Koszenie trawy

Mili Sąsiedzi z ogródkami ,widzi się a raczej słyszy się , ze Regulamin porządku domowego wspólnoty Rycerska nie jest wam znany. Paragraf 10 pkt 2 mówi o zakazie wykonywania czynności porządkowych w niedziele i dni świąteczne.

Rozumiem , ze trawa musi być skoszona ale tydzień ma 7 dni ... Rozumiem tez ze czasami w tygodniu nie ma czasu bo tez pracujecie ale pomyślcie o innych mieszkańcach, którzy pracują cały tydzień i z utęsknieniem czekają na weekend aby odpocząć.

Wszyscy słyszymy hałas z s11 , przejeżdzające pociągi ... Ale na to nie mamy żadnego wpływu. Nie zakłócający sobie nawzajem spokoju a napewno będzie się wszystkim przyjemniej mieszkać .

Regulamin porządku domowego

Świetne.
To może być dopiero Bareja.

propozycja

proponuję aby odkurzanie wyłączyć z czynności porządkowych.

Blokowisko

Pamiętajmy, że ta nasza Dąbrówka to takie trochę ładniejsze blokowisko ala zachód Europy , natomiast cisza to tylko na ranczo w puszczy noteckiej - Panie i Panowie tłumu się nie uciszy zawsze ktoś coś gdzieś dłubie puka stuka kosi bąka puści jęki stęki achy ....

Ten regulamin to nie mój

Ten regulamin to nie mój wymysł tylko naszego wspólnego zarządcy. I zapewne nie dotyczy odkurzania,puszczania baków, achów, stukan ( bez przesady) ...tylko wykonywania prac zakłócających spokój innych mieszkańców w niedziele a jedna z nich może być / jest jeżdżenie kosiarka przez 1,5 godziny. Podam przykład : sąsiad siedzi na tarasie z rodzina plus goście a tu sąsiad vis a vis włącza kosiare . Przyznam , ze żal mi było tego pierwszego... Regulamin (kwestia nomenklatury) zazwyczaj kojarzy się większości negatywnie, ze czegoś się zakazuje, ze nie wolno, Bareja, Alternatywy... Każdy może nazywać jak chce. Wiem ze to nie Puszcza Notecka ani żadna inna i nawet na to nie liczę ( byłoby chyba trochę za spokojnie 😊). Dla mnie to trochę zdrowego rozsądku i trochę więcej taktu w stosunku do sąsiada, dajmu mu trochę odpocząć w spokoju chociaż w niedziele...

Popieram.

Popieram.
Zdjąć klapy z oczu nie być egoistą. Jak widzimy sąsiada z rodziną na tarasie skośmy trawę później lub kolejnego dnia.

1,5 godziny?

Przez półtora godziny to ja skoszę wszystkie te wasze trawniki typu 3x3m. Ogarnijcie się!

1,5 godziny

1,5 godziny koszenia? To chyba kosi trawę wszystkim sąsiadom, bo takie małe trawniki kosi się 10 minut...Z własnego doświadczenia- u mnie trawa tak szaleje, że koszę 2x/tydz. i mając obowiązki rodzinne i zawodowe trudno strzelić akurat w sb. i niestety pozostaje tych kilkanaście minut w nd.

Trawę można skosić codziennie

Trawę można skosić codziennie. Nawet jak się ma małe dzieci ogródek o powierzchni 100 metrów kosi się 10 minut. Partnerka/ partner pilnują dzieci a my kosimy. Albo można położyć pociechy spać i kosić. Cisza nocna zaczyna się po 22. Nie można tylko walnąć się na kanapę przed telewizorem...

Partner partnerka

Skąd te dziwne określenia partner/partnerka jak w firmie - nie można ładniej i po Polsku małżonek/małżonka ?

A jak ktoś nie ma ślubu...

A jak ktoś nie ma ślubu...

Typowe

Typowe podejście ; dyskutować, kwestionować, nawet to, co jest jasno wpisane w ramy prawne. Jest jasny przepis, mówiący o tym, że w niedziele zabronione jest wykonywanie prac uciążliwych dla innych. Czyli min., koszenie trawy, ale też głośne majsterkowanie, odkurzanie itp, jeśli może to przeszkadzać sąsiadowi.
Ciasza nocna, prace w niedzielę, czy też zachowanie w ciągu normalnego dnia są jasno opisane w przepisach prawa.
Dla tych, którym się wydaje, że wszystko można poza godzinami 22-6 jedna rada, która w skrócie odzwierciedla wszystkie te zapisy : Wasza wolność kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność innych. Przede wszystkim jednak sugeruję poznać przepisy, bo będziecie wiedzieć, na co się narażacie zachowując się tak, a nie inaczej; interwencje policji, mandaty, sprawy o wykroczenia.
Spróbujcie takie rzeczy zrobić w Niemczech, Anglii, Szwajcarii itp. NIe starczy Wam portfela gastarbeitera, żeby zapłacić mandaty. U nas jednak musi jeszcze trochę minąć czasu, żeby wyzbyć się blokowiskowych nawyków nabywanych przez pokolenia... Wybito nam w wojnie i w czasie komuny inteligencję, a ta w pierwszym i drugim pokoleniu musi uczyć się od nowa właściwego zachowania. Szkoda tylko, że nieraz odbywa się to kosztem innych.
Nie dotyczy to tylko koszenia trawy w święto, ale też głośnej muzyki- nie tylko po 22.00-, grilowania pod czyimś oknem, jazdy w strefie pieszej z prędkością niedozwoloną, niesprzątania po własnych pupilach itp, itd.
Zamiast biź pianę, lepiej pomyśleć - o innych. To naprawdę nie boli.
A ćwoków należy zgłaszać na policję, jeśli rozmowa sąsiedzka nie pomoże. Rózne są sposoby uczenia (się) kultury:)
pozdrawiam

Dziękuję za głos rozsądku

Dziękuję za głos rozsądku.

M? BRAWO! Popieram

M? BRAWO! Popieram

Podpisuję się pod tym w 100%

Podpisuję się pod tym w 100%

Przepisy prawne

Proszę podać konkretnie o jakie przepisy chodzi.

Ślub

To winien uczynić wszystko by go wziąć ..

Typowa debilówka, wspólczuję

Typowa debilówka, wspólczuję wam ludzie głupoty z całego serca.

lesniczowka

a ja proponuje zapienionym sasiadom,ktorym przeszkadza wszystko przeprowadzic sie do lesniczowki. Jak mozna donosic na sasiada na policje o koszenie trawy? Co to za chore pomysly. Jeden sasiad odsypia nocke, u sasiadki drzemie dziecko, a to goscie, a to niedziela itd. To ja przed koszeniem mam cala okolice przejsc i popytac czy moge? Kolejna sprawa to fakt, ze nie ma konkretnych przepisow regulujacych lub wyjasniajacych co to jest zaklocanie miru domowego, wiec donoscie na policje za kazdym razem jak cos przeszkadza. Wspolczuje waszym sasiadom.

mareczek: o i to jest

mareczek: o i to jest przykład blokowiskowego...ekhm...obywatela :-)))) Trzeba było zostać w bloku lub w tej leśniczówce, którą tak doradzasz innym. Tam widocznie jest twoje miejsce skoro nie kumasz, że istnieją pewne PODSTAWOWE zasady mieszkania w miejscach gdzie są też i inni ludzie. Ale nie martw się, przyjedzie kiedyś pod twój domek inny sąsiad i będzie ryczał nad twoją głową kosiarą w najmniej odpowiednim momencie (patrz: niedziela, godzina 8 rano w sobotę lub szlifował już 12 m-c nie wiadomo co) to wtedy zobaczysz jak to jest. Typowo polskie: "mi wolno wszystko"! A fe!

Koszenie trawy

Ale słoma wam z butów wystaje, każdy tylko o sobie myśli. Właśnie po to jest wyznaczony ten jeden dzień żebyś nie musiał chodzić i pytać. I wszyscy mogą odpocząć w spokoju.

Koszenie

Ja koszę w niedzielę,moi sąsiedzi w niedziele i święta.NA szczęście mam normalnych sąsiadów.Staram się nie kosić kiedy wiem,że ich dzieci śpią.nie mamy problemów 😀

Smutne...

Takie to już czasy, że kultura i szacunek dla praw innych do wypoczynku w święto kojarzone są z nienormalnością...

a mnie to nie dziwi

smutne to mało powiedziane, niektórzy są ze swojej głupoty jak widać z wpisów wręcz dumni i ogłaszają "a ja koszę w niedzielę" :)

Dobrze dla nich, że głupota nie jest w Polsce karalna :)

Większość z nas wyniosła z domu rodzinnego jakąś kulturę, nic nie poradzisz ze takie osobniki miały kiepskie wzorce i teraz nie potrafią się zachować.
Przyjdzie i na nich kolej, jak ktoś otworzy w ich sąsiedztwie np "salon masażu dla panow" /znana metoda obniżania wartości nieruchomości lub nakłaniania do sprzedazy/ i wtedy się przekonamy czy nadal będą zwolennikami zasady że jestem u siebie to sobie robię co chcę :)

No właśnie... Obawiam się, że

No właśnie... Obawiam się, że ci ludzie z kulturą nie mieli nigdy do czynienia. Współczuję im.

koszenie

Też popieram jest w końcu 5 dni to tylko 10min ,mam takich sąsiadów obydwoje na emeryturach ,i zawsze w sobotę zawsze! kiedy nadrabiam pranie oni palą odpady z działki,szlag mnie trafia.

do e>>>>>>>

Nie jesteś bezradny w tej sytuacji. Jeśli rozmowa z sąsiadami nic nie da, możesz zgłosić ten problem do straży gminnej lub na policję. Po pierwsze, o ile mi wiadomo, nie wolno palić żadnych odpadów, nawet na własnej działce. Nawet jeśli to stare liście itp. Po drugie nie masz obowiązku być okadzanym dymem od sąsiadów. Taki dym, jak też smród, hałas itd to tzw immisje, czyli czynniki które naruszają Twoją własność, z której nie możesz korzystać zgodnie z jej przeznaczeniem.
Jak zbierzesz kilka protokołów z interwencji, możesz skierować sprawę w trybie cywilnym o zaprzestanie wykonywania takich praktyk, ktore naruszają Twoje prawo własności. Droga trochę długa, upierdliwa, ale dlaczego dawać sobie na głowę wchodzić ? Mam jednak nadzieję, że rozmowa, ew mandat załatwią sprawę.

Dodaj komentarz

CAPTCHA obrazkowa
Wprowadź znaki widoczne na obrazku.