Dojazd do Poznania

Dzień dobry mieszkańcy Palędzia.

Chcę dowiedzieć się Waszych opinii i poznać doświadczenia związane z dojazdem do Poznania.
Czy faktycznie jest to takie uciążliwe i straszne (korki itd) czy jak wszędzie, poranne podróże są dość kłopotliwe.
Zastanawiamy się nad przeprowadzką, szukamy miejsca dla dorosłych i dzieci szkolno-przedszkolnych

Dziękuję

Dzień dobry

Samochodem, w porównaniu do innych miejscowości wokół Poznania, jest całkiem nieźle, poza godzinami szczytu da się dojechać do Poznania szybko. W godzinach szczytu sporym problemem są korki przy przejeździe kolejowym.
Co do komunikacji publicznej, na pierwszy rzut oka wygląda to nieźle. W praktyce jakoś wybitnie dobrze nie jest - są niby 2 linie autobusowe, ale jeżdżą rzadko i jedna jedzie do Poznania bardzo długo. Pociąg niby fajnie, o ile ktoś jest bardzo elastyczny i może się łatwo dostosować do czasami bardzo dziwnych zmian w rozkładzie jazdy, np. obecna prawie godzinna dziura między godziną 8 a 9.

Dąbrówka

Zdecydowanie polecam starą część Dąbrówki na wysokości Aurory. Swietne miejsce do życia z dziećmi. Moim zdaniem w okolicach Poznania bezkonkurencyjne.

to nie przeprowadzajcie sie

to nie przeprowadzajcie sie ani do paledzia ani do dabrowki. tam wystarczajaco duzo ludzi jest. a deweloperzy maja w 4 literach ulice i dojazdy,dla nich wazna jest kasa i sptrzedaz tych psich bud! DROGI CHCEMY A NIE MIESZKAN!!

Korki w ciągu 8 lat wzrosly

Korki w ciągu 8 lat wzrosly masakrycznie. Kiedyś problem stanowiły światła w Skórzewie na miejscu obu rond. Po oddaniu Dopiewca i rozbudowie dzikiej deweloperki w Palędziu dojazd do ronda na skrzyżowaniu Malowa/Poznańska zajmuje 20-30 min rano. W tym roku dochodzi rozbudowa A2 wieć ucieczka na S11/A2 niewiele da.
Również należy spojrzeć w mapy ile terenu pod developerke ma Linea w Dopiewcu i przemnożyć liczbę mieszkań przez 2. Tyle samochodów przybędzie. Wiec spokojnie można powiedzieć, że to co jest rano mnożymy razy 3 i bedzię obraz porannych korków.

Jakość powietrza

Wiec spokojnie można powiedzieć, że to co jest rano mnożymy razy 3 i bedzię obraz porannych korków.

O tym jak wygląda obecne natężenie ruchu oraz jak to może wyglądać w następnych latach, było pisane już wiele lat temu i zasadniczo wszystko idzie w przewidzianym - złym kierunku. Poza uciążliwością w sensie czasu dojazdu mnie mocno interesuje jak zmienia się jakość powietrza w okolicy. Przydałyby się badania składu powietrza w gminie bo nie wierzę, że te stojące w korku dzień w dzień auta nie mają wpływu na to czym oddychamy, a przede wszystkim czym oddychają dzieci.

Rozbudowa A2

W tym roku dochodzi rozbudowa A2

Wg najnowszych informacji niestety raczej nie w 2017 :/
http://epoznan.pl/news-news-73453-Poszerzanie_auto...

dojazd

Ja mieszkam w Zakrzewie. Dojazd do pracy w Poznaniu ( Strzeszyn) rewelacyjny- wjazd na S11 -węzeł Ławica. Oczywiście wszędzie jest wzmożony ruch ale bardzo rzadko stoi się w korku. Do szkoły w Dąbrówce i Dąbrowie dzieci dowozi autobus szkolny, a w samym Zakrzewie jest przedszkole więc dowóz jako taki odpada. Generalnie koszmar jest pod szkołą w Dąbrówce rano - od 7.30 do ok.8.30 a w sumie to na całej Poznańskiej w kierunku miasta. Później spokój i znowu w okolicach 15-17 korek na Poznańskiej.

Dzika Deweloperka

_delerium piszesz "rozbudowa dzikiej deweloperki w Palędziu" chyba chodzilo bardziej o Gołuski i tamtejsza ulice Lubczykowa. Byłem tam ostatnio na spacerze i szczeka mi opadla jaki kolchoz tam powstaje. Dramat.

sielanka

Ja nie narzekam. Porównując poszukiwanie miejsc do zaparkowania w Poznaniu, czy tłok na ulicach lub dojazd do centrum np z Naramowic to tutaj jest naprawdę sielanka... Lubię to miejsce

Dziękuję za Wasze zdanie.

Dziękuję za Wasze zdanie.
Pozdrawiam

Dodam jeszcze ....

Że, poranne korki od strony Palędzia w kierunku S-11 dodatkowo prokurują sami mieszkańcy ! Czy każdy musi zawozić dzieci do szkoły, przedszkola samochodem ? Czy przy ładnej, znośnej pogodzie poranny spacer nie byłby dobrym rozwiązaniem ?
Wiele dzieci z Dąbrówki idzie " po nogach " do szkoły a " szlachta z Palyndzia " wozi się..... i potem na siłę próbują wjechać na Pocztową z Malinowej wciskając się pod maskę, stwarzając zagrożenie dla innych ...

spacerkiem do szkoły

Drogi Tośku, większość ludzi jest zmuszona odwozić dziecko do szkoły samochodem. Jak sobie wyobrażasz poranny spacer - ok.2,5 km z Palędzia , gdy dziecko ma na 8 do szkoły a ty na 8.30 do pracy?????rozumiem ,że wg Twojej teorii mam odprowadzić syna do szkoły w okolicach 7 ,żeby zdążyć spowrotem do domu , wsiąść do samochodu i jechać znów Poznańską w kierunku Ławicy ( gdzie pracuję). To dopiero było by bez sensu. Ruch jest ogromny bo większość dojeżdża do pracy samochodem , a PO DRODZE odwozi dziecko do szkoły! I rozumiem też ,że Ty jesteś Wielkim Panem z Dąbrówki, który mieszka pod szkołą i nie potrafi pojąć ,że inni mają trochę dalej do szkoły niż Ty!

Tosiek

zwróć uwagę, ze jednak większość mieszkańców pracuje i nie ma czasu na poranne spacerki. Jednak przyrównując nasze korki do tego co dzieje się np w Poznaniu na Naramowickiej to u nas jest naprawdę sielanka.

Nie ma czegoś takiego jak

Nie ma czegoś takiego jak brak czasu. Trzeba po prostu odpowiednio wcześnie wstać i zorganizować sobie plan dnia...

-Ja to proszę pana mam bardzo dobre połączenie. Wstaję rano za piętnaście trzecia. Latem to już widno. Za piętnaście trzecia jestem ogolony, bo golę się wieczorem, śniadanie jadam na kolację,więc tylko wstaję i wychodzę.
-No ubierasz się pan
-W płaszcz jak pada. Opłaca mi się rozbierać po śniadaniu?
-Aaaa... fakt.
-Do PKS mam pięć kilometry. O czwartej za piętnaście jest PKS.
-I zdanżasz Pan?
-Nie, ale i tak mam dobrze, bo jest przepełniony i nie zatrzymuje się. Przystanek idę do mleczarni, to jest godzinka. Potem szybko wiozą mnie do Szymanowa. Mleko, wiesz pan, ma najszybszy transport, inaczej się zsiada. W Szymanowie zsiadam, znoszę bańki i łapię EKD. Na Ochocie w elektryczny, do Stadionu. A potem to mam już z górki, bo tak:119, przesiadka w trzynastkę, przesiadka w 345 i jestem w domu. To znaczy w robocie. I jest za piętnaście siódma. To jeszcze mam kwadrans. To jeszcze sobie obiad jem w bufecie. To po fajrancie już nie muszę zostawać,żeby jeść, tylko prosto do domu i góra 22.50 jestem z powrotem. Golę się, jem śniadanie i idę spać ;))))

Dodaj komentarz

CAPTCHA obrazkowa
Wprowadź znaki widoczne na obrazku.