razy w ciągu dnia przyjeżdżają do mnie moi sympatycy w liczbie co najmniej 100 osób i większość autem, które zostawiają tam, gdzie im wygodnie, ponieważ nie udostępniam parkingu (sąsiedzi na pewno będą w niebo wzięci, ale chyba przez UFO). Ze względu na dużą liczbę gości nie wszystkie osoby mieszczą się w domu, więc część z nich „wystawiam” na zewnątrz i zostawiam otwarte drzwi, żeby dobrze mnie wszyscy słyszeli. Wspomagam się nagłośnieniem i jeśli to możliwe, umieszczam głośniki również na zewnątrz, aby nic nie umknęło tym, którzy się nie zmieścili. Zatem, rozmawiamy sobie głośno, czasem śpiewamy i tak zawodzimy do wieczora kilka razy. Zmieniają się tylko sympatycy. Kilka razy do roku urządzamy sobie również koncerty... W tych, wszystkich momentach nie ma dla nas żadnego znaczenia, że jest niedziela, dzień odpoczynku od pracy, wyciszenia i namysłu i wiele osób ma zamiar relaksować się we własnych domach, altanach i ogrodach. Najważniejszy jest rytuał i... propaganda. Sądzę, że po kilku takich niedzielach, moi sąsiedzi staliby w kolejce pod drzwiami z pretensjami i wcale nie byłbym zdziwiony.

Kwestia sygnału straży pożarnej jest oczywista, bo przecież to konieczność, ale kosiarki i inne, głośne sprzęty uruchamiane w niedzielę to terror (patrz wyżej), natomiast głośno bawiące się dzieci są przejawem czystej radości i trudno mieć o to pretensje, chociaż bywają momenty, że krzyczące dzieciaki potrafią mocno zmęczyć, ale tylko ze względu na bezmyślność rodziców, którym brak wyobraźni i świadomości, że nie są na świecie sami, a kilka metrów dalej jest sąsiad, który również chce spędzić miło czas, ale ma inne potrzeby. Są też takie leniwce, którym nie chce się pójść na plac zabaw z dzieckiem, więc urządzają ze znajomymi „domowe przedszkole”, a to już jest naprawdę uciążliwe.

Jest taka niepisana zasada, której powinni przestrzegać wszyscy: żyj i daj żyć innym.

Absolutna zgoda :)

.

Nie chcę dzwonnów z kościoła w swoim domu

A jest parafia (osiedle raczej), której mieszkańcom udało się wymusić na księdzu zakaz dzwonienia, kościół stał w środku osiedla i ludziom naprawdę to przeszkadzało, myślę, że i u nas może się to udać, po cholerę dzwonić, niech sobie w domu dzwoni ten kto chce lub lubi, a ja nie jestem katolikiem i nie chcę być terrroryzowany dzwonami procesjami, krzyżami i wybuchami o poranku.
p.s. odgłosy rampy mi nie doskwierają, ale zdecydowanie rozumiem tych, którzy cierpią z tego powodu, atakowanie takimi dźwiękami to tortuta dla naszego układu nerwowego.

Kościół

Wszak Polska to Państwo Wyznaniowe gdzie Kościół rządzi i robi co chce niezmiennie od setek lat

Dzwonienie to znowu kolejna

Dzwonienie to znowu kolejna tradycja wywodząca się z czasów gdzie ludzie nie mieli jeszcze zegarków a na pewno nie umieli z nich korzystać szczególnie na wsiach...
W dzisiejszych czasach dzwony kościelne to sprawa zupełnie nie potrzebna wszyscy mają zegarki chociaż nadal nie wszyscy potrafią z nich korzystać :P

Ding! Dong!

Obecnie dzwony służą jedynie przypomnieniu owieczkom kilka razy dziennie, kto tu rządzi. ;-)

Dzwony

50 % narodu uwielbia te dzwony - proszę o tym pamiętać

Nie da się zapomnieć, btw wg kościelnych statystyk 98% :D

.

baa

No jeśli juz komuś przeszkadza kościół to po co tak sie blisko niego przeprowadził 0 logik drodzy mieszkańcy Debilówki bo jak inaczej nazwać taką patologię której wszystko nie pasuje

Żeś błysłeś.

Pełen podziw.

w Dąbrówce nie ma kościoła jest kaplica

i to od niedawna....

nie dziwię....

...się że uciążliwe. są chalasy z rampy ale tym ktorym przeszkadza dźwięk. dzwonów poradziłabym aby przeprowadzili się. do leśnej głuszy choć. I tam z pewnością. nie znajdą. spokoju no bo komary muchy przeciez bzykają ptaszki ćwierkają i szumią. Drzewa no i nigdy nie ma tak jak by się. chciało takim ludziom nikt i nigdzie po nie dogodzi bo.wszedzie im będzie źle.

Dźwięki natury w

Dźwięki natury w szczególności śpiew ptaków to coś przyjemnego dla ucha czego nie można powiedzieć o dźwiękach z rampy czy kościelnych dzwonach...

To prawda.

Jednak sprawiedliwie trzeba zauważyć, że z większości dzwonów wydobywają się piękne i przyjemne dźwięki, ale można tego doświadczyć jedynie, kiedy słucha się ich na własne życzenie. ;-)

hałasów c.d.

Podzielam Wasze zdanie odnośnie hałasów. Sam staram się skosić trawę jak najszybciej i w godzinach jak najmniej uciążliwych. Niedziela to jedyny dzień wolny dla mnie i też chciałbym mieć ciszę siedząc na ogródku i relaksując się przed kolejnym tygodniem. Mam za to nieszczęście mieszkać niedaleko remizy, która potrafi wyć o każdej porze dnia i nocy. W XXI wieku, kiedy wszyscy śpią ze smartfonem przy poduszce, wytłumaczcie mi jaki jest sens budzenia wszystkich mieszkańców dookoła z powodu wypadku na S11? Mam biec z bandażem i noszami, czy dopingować strażaków no spać i tak już nie śpię? Rozumiem że w XIX wieku strażacy służyli jedynie do gaszenia pożarów i sygnał z remizy dawał znać mieszkańcom by chwytali za wiadra i ratowali stodołę sąsiada, ale w czasach obecnych pożar wydarza się raz na 1000 wezwań strażaków, więc kiedy na prawdę będzie trzeba pomóc komuś pomóc to wszyscy przewrócą się na drugi bok, myśląc że to kolejny wypadek na esce.

...

Z tego co wiem to sygnał remizy nie służy do budzenia wszystkich mieszkańców ale tych strażaków, którym telefon się może rozładował, może jest przypadkowo wyciszony, może z innego powodu go nie słyszą. Biorąc pod uwagę, że zdarza się to raz na kilka dni to jest naprawdę taki problem?
Podobnie z pociągami - po co trąbią przed przejazdami, skoro są szlabany? Tak na wszelki wypadek... ale tak jest od bardzo dawna i chyba każdy, kto się przeprowadzał w okolice linii kolejowej o tym wiedział.

Trafne spostrzeżenia.

Strażackie syreny alarmowe powinny być przeznaczone na wyjątkowe okoliczności, czyli sytuacje zagrażające większej ilości mieszkańców, tak, aby ich rzadko słyszany dźwięk faktycznie ostrzegał i wymuszał czujność.

100% racja rzochu

dokładnie tak :)

Dota1965

rzochu współczuję. ci bo w sąsiedztwie straży mieszkać to horror dla uszu dźwięk syreny jest nieprzyjemny dla ucha ludzkiego i nie tylko jednak straż jest bardzo potrzebna wydaje mi się ze strażacy dostają powiadomienia sms-em jesli jest np.pożar wiec po co ta syrena?

A już wiem ,że dzwonnica

A już wiem ,że dzwonnica będzie przednia i dzwon będzie brzmiał równie zacnie.Takie są założenia Proboszcza.

Nie strasz! Nie strasz!

Proboszcz zamiast fundować SOBIE dzwon za pieniądze nieprzytomnych owiec, niech lepiej rozda pieniądze biednym, skoro ma misję naprawy świata...

Kościół jeszcze nigdy nic

Kościół jeszcze nigdy nic nikomu nie dał a na pewno nie biednym...

oby miał niski ton :)

.

Head of Church

Proboszcz jest spoko i na luzie

ptaki

Ja akurat się wprowadzałem zimą i wtedy było cicho. Teraz nie mogę znieść tego jazgotu ptaków. Zaczynają hałasować już od czwartej. Nawet niedzieli nie uszanują... co za dzicz!!!

żal komentowac...

...stefan66

ja pieprze, co z wami ludzie

ja pieprze, co z wami ludzie????! wy tak na powaznie czy jaja se robicie????? jednemu przeszkadza rampa,ktora byla zamim sie przeprowadziles (trzeba bylo sprawdzic warunki zabudowy,a nie teraz bez sensu szczekac o byle gowienko),drugiemu drace sie dzieci a trzeciemu ptaki. O zesz kuuuu! Proponuje takim szczesliwcom wyprowadzenie sie do kompletnej dziczy w srodku pola. A nie,bo sory,zaraz bedzie przeszkadzac brak sklepow obok. Czy ta gmina ma takie "szczescie" do takich malkonentow,ktorzy zamiast cieszyc sie ze maja SWOJ kawalek do mieszkania (a nie klitke na 9 pietrze) jazgocza o byle problem?!

Spokojnie z tymi ptakami to

Spokojnie z tymi ptakami to była ironia. Nie ma co się denerwować :)

Świat

Lud już dawno oszalał na świecie

Czytam od kilku lat co jakiś

Czytam od kilku lat co jakiś to forum i tak sobie pomyślałem żeby może zmienić nazwę na "Moje jest najmojsze" tutaj 3/4 postów jest tylko i wyłącznie od kretynów którym wciąż coś przeszkadza, ludzie czy wam już kompletnie odwaliło z głową ? Taki leśny dziad to chyba uciekł z psychiatryka, może wróć tam człowieku i się wylecz do końca zamiast pisać pierdoły ...
Zamiast coś fajnego stworzyć to tylko same żale do całego świata , chyba coś tu nie halo, a może naród już taki egoistyczny.

Człowieku.

Skąd w Tobie tyle agresji?

A Ty jesteś kolejny

A Ty jesteś kolejny malkontent. Inni narzekają na "coś" A Ty narzekasz na "nich". Nikt nie zmusza do czytania tego forum...

nowe domy tuż przy rampie w palędziu

W temacie mieszkań i wad ukrytych. Deweloper ma zamiar pobudować kolejne domy tuż przy torach przy ulicy nowej, reklamuje się że ma 15 lat doświadczenia w budownictwie mieszkaniowym!!! Najwidoczniej za mało skoro ma zamiar pobudować domy tuż obok torów i przy rampie, i pytam kogo będzie wina że jest hałas od rampy???

Rampa

jak to kogo? rampy

Irytująca rampa

Dziś dają czadu od 7. Nawet k...a w niedzielę spokoju nie ma.

Dodaj komentarz

CAPTCHA obrazkowa
Wprowadź znaki widoczne na obrazku.