Malinowa protest - list otwarty do wójta

Ponizej zamieszczam list otwarty do Wójta Gminy Dopiewo i radnych będący apelem Stowarzyszenia Przylesie.

Szanowny Panie Wójcie Z niepokojem przyjęliśmy likwidację znaku strefa zamieszkania na ul.Malinowej w Palędziu (zdemontowany we wrześniu podczas robót drogowych przed uruchomieniem nowo powstałego przedszkola). Jak Panu wiadomo, kwestia uspokojenia ruchu na ulicy Malinowej jest tematem poruszanym przez nasze Stowarzyszenie od lat. Temat ten budzi wiele emocji , w szczególności z uwagi na bezsilność mieszkańców i brak reakcji ze strony gminy na wskazany problem (wyjątkiem jest ul.Topolowa w Dąbrówce, gdzie przez lobbing ludzi przychylnych mieszkańcy załatwili sobie jej zamknięcie). Ulica Malinowa to trakt spacerowy rodzin, droga do szkoły licznych dzieci- wszyscy ci ludzie muszą walczyć o to by nie być potrąconym na Malinowej przez kierowców którzy przekraczając znacznie prędkość stwarzają dla nich niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia. Znak strefa zamieszkania nakazywał ustąpienie pierwszeństwa pieszym, w tej beznadziejnej sytuacji dawał względne poczucie bezpieczeństwa.

Apelujemy do władz gminy o: przywrócenie tego znaku, realny dialog z mieszkańcami osiedla Przylesie w Palędziu, rozpoznanie przygotowanych przez nasze stowarzyszenie koncepcji uspokojenia ruchu na os.Przylesie. Mamy dosyć bezproduktywnego dialogu trwającego już kilka lat.Mamy dosyć życia w nieustannym kurzu wzniecanym z drogi przez pędzące samochody. Oczekujemy podjęcia konkretnych działań zmierzających do uspokojenia ruchu na Malinowej.Prosimy także o wsparcie osoby, które włączyły się w zamknięcie ul.Topolowej w Dąbrówce, skoro są wrażliwi na bezpieczeństwo ruchu drogowego to rozumiem ,że również na ul.Malinowej -drogi dzieci i rodzin do szkoły , przedszkola i kościoła.

Apelujemy o to zanim wydarzy się wypadek z udziałem dziecka czy kogokolwiek.Kto weźmie wtedy na siebie odpowiedzialność za brak reakcji na temat poruszany od wielu lat. Żądamy informacji na jakiej podstawie prawnej usunięto znak strefa zamieszkania, kiedy będzie on przywrócony i jaka jest koncepcja uspokojenia ruchu na Malinowej, co ze złożonymi przez nas projektami (po co były zatem spotkania i wizje lokalne z udziałem uprawnionego projektanta)

Dość gadania przez tyle lat.

Żądamy podjęcia konkretnych działań. Wskazujemy, iż mieszkańcy są na tyle zdesperowani, iż planują podjęcie akcji protestacyjnej, która z pewnością spowolni ruch na Malinowej, jeśli go nie wykluczy.

Palędzie 08.10.2015r.
Zarząd Stowarzyszenie Przylesie

Link do archiwum: http://www.mojedopiewo.pl/forum/paledzie/malinowa-...

Malinowa jest pępkiem gminy??

Czy malinowa jest pępkiem gminy?? W całej gminie Dopiewo większość dróg
jest nieutwardzona. W Skórzewie pod firmą czekam już 16 lat na zrobienie drogi i kanalizy. W Zakrzewie 10 lat. Nie bardzo wiem z jakiej racji niby to gmina ma zrobić w pierwszej kolejności ulicę Malinową. Bo znalazło się paru mieszkańców którym się kurzy. Kupując działki na Malinowej trzeba było się głęboko zastanowić dlaczego ta ulicy jest taka szeroka i gdzie ona dalej prowadzi. Jak wprowadzą się nowi mieszkańcy da leśną polanę to dopiero się zacznie ruch na Malinowej. Nikt przecież nie będzie jeździł przez 2 przejazdy jak można to objechać Malinową. Nie wiem na co liczycie ale ta gmina niestety jest biedna. Nie ma na inwestycje drogowe, a takich ulic jak Malinowa jest setki. Dlaczego nagle wy macie mieć pierwszeństwo w budowie drogi.
Nie zasłaniajcie się chodzącymi dziećmi bo większość dzieci jest wożona autami.
Zresztą jak bardzo chcecie mieć drogę to po prostu zróbcie zrzutkę parę milionów złotych i gmina na pewno coś zaradzi.
Znak drogowy który tam stał z tego co mi wiadomo był postawiony nielegalnie. Nie była to strefa osiedla tylko zwykła ulica.
Więc nie widzę powodu aby Wójt musiał wyjaśniać tę sprawę.

Dziś przeszkadzają wam kurzące auta, jutro zażądacie przebudowy torów kolejowych bo wam hałasują pociągi, a za dwa dni trzeba będzie lotnisko przenieść bo będą wam przeszkadzały samoloty.

Podsumowując napiszę jeszcze raz:
Malinowa nie jest pępkiem gminy!!!

Widziały gały co brały jak kupowały!!!

Jak dajesz takie rady to czemu sam tego nie zrobiłeś

W końcu jak masz firmę to rzuć parę milionów i masz kanalizę i drogę.

Też zapewne widziały gały co brały.

Malinowa nie jest pępkiem świata. Jest autostradą do Dopiewca, patrząc na prędkości rozwijane na tej drodze. I pewnie jak spojrzysz na mapkę to Malinowa jest klasy lokalnej (KL), a takich mamy nie aż tak dużo, w porównaniu do dojazdowych (KD). Jednym słowem różni się chociażby nasileniem ruchu.

A tak naprawdę wystarczyłoby, żeby wszyscy dostosowali prędkość do istniejących przepisów. Owszem znak strefy obecnie nie istnieje, ale jest drugi ograniczający prędkość do 20 km/h. Ale co z tego ....

BartVV przestań trolować

BartVV przestań trolować bo już się niedobrze robi...

Ani Malinowa pępkiem gminy

Ani Malinowa pępkiem gminy, ani pawlaczyk największym mędrcem gminy !!!

Takich ulic jest wiele w gminie!! Nie jest kwestią złe oznaczenie, wadliwe oznaczenie czy inne ograniczenia znakami drogowymi. Kwestią jest kultura za kierownicą prowadzącego swoje auto!!! Tyle i nic więcej !!!

Jak widzę wszystkich wpychających się na tzw. "chama" w godzinach rannych z Malinowej w Poznańską to śmiem twierdzić, że żadne znaki nie ukrócą takich chamskich zachowań i nie wpłyną na poprawę bezpieczeństwa- przedewszytkim - pieszch.

znak nielegalny

Znak był postawiony na drodze gruntowej nielegalnie zatem legalnie został usunięty.

Nie ma możliwości postawienia znaku strefa zamieszkania z ograniczeniem prędkości na drodze nieutwardzonej.

ps. większość osób która jeździ szybko na Malinowej to m.in. ludzie którzy się spieszą bo wożą dziecko do przedszkola, o ironio, na tej samej Malinowej :)

trochę fizyki i logiczne myślenie

Malinowa: długość 800 m
prędkość 20 [km/h] => czas przejazdu 2,4 [min]
prędkość 40 [km/h] => czas przejazdu 1,2 [min]
prędkość 60 [km/h] => czas przejazdu 0,8 [min]
prędkość 80 [km/h] => czas przejazdu 0,6 [min]

była fizyka, teraz logiczne myślenie (no z tym nasi rajdowcy mają największy problem).

Po co się jeździ szybko na tej ulicy?

  1. żeby być szybciej na jej końcu ? o ile? o jedną minutę. Jadąc w kierunku Topolowej i tak staniesz w korku.
  2. żeby wytworzyć jak największą chmurę kurzu ? niestety mam wrażenie że też takich mamy
  3. żeby zdążyć z dzieckiem do szkoły ? wystarczy wyjechać 2 min wcześniej patrz wyliczenia powyżej
  4. żeby pokazać możliwości swojego samochodu ? no tak niektórzy nic innego już nie umieją zaprezentować

Może jest jeszcze jakiś inny powód ?

A MOŻE WYSTARCZY ZWOLNIĆ I BYĆ CZŁOWIEKIEM DLA INNYCH

Pępek i anonimowość

Jak dobrze móc pisać wszystko pod nickiem ,anonimowo ,krytykować.Super,ja nie jestem tchórzem i nie chowam sie za żadnym nickiem .Sprawe stawiam jasno-Malinowa jest pępkiem dla jej mieszkańców i chyba nikogo to nie dziwi ,tak jak mieszkańcy Topolowej w Dąbrowce troszczą sie o swoją ulicę.Kurz jest jedynie dodatkiem do prędkości .Zapraszam na spacer z rodziną na Malinową wsród pędzących samochodów ,a może by tak jeszcze pociechy pojeździły rowerkiem?zmieni Pan zdanie ,chyba ,że to niemożliwe bo mocodawca dał inne wytyczne.

Wypadek

Dzisiaj w godzinach popołudniowych na ul. Malinowej w okolicach nowego przedszkola miało miejsce potrącenie dziecka na rowerku przez auto cofające z miejsca postojowego tuż przy terenie budowy nowego skrzydła szkoły podstawowej. Na miejsce przyleciał śmigłowiec lotniczego pogotowia ratunkowego oraz przyjechały inne służby.

Wypadek

Chcę zwrócić uwagę na niesamowitą postawę Panów Budowlańców w tej tragicznej chwili. Panowie, BRAWO!

i słowo ciałem się stało

Najgorsze ,że jak zwykle Polak mądry po szkodzie. Mieszkańcy Malinowej nie oczekują niemożliwego( kanalizacji , asfaltu , chodników) tylko bezpieczeństwa -a to chyba niewielkim kosztem można zrobić bez zabijania!

stało się to co musiało się stać

dziś ten dzień gdy stało się to co musiało się stać.
mam nadzieje że dzieciak wyjdzie z tego i będzie OK.

Ale nawet jak tak bedzie to wielu troglodytów nie nauczy to nic i dalej bedą jeździć 40-50 km/h przez malinową.

szkoda słów

Nic się nie musiało stać

Doszło do nieszczęśliwego wypadku, który mógł się zdarzyć wszędzie i każdemu z nas. Kierowca ruszający autem z postoju nie zauważył dziecka na rowerze i doszło do zdarzenia. Miejmy nadzieję, że lekarze zrobią co mogą. Pamiętajmy o tym, aby zakładać dzieciom kaski.

Wypadek -co sie musi jeszcze wydarzyć by nastąpiła reakcja

Z wielkim smutkiem przyjmuje informacje o wypadku,liczę ,że pokrzywdzonym można pomoc.Nie chce juz nic dodawać ,wszystko juz zostało napisane.Propunuje,aby wytrzeźwieli wszyscy krytykujący .Żarty sie skończyły .

Żarty dawno się skończyły

Żarty dawno się skończyły tylko nie ma rozwiązań. Policja nadal nie dostosowała się do zmian gęstości zamieszania, a kasy na ulepszenie infastruktury technicznej - brak. Podobny problem jest na kolejowej w godzinach porannych i popołudniowych. Rajdowcy na wczoraj kompletnie nie przejmują sie nikim - pozdrawiam parówe w terenówce z napisem Komputronik. Większe debila niż ty na osiedlu nie ma.

namierzyłem

W sobotę rano ten koleś z komputronika mało nie staranował auta mojej żony. Zasuwał lewym pasem bo tam dziury mniejsze. Namierzyłem zawodnika. Chciałem porozmawiać, ale nie dogoniłem go.
Namierzyłem fleet managera komputronika. Poszedł mail. Odpowiedzi nie dostałem. Jak sytuacja powtórzy się znaczy, że reakcji nie było - wtedy podam numer tel. i maila będzie można zgłosić uwagi mu osobiście.

Oczekujemy info. w sprawie osób winnych wieloletnich zaniedbań

Poniżej stanowisko Stowarzyszenia Przylesie z dnia 08.10.2015r.
Informujemy,że w zwiazku z zaistniałą sytuacją domagać się na drodze prawnej wyjaśnień w sprawie zaniedbań ze strony gminy jeśli chodzi o ignorowanie od wielu lat wniosków Stowarzyszenia w sprawie bezpieczeństwa na ul.Malinowej w Palędziu.

Od wielu lat spotykaliśmy się z władzami gminy , radnymi prosząc ich o pomoc w zapewnieniu bezpieczenstwa na ulicy Malinowej. Kilkakrotnie składalismy na pismie profesjonalnie przygotowane projekty uspokojenia ruchu drogowego na ul.Malinowej. Wraz z projektantem uczesniczyliśmy w wizjach lokalnych dot. Tzw. wysepek do uspokojenia ruchu itp. Odbyliśmy w sumie kilkadziesiąt spotkań.Wszystkie te działania pozostawały bez jakiejkiolwiek reakcji ze strony gminy. Domagamy się natychmiastowego zapewnienia bezpieczeństwa uczesnikom ruchu drogowego na ulicy Malinowej,Domagamy się rozliczenia osób winnych zaniedbań.
Wskazujemy winnych zaniedbań:
-Wszyscy ci zaznajomieni od lat z problemem bezpieczeństwa na ulicy Malinowej, będący we władzach gminy ,
-ci którzy byli lub są radnymi i znali problem ul.Malinowej i nie zrobili kompletnie nic.
Żądamy natychmiastowego działania.Rozliczenia winnych zaniedbań, a od radnych i władz, którzy znali problem i nic nie zrobili oczekujemy złożenia mandatu, jeśli mają honor.

Zarząd Stowarzyszenia Przylesie

Proponuje wprowadzić zakaz

Proponuje wprowadzić zakaz cofania auta. W tym konkretnym przypadku do nieszczęścia by nie doszło. Życzę małej zdrowia przede wszystkim.
Zaznaczam, że popieram starania jakiegokolwiek stowarzyszenia w sprawie bezpieczeństwa ,na jakiejkolwiek drodze. Znam jednak realia i wiem, że najczęściej można sobie pisać na Berdyczów...

Proponuje wprowadzić zakaz

Proponuje wprowadzić zakaz cofania auta.

miało być z :) :) :)

Rozliczenia? Honor?

Panie Mariuszu proszę nie używać tragedii 3-letniego dziecka w sprawie ulicy, na której Pan mieszka. Taki wypadek mógł zdarzyć się gdziekolwiek i nie ma nic wspólnego z tym o czym pisze Pan w swoich komentarzach. Proponuję stonować dyskusję, rozmawiać bezpośrednio z decydentami i nie podsycać negatywnych, zupełnie niepotrzebnych emocji.

Dokładnie

Dokładnie, to już jest bezczelność, co ma zaistniała wczoraj sytuacja do ludzi jeżdżących za szybko po Malinowej? Przecież to się może zdarzyć przed każdą posesją, nawet na ślepej ulicy z progami co 2 metry. Jesli już mamy szukać analogii to może zabrońmy wszystkim wyjeżdzać ze swoich działek, bo - jak widać - to też potrafi być niebezpieczne.

rozwiazanie

Panie Maruszu proponuje postawic tuz za przedszkolem oraz od Lesnej szlabany, stowarzyszenie nie poniesie kosztow procesu z góry przegranego. Takich ulic i takich problemów w Polsce jest cala masa... A lokalnie dobrze wiemy ze najwiekszym problemem jest to ze ul malinowa stala sie glowna z ulic dojazdowych na lesna polanę. I nawet remont ulicy nie przyniesie stowarzyszeniu spokoju, to zawsze bedzie problemem...

Słów kilka

Bardzo wszystkim dziękuję, za merytoryczne komentarze.Stowarzyszenie nie zamierza "wyzyskać tragedii", wszyscy od lat walczyliśmy by się ona nie wydarzyła.Uczucia , które towarzyszą nam to bezsilność, obawa , zagrożenie i troska.Proszę zrozumieć pewną frustrację członków stowarzyszenia, którzy mają swoje dzieci,które to poruszają się Malinową do szkoły, na plac zabaw,na trening (nie zawsze są dowożone), jeżdżą na rowerze.Z uwagi na moje doświadczenie zawodowe, uważam , że zawsze wtedy gdy idzie o bezpieczeństwo życia lub zdrowia konieczne jest ustalenie osób odpowiedzialnych za popełnione czyny w tym zaniedbania .Urzędnicy muszą mieć świadomość odpowiedzialności za zaniechania, a politycy -co najmniej odpowiedzialność polityczną.Pewno poirytowanie wynika z całkowitej bezsilności i ignorowania postulatów stowarzyszenia przez wiele lat.Proszę nas zrozumieć, okazuje się bowiem niestety, że skuteczny jest ten, kto krzyczy nie ten kto mądrze mówi.
W swojej pracy zawodowej zajmuję się także wypadkami drogowymi i proszę mi wierzyć nie można twierdzić, że mogło to się wydarzyć przed każdą posesją.
Jakże inaczej mógłby zachować się kierowca, gdyby istniał tam znak strefa zamieszkania (usunięty ponad 3 tyg. temu), nakazujący ustąpienie pierwszeństwa pieszym.Może to właśnie ten znak wzmógł by czujność kierowcy?Nie podejmuję się oceniać stanu faktycznego , który ustali policja i prokuratura.Wskazuję, tylko, że uproszczanie tej sytuacji drogowej jest nie uprawnione.
Liczymy na to ,że stan zdrowia pokrzywdzonych się poprawi, mamy taką nadzieję.

-

Jakoś nie chce mi się wierzyć, że wczorajsze zdarzenie wynikało z brawury kierowcy i że znak cokolwiek by zmienił.

Zresztą proszę zobaczyć, co się dzieje na Leśnej - są progi, znaki "20 na godzinę" i co? Niektórzy zwalniają tylko na progach, a pomiędzy nimi rozpędzają się pewnie i w okolice 100km/h. Także nie sądzę, że jakiś znak coś zmieni, może poza ułatwieniem wyciągania konsekwencji, tyle że to trochę już za późno. Żeby coś się zmieniło to trzeba by zbudować osobno jezdnię, osobno chodnik, osobno ścieżkę rowerową. Tylko czemu to robić na Malinowej a nie np. na takiej Leśnej?

Przeczytałem

Przeczytałem co napisał pan Paplaczyk i szczerze powiem ze nie wiem czego domaga się stowarzyszenie. Z tego co słyszałem to właśnie stowarzyszenie było przeciwne budowie Malinowej jako normalnej drogi więc teraz pytanie o co właściwie chodzi?? I zgodzę się z przedmówcami że wykorzystywanie tego okropnego wypadku jest wyjątkowo słabe i podłe. A imputowanie że do tej konkretnej tragedi doprowadził brak znaku to już robienie wody z mózgu.

Odpowiedź

Podłe to jest to czego nie robi gmina.Nikt nie wykorzystuje tragedii.List otwarty był opublikowany dzień wcześniej.Żądania rozliczenia zaniedbań,są chybą naturalne. Chyba Baron nie zrozumiał postu.Wskazuję,że nie nam oceniać (bez wglądu w akta sprawy) jaki był stan faktyczny.Nigdzie nie napisano, że brak znaku jest powodem tragedii, wyrażono jedynie pytanie : gdyby znak był na swoim miejscu to czy wpłynął by na czujność kierowcy?. Przecenia "baron" stowarzyszenie, nie mamy takiej mocy sprawczej by sprzeciwić się budowie drogi,tym bardziej, że brakuje na Malinowej kanalizacji i budowa drogi bez wcześniejszej budowy kanalizacji wydaję się niemożliwa. Nic nikomu nie imputuje,a to co piszę opieram na doświadczeniu w występowaniu od 15 lat w sprawach o wypadek drogowy i to po stronie oskarżenia jak i obrony.

Popieram Stowarzyszenie i

Popieram Stowarzyszenie i Pana działalność.
Taki wypadek mógł zdarzyć się wszędzie, ale zdarzył się właśnie na Malinowej.
Apeluję o jazdę zgodną z przepisami!
Jak jadę 40 km/h Poznańską, to prawie zawsze jakiś bezmózgi młodzian lub bezmózga panna, w super lub wręcz odwrotnie, aucie omija mnie na podwójnej ciągłej. Czekam kiedy zajedzie mi drogę, wyciągnie z auta i spuści wpier..l, bo ośmielam się jechać zgodnie z przepisami. Ależ ze mnie frajerka, kto mi dał prawo jazdy, przecież "prawdziwy Polak" łamie przepisy, bo one są dla frajerów, nie dla mistrzów. No i jeszcze raz o kierunkowskazach: mam wrażenie, że ludzie przesiedli się bezpośrednio z furmanek, bo jakby nie zdawali sobie sprawy, że je mają i mogę użyć (z wyprzedzeniem, wskazując zamiar wykonania skrętu).
Malinowa jest faktycznie traktowana jak tranzyt :(

Dziękuję

Dziękuję za odpowiedź. Podtrzymuję co napisałem wcześniej i zapewniam że znam język polski i rozumiem co Pan napisał. Pana wpis z 8 października godz. 22:34 o rozliczeniu i wyjaśnieniach na drodze prawnej powstał bezpośrednio wskutek zaistniałych okoliczności - chociaż według mnie nie ma tutaj związku tego co stowarzyszenie postuluje z nieszczęśliwym wypadkiem z wczoraj. Jak Pan wie znak strefa zamieszkania nie może funkcjonować na drodze gruntowej więc dyskusja w tym zakresie jest bezprzedmiotowa i zaciemnia obraz. Chcę się dowiedzieć tak konkretnie czego domagało się stowarzyszenie i co nie zostało (oraz dlaczego) zrealizowane przez gminę że domaga się Pan rozliczenia władz (złożenia mandatów) oraz określa tę bezczynność jako podłą. Skoro bez kanalizacji nie może być drogi (choć na nieodległej Leśnej jest zdaje się inaczej) to zastanawia mnie dlaczego nie powstał chociaż chodnik jako przedłużenie tego istniejącego przy szkole?? Czy stowarzyszenie domagało się zbudowanie chodnika w pierwszej kolejności aby zapewnić pieszym i to głównie dzieciom bezpieczeństwo?? Ja na Waszym miejscu już dawno złożyłbym wniosek o wydanie decyzji o ustaleniu lokalizacji inwestycji celu publicznego na budowę chodnika i domagał się od radnych aby znaleźć finanse na ten cel. Jeśli tak było i radni nie zgodzili się na chodnik to proszę przedstawić czym to uzasadnili. Być może zarysuje się wtedy jakaś pierwsza przesłanka do wezwania kogoś z imienia i nazwiska do rozliczenia swojej bezczynności bądź nieudolności albo zaniedbania.

też przeczytałam

i też nie rozumiem o co teraz chodzi. Zdaje się że sami mieszkańcy byli przeciwni polepszeniu stanu Malinowej. A przecież wystarczyłoby ustalić wspólny front, ze wszystkimi którzy korzystają z tej drogi i wymóc na gminie budowę drogi i chodnika - tak jak jest przy szkole. Drogi z progami zwalniającymi, chodnika z barierka - i czy tak nie byłoby bezpiecznie? I proszę nie mówić że tylko mieszkańcy dopiewca jeżdżą tam szybko, nie raz jechałam Malinową i wyprzedzało mnie auto które później skręcało do któregoś z domów przy Malinowej... I też nie raz szłam pieszo tamtędy w tumanach kurzu wzniecanych przez kogoś kto akurat wyjechał ze swojego garażu.
a z resztą bezsensowne kompletnie są te wszystkie podziały, bo i tak zawsze każdy będzie uważał że to wlaśnie jemu wszystko powinno się należeć w pierwszej kolejności. A może by tak wspólnymi siłami próbować powoli zmieniać coś w gminie, nie tylko na Malinowej, ale i w innych miejscach - droga prowadząca do stacji - czy nie byłoby super gdyby powstała tam porządna droga z miejscami parkingowymi? droga wzdłuż torów - od kiedy nam ją obiecują i nic? ehhh, szkoda pisania bo ludzie i tak się nie zmienią...

Bezpieczeństwo na Malinowej

Bardzo współczuję rodzicom, życzę szybkiego powrotu do zdrowia małej dziewczynce.

Jestem zdania, że ta tragedia musi skutkować dyskusją i działaniami zwiększającymi bezpieczeństwo ruchu na Malinowej, która obiektywnie jest ulicą bardzo niebezpieczną, zwłaszcza dla dzieci. Spróbujmy może nie doszukiwać się na starcie złych motywacji u uczestników forum. Mamy bezrefleksyjnie przejść nad tym co się stało do porządku dziennego?

Na Leśnej położenie pozbruku spowodowało, że huligani drogowi potrafili osiągać naprawdę duże prędkości na drodze bez pobocza, wąskiej, regularnie używanej przez dzieci. Po dodaniu garbów jest lepiej ale i tak jak ktoś chce to pojedzie 80km/h (choćby quady i motocykle krosowe, które lecą po tej drodze nawet przy leśnej polanie czyli tam gdzie jest już strefa ograniczonego ruchu).

Na Malinowej problemy z bezpieczeństwem są jeszcze poważniejsze z uwagi na szkołę i przedszkole. Brak pobocza (nie mówiąc o chodniku), kłębowisko samochodów na Malinowej (dla części to jest niestety i nie z ich winy droga tranzytowa z uwagi na brak alternatywy tzw. "drogi przy torach") w okresie porannego szczytu, pomiędzy tym wszystkim krzątają się w tumanach kurzu małe dzieci (część na rowerach) i ich rodzice. Przecież taka sytuacja nie spełnia żadnych standardów bezpieczeństwa ruchu!!! Przejeżdżam tamtędy codziennie i zawsze włos mi się na głowie jeży...
Moim zdaniem przy tej drodze powinien jak najszybciej powstać chodnik i ścieżka rowerowa odseparowane od reszty drogi. Sama droga musi zostać tak zagospodarowana, żeby samochody nie mogły tamtędy jechać szybciej niż 20-30 km/h. I najważniejsze - zorganizowanie tranzytu i głównej komunikacji osiedla na leśnej polanie i Dopiewca z Palędziem poprzez wybudowanie przez gminę drogi wzdłuż torów kolejowych.
Wiem że to wszystko kosztuje ale Gmina zapowiada to od lat i musi podjąć te działania, bo sytuacja przecież pogarsza się - z roku na rok osiedla linei i Nickla powiększają się a z nimi liczba mieszkańców i użytkowników samochodów.

To była kwestia czasu...

Myślę, że dywagacje czy do tej tragedii doszłoby, gdyby stał znak nie ma większego sensu. O przestrzeganiu prawa decydują w równej mierze przepisy, co nieuchronność kary. I tu widzę najsłabszy punkt - nawet gdyby stał znak to nie sądzę, że systematycznie stałaby tam Policja i karała "rajdowców". Nie oznacza to oczywiście, że nie chcę, aby odpowiednie znaki były tam postawione.

Zgadzam się całkowicie, że Urzędników Gminy należy rozliczyć z tego, czy gwarantują nam w tej chwili bezpieczeństwo na Malinowej. To oni planują rozwój gminy i powinni zapewnić również odpowiedni stan infrastruktury. Na dzień dzisiejszy mam wrażenie, że gmina stara się tylko i wyłącznie zapewnić odpowiednie warunki do inwestycji wiodącemu developerowi i staje się niejako jego zakładnikiem. Biorąc pod uwagę fakt dalszej rozbudowy osiedla Linea to skandal, że nic do tej pory nie zrobiono z ulicą Malinową. I nie mówię tu o rozwiązaniach ograniczających się do stawiania znaku... Rozbudowuje się za to szkołę, buduje się nowe przedszkole (uwaga! gdzie????) przy Malinowej, które developer "sprzedaje" dalej w pakiecie ze swoimi nieruchomościami. Malinowa nie była i nie jest przygotowana na te nowe "wyzwania". A rozwój gminy w taki sposób trudno nazwać zrównoważonym.

Miejsce wypadku nie jest przypadkowe. Dokładnie w tym miejscu (czyli przy wyjeździe z budowy szkoły) następuje kumulacja ruchu. Dywagacje, że skoro na dziecko najechał samochód cofający się i mogło się to stać wszędzie - są niedorzeczne! To równie idiotyczne, co stwierdzenie, że jak samochód wiedzie w latarnię, to jest to mniej ważny wypadek niż gdyby dachował.

Gmina nie zaproponowała, żadnego rozwiązania, które chociaż w minimalny sposób wpłynęłoby na podniesienie bezpieczeństwa i "komfortu" użytkowania Malinowej w związku z dramatyczną zmianą realiów na tej ulicy panujących. I za to Państwo Urzędnicy powinni zostać rozliczeni.

Historia i przyszłość

Szanowni Forumowicze, za niecelowe na na tym etapie uważam szczegółowe przytaczanie historii walki stowarzyszenia o bezpieczeństwo na ul.Malinowej.Od wielu lat, gdy wójtem był jeszcze Strażyński a Przew.rady Gminy Zofia Dobrowolska wskazywaliśmy na wiele rozwiań (utwardzenie, szykany, wysepki, ślepe uliczki,progi zwalniające,znaki,wysepki ze znaków itp.).Za zwoje pieniądze opracowaliśmy projekt uspokojenia ruchu drogowego.Mam wrażanie , że część z forumowiczów myli misję organizacji pozarządowej od misji i zadań gminy.Stowarzyszenie jest od realizacji swoich celów , ma wskazywać problemy , służyć pomocą, nie może zastępować władz samorządowych.Uważam, że i tak wykonaliśmy o wiele za dużo niż można by oczekiwać od stowarzyszenia mieszkańców, reszta spoczywa na gminie.
Co do rozliczenia:jak ocenić sytuację tych radnych i władz gminy, którzy znają problem i nie zrobili nic w temacie poprawy bezpieczeństwa na ul.Malinowej.Ja wyznaję zasadę, że każdy podlega odpowiedzialności za swoje publiczne działania i zaniechania, czy to prawną, czy to polityczną, czy tą przy urnach wyborczych kiedy ponosi klęskę.Chciałbym skupić się na przyszłości, nie na historii, jak część forumowiczów skwapliwie nas rozlicza: a dlaczego nie zrobiliście tego, a dlaczego nie zrobiliście tamtego.
Halo!! My jesteśmy pozarządową organizacją społeczną niczego nie musimy, możemy wskazywać problemy i pomagać gminie-nawet partycypować w kosztach o czym także pisaliśmy.Nie wymagajcie więc zatem, że zastąpimy gminę, a nasza "armia projektanów i wykonawców" stoi w blokach startowych do wykonania zadań o charakterze publicznym.

Historia

Mówi Pan że historia nie ma tu znaczenia a ja twierdzę że jest zdecydowanie odwrotnie. Tym bardziej skoro stowarzyszenie domaga się "Rozliczenia winnych zaniedbań, a od radnych i władz, którzy znali problem i nic nie zrobili oczekujemy złożenia mandatu". Aby wskazać na kogoś palcem wypada rzetelnie przedstawić działania zarówno stowarzyszenia jak i gminy o czym akurat Pan powinien wiedzieć najlepiej. Skoro nie chce Pan krótko zrelacjonować działań wskazujących na podłą bezczynność radnych czy urzędu to zakładam że znajdzie się ktoś kto się tego podejmie. Jeśli mówimy o tym samym czyli o realnych do wdrożenia sposobach na zapewnienie bezpieczeństwa to jak pisałem wyżej chodnik powinien już dawno służyć pieszym a być może nawet droga w formie utwardzonej co pozwoliłoby legalnie ustawić znak "strefa zamieszkania" oraz progi zwalniające. Dlaczego tak nie jest i czyja to wina jeśli w ogóle można mówić o czyjejś winie?? Ja tego nie wiem i nie zaryzykowałbym wskazywania palcem na kogokolwiek bez takiej wiedzy.

współpraca

Historią nie poprawimy bezpieczeństwa drogowego. Wszystkich zachęcam do współpracy przy społecznych działaniach mających poprawić bezpieczeństwo na ul.Malinowej.Co do rozliczenia winnych zaniedbań to wybór środka wyegzekwowania odpowiedzialności prawnej , politycznej proszę zostawić statutowym władzom stowarzyszenia,wszystko mamy spisane, a nawet nagrane, chyba ,że ktoś chce nas wspomóc. Nie każdy musi się ze mną zgadzać co do rozliczeń, każdy ma prawo do swojego osądu kilku lat beznadziejnej walki o bezpieczeństwo na Malinowej i braku reakcji na postulaty (nic się od lat nie zmieniło), przy czy rozumiem ,że nagrody dla urzędników i radnych nikt nie proponuje. Proponuję przestać skupiać się na sprawach drugorzędnych lecz poświecić się uspokojeniu ruchu, bo zapewne kiedy piszę ten post kolejny wariat pędzi Malinową wśród tumanów kurzu.Pozdrawiam wszystkich forumowiczów z szacunkiem.

Przysłuchując się dyskusji na

Przysłuchując się dyskusji na temat kolejnej inwestycji Nickla (600 jednostek mieszkalnych według developera) zastanawiam się jaką strategie ma Gmina na zabudowe Linei a de facto Polnordu w Dopiewcu. Skoro tam ma być 3,5 tys jednostek mieszkalnych to grozi nam armagedon komunikacyjny. Z tego osiedla są 3 drogi wyjazdowe, a największą popularnością cieszy się malinowa bo jest szkola/przedszkole i nie trzeba pokonywać torów.
Zastanawiam się czy Gmina ma jakąś strategie wobec Linei/Polnordu? Bo ta skala osiedla w Dopiewcu przy tym budżecie Gminy nie powinna mieć miejsca. Po informacje ile Polnord wyciąga z Dopiewca zapraszam do raportów finansowych społki.

Skoro gmina nie ma pomysłu na Malinową, wtłacza w dyskusji z Nicklem argumenty o braku wydolności gminy na 600 jednostek mieszkalnych, a z drugiej strony dopuszcza w Dopiewcu wesołą twórczość Polnordu bez ograniczeń. Czy w tym momencie bez drogi wzdłuż torów dalsza rozbudowa Dopiewca powinna mieć miejsce? Przy tej skali osiedla budowa drogi do S11 powinna być warunkiem dalszej rozbudowy osiedla. Skalę przychodów z Dopiewca przez Polnord mozecie państwo ocenić w raportach finansowych. Również można się tam doszukać ile firma wydała za ziemie w przeszłości.

Wiejskie Miasto we wsi

Zastanawiam się czy Gmina ma jakąś strategie wobec Linei/Polnordu? Bo ta skala osiedla w Dopiewcu przy tym budżecie Gminy nie powinna mieć miejsca.

Nadal nie mam zamiaru włączać się w niniejszą dyskusję bo jak mniemam zdąża donikąd ale akurat nawracający bumerag Polnord<-->Gmina to wdzięczny temat ;) Czy gmina może coś z tym zrobić? Ho ho pewnie książkę można by już napisać. Cały "problem" bierze się stąd:

http://dopiewo.nowoczesnagmina.pl/?a=4474
http://dopiewo.nowoczesnagmina.pl/?a=4475

Popularny jak widzę tutaj trend szukania winnych całego zła akurat w tym przypadku daje łatwe pole do manewru - dość łatwo dojść kto wtedy taki projekt planu przedłożył oraz w jakim składzie rada gminy przegłosowała uchwałę nr IX/98/03. Naprawdę sam chciałbym mieć taki grunt z takim planem miejscowym, żyć nie umierać ;)

Na terenie Nickla nadal można uchwalić taki plan, który powinien równoważyć cele/możliwości gminy oraz potrzeby biznesowe właściciela terenu. Jednak jak znam życie to i tak będzie z tego wszystkiego jeden wielki kłopot. Przekonamy się już za kilka lat.

No to tymi dokumentami mnie

No to tymi dokumentami mnie załamałeś. Kompletnie jako mieszkańcy nawet Ci, którzy mieszkają tu już nawet 10 lat jesteśmy bezbronni wobec tego co nas czeka. Dziennie Poznańska w Dąbrówce będzie pokonywać ok 30 tys aut. Obecny ruch na autostradzie to 60tys aut na dobe.
Problem poznańskich Naramowic to pikuś. Zresztą oni poprzez bycie mieszkańcami Poznania mają większe możliwości.
Nie pozostaje mi nic innego niż na serio rozważyć w krótkim czasie sprzedaż nieruchomości. Lepiej nie ma szans tu być ze względu na układ dróg i skale "developeriady".

PS, Zawsze zastanawiało mnie dlaczego Tarnowo Podgórne przy skali swoich możliwości nigdy nie pozwoliło na tak dziką deweloperkę. Dziś Ci którzy zgodzili się wówczas na taki plan przy takiej zasobności i typie Gminy powinni być juz dawno w prokuraturze, za działanie na szkode Gminy. Podejrzewam, że okres czasu, polskie prawodawstwo jak i rozmycie odpowiedzialności nie da szans na wyciągniecie konsekwencji wobec osób, które zrobiły taki piękny i wartościowy prezent developerowi Polnord/Linea.

zaniechania Gminy

Grzech pierworodny i główne zaniechanie Gminy w tej sprawie to nieuczynienie częścią deal'u z deweloperem sprawy wybudowania drogi wzdłuż torów jeszcze przed przyjęciem tego planu i wpuszczeniem dewelopera na pole. To była zwykła niegospodarność i głupotą, za którą teraz wszyscy płacimy.

to racja!

ale można to jeszcze naprawić (nie czekając na następne wypadki)- naciskajmy gminę na jak najszybsze wybudowanie dwt

Podpowiesz jakieś źródło

Podpowiesz jakieś źródło finansowania? Dla ułatwinia dodam, że Polnord/Linea sie nie dołoży. Koszt m2 drogi zaczyna od 120 zł

podpowiadam

a na kanalizację i drogę w polu na działce 183 w Dopiewcu http://dopiewo.nowoczesnagmina.pl/?a=7879 kasa się znalazła?

Mityczna DWT

Odeszliśmy chyba od tematu wątku więc krótko. O ile ta droga na pewno mogłaby być zbawienna lokalnie np. dla Malinowej to globalnie dla Dąbrówki sprowadzi komunikacyjny paraliż oraz wzrost poziomu frustracji obywateli do poziomu graniczącego z furią. Generalnie temat na odrębny wątek może jakiś chętny specjalista od dróg się tym zajmie?

Obawy

Jako matka trójki dzieci w wieku przedszkolno – szkolnym jestem nad wyraz zatrwożona przejeżdżając codziennie ul. Malinową na wysokości nowego przedszkola w godzinach rannych. Po obu stronach ulicy parkują pracownicy przedszkola oraz opiekunowie/rodzice przedszkolaków w najlepszy możliwy dla nich sposób, jednakże niezorganizowany, w poprzek wzdłuż, auta nawracają, widoczność dla kierowców jest bardzo ograniczona. Nie można wykluczyć sytuacji, ze dziecko zauważywszy spontanicznie koleżankę/kolegę wybiegnie pod auto. Jeśli do tego dodamy szkolniaków na rowerach, ciężki transport budowlany oraz ruch uliczny, ponadto zbliżające się niesprzyjające warunki atmosferyczne (mgły, deszcze, oblodzenia) nie trudno wyobrazić sobie kolejną tragedię. Zgadzam się z przedmówcami, że środki, jak zawsze, są ograniczone, potrzeby przeogromne, znacząco przewyższające możliwości coraz bardziej zaludnionej gminy i nie poprawimy od razu całej Malinowej. Daleka jestem też od oceniania post factum, co by było, gdyby… Obserwowałam powstawanie przedszkola i po tym, jak postawiono niezabezpieczone tonowe płyty na środku drogi, interweniowałam w gminie, uzyskując informacje, ze straż gminna zostanie wysłana, co faktycznie uczyniono. Taka reaktywna postawa oraz moje wcześniej wspomniane obserwacje utwierdzają mnie w przekonaniu, że ryzyka związane z brakiem podstawowej infrastruktury (chodnik, parking) dotyczącej inwestycji przedszkola zostały niedoszacowane, tym samym nie ma właściwego budżetu. Mając na uwadze wyznaczanie priorytetów przy ograniczonych możliwościach finansowania w pierwszej kolejności uznaję za niezbędne zajęcie się odcinkiem Malinowej przedszkole- wjazd do Poznańskiej, następnie rozładowanie ruchu Malinowa/Poznańska i docelowo całą Malinową. Dość powiedzieć, że Malinowa, zarówno dla mieszkańców Dąbrówki, jak i Palędzia i innych, to atrakcyjna i uczęszczana ścieżka rowerowa, trasa do biegania, do spacerowania. Głęboko wierzę, że dzięki naszej wspólnej determinacji, uda nam się bezkonfliktowo i w sposób konstruktywny rozwiązać nasz wspólny problem.

Alternatywa dla DWT

DWT jako główna droga wyjazdowa z wielkiego osiedla w Dopiewcu byłaby karygodnym błędem urbanistycznym; tysiące aut z Dopiewca + z Przylesia musiałyby wjechać każdego ranka na ul. Malinową koło przedszkola, dwóch szkół i kościoła, a potem na ul. Poznańską 100 metrów od przejazdu kolejowego. Ani rondo, ani światła, ani najzdolniejsi policjanci w białych czapkach nie zdołaliby zapanować nad lawiną tysięcy samochodów.
Z nowego Dopiewca trzeba znaleźć inne drogi wyjazdowe, omijające i Palędzie-Przylesie i Dąbrówkę. Najprostsze rozwiązanie wydaje się barbarzyńskie - droga przez las do szosy Bukowskiej i do S11 - mogłoby przecież zniszczyć to, co dziś jest magnesem przyciągającym tysiące nowych mieszkańców do Dąbrówki, Dopiewca i Palędzia. Ale bez śmiałych decyzji nie rozwiąże się tego "węzła gordyjskiego", jaki namotali nam deweloperzy i ojcowie gminy bez wyobraźni.

No i po ptokach

Ani rondo, ani światła, ani najzdolniejsi policjanci w białych czapkach nie zdołaliby zapanować nad lawiną tysięcy samochodów.

Dokładnie tak. Pozostaje ewentualnie zburzyć kościół i zbudować wielopoziomowe skrzyżowanie na estakadach. Albo się stąd wyprowadzić póki te domy coś warte. Serio. No może z tym kościołem przesadziłem, ale to trzeba zbudować tunel.

Bo...

... DWT powinna się kończyć na Grunwaldzkiej w Poznaniu.

Tak sobie też myślę, że gdzieś będzie punkt krytyczny, przy którym sami deweloperzy będą musieli coś wymyślić, inaczej nikt im tych mieszkań nie kupi. Zobaczcie Leśną, odkąd pamiętam drogę nieutwardzoną... i nagle się dało. Może równianie tej drogi przed każdymi "drzwiami otwartymi" w Dopiewcu stało się nieopłacalne.

Lokalny przegląd prasy

Pojawił się tekst na stronie GW z dnia 13.10.2015:
http://www.gloswielkopolski.pl/artykul/8988708,pal...

Co ciekawe, jest dość podobny w wymowie do artykułu także w GW z dnia 19.03.2012:
http://www.gloswielkopolski.pl/artykul/533471,pale...

Poszperałem w archiwach i można także znaleźć w sumie praktycznie to samo w Gońcu Dopiewskim ze... stycznia 2007 r.:

My mieszkańcy domów na „Przylesiu", jak nieformalnie nazywa się tę część Palędzia, z zazdrością patrzymy na sposób zorganizowania ruchu w osiedlu „Osada Leśna" spółki Linea. Jego twórcy z godną podziwu konsekwencją tworzą spójną architektonicznie i urbanistycznie strukturę mieszkaniową. Układ drogowy tego osiedla całkowicie wyklucza tranzyt, hołdując humanistycznej koncepcji ulic „ślepych kiszek". Architektom „Osady Leśnej" na pewno by przez myśl nie przeszło, żeby przez środek tej enklawy lub pod samym lasem poprowadzić ruchliwą drogę tranzytową. Dlaczego zatem sugerują takie rozwiązanie względem sąsiedniego osiedla czy może dlatego, że tam nie mieszkają i nie będą mieszkać ich klienci?

My też pragniemy podobnej organizacji ruchu jak w osiedlu Linei, ze strefami zamieszkania, z maksymalnie skutecznym spowolnieniem ruchu, z wykluczeniem ruchu tranzytowego zwłaszcza ciężkich pojazdów, dzięki szykanom, ciasnym rondom i innym prostym i tanim zabiegom inżynierskim. Niestety kształt ulic w naszym osiedlu jest dziełem ekierek geodetów, a nie nowocześnie i dobrze wykształconych urbanistów i trudno będzie ruch uspokojony zrealizować na prostych długich na kilometr jezdniach. Nie zamierzamy jednak rezygnować z prawa do bezpieczeństwa i spokoju na ulicach naszej „małej ojczyzny". Liczymy, że z pomocą władz gminy uda się zaprojektować i zrealizować układ ruchu uspokojonego w każdym nowym osiedlu.

Jakie wnioski? Czas sobie leci, domów i samochodów przybywa, a najgorsze dopiero przed nami...

Re. lokalny przegląd prasy

Tak Pawełku. Dzięki za przypomnienie.
Stowarzyszenie Przylesie jak przytoczyłeś, chce wykluczenia ruchu tranzytowego na ulicy Malinowej. Wtedy wszystkie inne zabiegi dotyczące „poprawienia bezpieczeństwa” a więc spowalniacze, szykany, ciasne ronda itp. okażą się zbędne. Cały ruch pojazdów w kierunku osiedla Linei w Dopiewcu przeniesie się wówczas na ulicę Leśną, czego oczywiście członkowie Stowarzyszenia są świadomi, i problemy na Malinowej niejako rozwiążą się same.
Argument „bezpieczeństwa” na Malinowej jest tak naprawdę wykorzystywany dla zlikwidowania wszędobylskiego kurzu jaki wzbijają przejeżdżające samochody i stworzenia prawie zamkniętego osiedla ( bez tranzytu.
Dziś po utwardzonej Leśnej jeżdżą ci sami pewnie kierowcy co wcześniej. Jedni są normalni, drudzy to idioci jeżdżący coś około 80 – 90 na godzinę. Ale z tego powodu nie stawiam wniosku o zamknięcie dla mieszkańców Dopiewca dostępu do Leśnej, jak pisząca w odpowiedzi do Pana Mariusza Paplaczyka na forum 8/10/2015 „kasiakasia” cytuję:

rozwiazanie
kasiakasia, czw., 08/10/2015 - 23:03
Panie Maruszu proponuje postawic tuz za przedszkolem oraz od Lesnej szlabany, stowarzyszenie nie poniesie kosztow procesu z góry przegranego. Takich ulic i takich problemów w Polsce jest cala masa... A lokalnie dobrze wiemy ze najwiekszym problemem jest to ze ul malinowa stala sie glowna z ulic dojazdowych na lesna polanę. I nawet remont ulicy nie przyniesie stowarzyszeniu spokoju, to zawsze bedzie problemem...
Takiemu rozwiązaniu jestem przeciwny.

Dzisiaj około godziny 11 postawiono na Malinowej znaki Strefa zamieszkania. Czy aby legalnie ? Z jednej strony na części drogi o nawierzchni twardej (Malinowa), a od strony ulicy Leśnej postawiono je na ulicy Wrzosowej (droga gruntowa). Poprzednio właśnie ten element przesądził o nielegalności ustawienia znaku na Malinowej. Czy to tylko po to aby gmina wykazała się że coś się w sprawie dzieje tuż przed spotkaniem? Nie ma chęci , pewnie pieniędzy też by problemy komunikacyjne na Malinowej, Leśnej i dotyczące osiedla w Dopiewcu systemowo rozwiązać. Wskazuje na to choćby niechlujny sposób dotychczasowego oznakowania ulicy Malinowej i Wrzosowej ( po jednym znaku ograniczającym prędkość do 20 km/h). Jestem ciekaw co na dzisiejszym spotkaniu wyniknie. Oby coś dobrego dla wszystkich zamieszkałych w tym rejonie.

Coś dobrego?

Jestem ciekaw co na dzisiejszym spotkaniu wyniknie. Oby coś dobrego dla wszystkich zamieszkałych w tym rejonie.

I co, coś dobrego wynikło?

Po spotkaniu

Chyba spotkanie nie poszło zbyt gładko... Poniżej opinia znaleziona na FB (link).

Wczoraj w świetlicy w Palędziu odbyło się spotkanie w sprawie bezpieczeństwa na ulicy Malinowej. Poziom przygotowania do tego spotkania ze strony Zastępcy Wójta przekroczył wszelkie granice. Pan Przepióra zaczął od tego że codziennie jeździ Malinową i nie obserwuje nic niebezpiecznego na tej drodze - czyli w zasadzie problemu nie ma. Później było tylko lepiej, nic nie może, nic nie wie, na wszystkie pytania Urząd odpowie w ciągu 30 dni !! Poziom niekompetencji i ignorancji byl tak porażający że aż pod koniec robiło ni się go normalnie po ludzku żal :)) Druga sprawa to na spotkaniu było obecnych czterech radnych. Nie było radnego Jacka Strychalskiego, nie może dlatego że miał najdalej !! Będę pamiętał jak za 3 lata będzie chodził po domach i zbierał głosy poparcia.

DWT będzie, Malinowej... nie ma

Tomasz Talarczyk. Na spotkaniu Stowarzyszenia "Przylesie" z wicewójtem Gminy Dopiewo Pawłem Przepiórą 14 października w Palędziu kilkadziesiąt osób usłyszało, że nie ma problemu ulicy Malinowej, bo według wójta - który tamtędy przejeżdża dwa razy dziennie - mało kto jeździ zbyt szybko. Tak naprawdę to nie ma tam drogi, bo zgodnie z interpretacją urzędników Starostwa Poznańskiego jest tylko :„pas wydzielony do poruszania się pojazdów i pieszych". [Żeby nie było wątpliwości, ul. Malinowa między Dąbrówką i Palędziem została uznana jako droga publiczna Uchwałą nr XXXVI/301/05 Rady Gminy Dopiewo z dnia 29.03.2005r. Źródło: http://poznanski.e-mapa.net/.]
Wicewójt poinformował, że już zlecono projekt i przygotowanie budowy drogi wzdłuż torów [DWT] na odcinku między ul. Leśną i Malinową (skrzyżowanie ma być między przedszkolem i kościołem). - Ta droga na pewno powstanie i będzie od razu utwardzona - zapewniał P. Przepióra.
Żądania zebranych niezwłocznego uspokojenia ruchu na Malinowej - przez odpowiednie oznakowanie, szykany, pomiary prędkości - zbył obietnicą udzielenia odpowiedzi na zaprotokołowane pytania.
To zebranie kolejny raz dowiodło, że wieloletnie już dyskusje z władzami gminy na temat uspokojenia ruchu na Przylesiu przypominają walenie głową w mur obojętności. Nastroje mieszkańców Przylesia radykalizują się. Gotowi są brać przykład z mieszkańców osiedli Linei, którzy skutecznie zamknęli ruch przelotowy na ul. Topolowej, a wcześniej na licznych innych ulicach osiedli Linei (zastawiając wyloty betonowymi klocami). Dlatego coraz więcej zwolenników ma postulat zamknięcia w podobny sposób ul. Wrzosowej, przy skrzyżowaniu z ul. Leśną, jeśli nie uda się "ucywilizować" ruchu aut z/do Leśnej Polany.

Niestety po raz kolejny

Niestety po raz kolejny okazuje sie,ze w naszej gminie liczą się tylko mieszkańcy kupujący mieszkanie u dewelopera i ich potrzeby. Pozostali są zbedni. Właściwe po co ludzie się tu sprowadzają. Tylko problemy wymyślają. A Wójt ze swoja swita sa po to, aby zaspokajać potrzeby mieszkańców Linei i innych deweloperów i im uslugiwac. Pozostali mieszkańcy się nie liczą. Takie mam odczucia po wczorajszym spotkaniu z przedstawicielami gminy. Smutne to jest.

znowu granie na podziały...

Zgodnie z tym co pisał Pawełek niestety dyskusja zmierza do nikąd i co gorsza dalej robi się wszystko by dzielić mieszkanców...dlatego też podejrzewam, że większość osób spoza Malinowej już w niej po prostu nie bierze udziału...

Przyglądam się tej dyskusji od jakiegoś czasu i postanowiłem się wypowiedzieć i wyprostować kilka wątków które się pojawiły w dyskusji.

Informacyjnie: wcześniej mieszkałem na osiedlu Linea, obecnie mieszkam w gminie Dopiewo i nie jest to Dąbrówka:)
Z tego co wiem to deweloper zaprojektował i wybudował drogi wewnętrzne na osiedlu Linea ze środków mieszkańców którzy kupowali tam mieszkania i domy. Jak ja kupowałem tam mieszkanie to z tego co pamiętam musiałem wpłacić dodatkowo 10 k pln, które było przeznaczone na infrastrukturę (droga, lampy, miejsca parkingowe). Przez jakiś czas deweloper dbał o te drogi z własnych środków, dopiero po kilku latach przekazywał je gminie ale już z całą infrastrukturą. Tutaj gmina nie partycypowała w kosztach więc nie bardzo trafia do mnie argument, że wójt "zaspokaja potrzeby mieszkańców linei".

Z tą radykalizacją w poście wyżej to też chyba trochę nie na miejscu cytuję "Gotowi są brać przykład z mieszkańców osiedli Linei, którzy skutecznie zamknęli ruch przelotowy na ul. Topolowej, a wcześniej na licznych innych ulicach osiedli Linei (zastawiając wyloty betonowymi klocami)". Z tego co się orientuję to nikt z mieszkańców nie zamykał ruchu przelotowego. Zrobił to albo deweloper w trakcie planowania osiedla, albo gmina stawiając słupki(przypadek Topolowej). Zrobiła to na wniosek mieszkańców i po dokładnej analizie tego wniosku. Co do Topolowej to mogę jeszcze napisać, że zamknięcie tej drogi było już planowane na etapie powstawania jej przez dewelopera. Z tego co mi wiadomo to jej zaniechano na specjalne życzenie mieszkańców ulicy Topolowej od strony Malinowej, którzy chcieli mieć możliwość szybszego dojazdu ze swojej posesji do głównej drogi.

Na spotkaniu w Palędziu nie byłem ale wydaje mi się, że informacja dotycząca budowy drogi wzdłuż torów i przyśpieszenia prac nad nią to jest dobra wiadomość dla większości mieszkańców tego rejonu gminy. Oczywiście pod warunkiem, że nie jest to historia z pogranicza "neverending story". Wydaje mi się, że jeżeli nie to mieszkańcy Malinowej i nowi mieszkańcy Dopiewca powinni położyć właśnie szczególny nacisk na to by powstała jak najszybciej. Oczywiście przy zachowaniu najwyższego bezpieczeństwa dla wszystkich uczestników ruchu w tym rejonie. Warto może też pomyśleć o rondzie lub nawet dwóch w tym newralgicznym miejscu by umożliwić wszystkim bezkolizyjne włączanie się do ruchu? Na pewno nie będzie to łatwe... Nie mam niestety tu żadnej pewności ale jeżeli taka droga asfaltowa powstałaby cały tranzyt powinien się przenieść z ulicy Malinowej więc problemy o których piszą mieszkańcy powinny zniknąć.. To jest oczywiście rozwiązanie na najbliższy rok, dwa może trzy... Już teraz jednak warto byłoby pomyśleć o alternatywnym wyprowadzeniu ruchu z osiedla z Dopiewca. Droga przez las wydaje się być logiczna ale szczerze wątpię by ktoś dał zgodę na wytyczenie takiej drogi w lesie. Może jednak są jakieś pomysły które można wykorzystać ale tego nie wiem. Na pewno warto zrobić to przy współudziale dewelopera któremu powinno również na tym zależeć. Gmina może też wykorzystać instrumenty by deweloperów do tego przekonać...

Mnogość wariantów

Zgodnie z tym co pisał Pawełek niestety dyskusja zmierza do nikąd i co gorsza dalej robi się wszystko by dzielić mieszkanców

Nie sądzę aby ktoś celowo chciał dzielić mieszkańców. Bezcelowość albo raczej brak konstruktywnej dyskusji najprawdopodobniej bierze się z mnogości proponowanych rozwiązań. Nie do końca też wiadomo czyj konkretnie głos reprezentuje stowarzyszenie Przylesie, bo trudno nie odnieść wrażenia, że mieszkańcy tego rejonu mają niespójne wizje. Już o gminie jako JST nie wspomnę.

Z zaistniałego w ostatnich latach szumu informacyjnego takie sobie wynotowałem propozycje rozwiązania problemu rejonu ul. Malinowej:

  • zamknąć zupełnie Wrzosową czyli automatyczne wyłączyć tranzyt do Dopiewca przez Malinową
  • zbudować (utwardzić) ul. Malinową z progami plus chodnik
  • nic nie robić bo większe dziury to brak zachęty do szybkiej jazdy
  • zbudować DWT żeby odciążyć Przylesie i wyprowadzić ruch z Nowego Dopiewca
  • nie budować DWT aby nie sparaliżować Dąbrówki natłokiem pojazdów
  • postawić dziesiątki znaków i fotoradary
  • zorganizować protest, położyć się na drodze, spalić czyjąś kukłę przed kamerami

Pewnie i tak coś przeoczyłem.

No i na koniec (w końcu dziś piąteczek) trochę czarnego "przepiórczego" humoru: Czy ulica Malinowa naprawdę istnieje? ;)

żeby nie paraliżować Dąbrówki

wystarczy nie zbudować DWT? to się dopiero w gminie ucieszą-znalazłeś rozwiązanie!!!!

Leśna

No jasne, zróbmy z Leśnej autostradę dla 7-tysięcznego osiedla!Przypomnę, że bądź co bądź jest to pieszojezdnia, o czym już teraz zapominają kierowcy, a szukany nie w najmniejszym stopniu nie utrudniają im bicia rekordów prędkości.Budowa odcinka DWT między Leśną a Malinową to pójście na łatwiznę i wycofanie się rakiem z kosztownego projektu. O proszeniu się o nieszczęście na Leśnej nie wspomnę.

Może to nie najgorszy pomysł...

Budowa DWT ułatwi życie mieszkańcom Malinowej i Leśnej - fakt.
W lipcu 2016 będzie gotowy projekt - brawo urzędzie!!! A gdzie reszta? Plany, pozwolenia, zgody, przetargi.... No i kasa, której ciągle brak w naszej gminie. Jednym słowem DWT to ciągle pieśń przyszłości... Na przetargi i pozwolenia nie mamy wpływu ale na pieniądze tak. Zamknięcie ul. Wrzosowej od strony Leśnej może nie jest idealnym rozwiązaniem ale ma kilka zalet. Jest w miarę szybkie, totalnie nisko kosztowe (gdyby spytać Stowarzyszenie to pewnie sfinansują barierki...)i może zmusi developera do jakiejkolwiek partycypacji w kosztach budowy DWT. Developer zamiast wciskać klientom kity o tym, że chciał utwardzać Malinową ale mieszkańcy się nie zgodzili, będzie mógł się wykazać.... Oj gdyby ten developer tak chętnie słuchał wszystkich mieszkańców.... a nie tylko własnych, potencjalnych klientów. Bo przecież o tych, którzy już kupili i zapłacili też nie pamięta....
Konkludując - moim zdaniem zamknięcie ulicy Wrzosowej to na dzień dzisiejszy jedyny możliwy, realny i natychmiastowy sposób na piratów drogowych.

Kickstarter: DWT

No i kasa, której ciągle brak w naszej gminie. Jednym słowem DWT to ciągle pieśń przyszłości

Od dawna u nas moda na to co robi się w wielkim świecie więc dlaczego nie robić tego w gminie? ;) Pozwolę sobie przypomnieć, że w kwestii finansowania mieliśmy już różne przykłady myślenia 'out of the box'. Jednym z takich był sławny już pomysł byłej i mocno upadłej pani wójt na leasing długoterminowy (40 baniek!) na budowę szkoły w Dąbrówce, ale to pod warunkiem że powstanie tam najpierw basenik (link). Równie odlotowy, aczkolwiek innego kalibru, pojawił się dzisiaj pomysł na komisji wspólnej RG. Pewien zacny jegomość z Więckowic zaproponował, aby sfinansować remont ruiny starej szkoły w Więckowicach (majątek publiczny) w formie określanej jako crowdfunding. Pomijając już rzeczywiste realia takich przedswięwzięć, to można krótko stwierdzić iż inicjator "akcji" wyraźnie pomylił pojęcie crowdfunding z ze zwykłą zrzutą, bo w tej pierwszej określa się wynagrodzenie dla osób wpłacających (albo np. udziały w spółce) a w tej drugiej darczyńcy otrzymują w zamian nic lub symboliczne podziękowanie (np. uścisk prezesa).

Wracając do Malinowej dlaczego więc nie porwać się na finansowanie DWT w formie publicznej zrzutki? Można by dodatkowo określić, że przy określonym poziomie wpłat pojawią się przykładowo ławeczki z pamiątkowymi tabliczkami (coś a'la Sanktuarium w Licheniu) albo nazwanie któregoś skrzyżowania czyimś imieniem i nazwiskiem. Co myślicie? ;)

Re. Może to nienajgorszy pomysł

Może dość tej histerii na temat Malinowej. Według zamieszczonych wyżej postów życie tam to armagedon, gdzie rozjeżdża się bezbronne dzieci, no po prostu katastrofa i tragedia w jednym. Bez przesady. Jedynym celem Przylesia jest zamknięcie ruchu tranzytowego przez Malinową co spowoduje przeniesienie tegoż na Leśną. Co tam, niech watahy aut jeżdżą u sąsiadów ulicę dalej, a u nas ma być spokojnie , sielanka, prawie raj. Egoistyczne pomysły i zapędy. Zamknijcie Malinową, wykopcie głęboką fosę i odgródźcie się wysokim płotem. Taki jest Wasz sposób na "ograniczenie ruchu", raczej bardziej na zaspokojenie swoich egoistycznych pomysłów wiejskiego, sielskiego życia!
Nie szukacie podobnie jak gmina innych alternatywnych rozwiązań, na razie nie macie nic rozsądnego poza tym do zaproponowania. DWT niczego nie załatwi a jeszcze bardziej skumuluje zagrożenie w rejonie szkoły, przedszkola i kościoła. A tam przecież też wasze dzieciaki się kręcą.
Ale to przecież nie jest obok waszych domów. Lepiej przed chatką położyć kamienie, nawet całkiem spore głazy, posadzić iglaki lub stworzyć ogródek botaniczny zawężając w ten sposób pas drogowy. Takie pseudo szykany. A może ten metr ziemi komuś uratuje życie, gdy będzie musiał uciekać przed idiotą za kółkiem?
Zapewniam , że nie tylko na Malinowej pędzą niektóre samochody i jest niebezpiecznie. Trzeba szukać innych rozwiązań napierając na wójta i radnych.

do leśnika

Zamiast pisać te bzdury o egoistycznym podejściu mieszkańców Malinowej, zaproponuj coś konstruktywnego, skoro widzisz tych baranów pędzących w samochodach na oślep po dziurach... i po wszystkim innym. ( a skoro się zgodziliście na wykostkowanie ulicy bez kanalizacji to już inna kwestia, co nikt was o to nie pytał i miały być progi co 50 m... nie ma?, a to Ci niespodzianka...)

wszystkiemu jest winny UG, który nic nie widzi, nic nie robi, albo robi dopiero jak się szum zrobi... a wtedy jest już za późno i skacze jak im deweloper zagra... Kto przy zdrowych zmysłach zezwala deweloperce budować miasto w polu bez normalnej bezpiecznej drogi dojazdowej..

chciałbym usłyszeć co na temat malinowej mówią mieszkańcy Ruczaju, na pewno są zachwyceni dziurami, brudnymi samochodami, tempem jazdy, wyprzedzaniem się na skrzyżowaniach... pędzą tak, bo chyba chcą jak najszybciej tą Malinową opuścić, bo ich krew zalewa, cudów im pewnie Linea naopowiadała a tu co ... błoto...

i nie należy teraz zrzucać winy na mieszkańców Malinowej, bo jedyni, którzy walczą o zmianę obecnej sytuacji!!!

Dokładnie...

popieram tą wypowiedź w całej rozciągłości, mam wrażenie, że kwestia bezpieczeństwa stała się tutaj już tylko i wyłącznie pretekstem to zapewnienia sobie ciszy i spokoju, niech się inni martwią. Zamknięcie Wrzosowej? A zjazd przy torach w (bodajże) Jagodową też zamkniecie? I co, i żadne służby jadące od strony Dąbrówki nie będą miały żadnego sposobu na pominięcie 2 przejazdów kolejowych? Elementarne bezpiecześtwo mieszkańców części Palędzia, Dopiewca itd wymaga, aby była taka możliwość. Tyle że co to obchodzi mieszkańców Malinowej... no przynajmniej dopóki nie wybuchnie tam jakiś pożar i straż z Palędzia nie utknie na przejeździe na Pocztowej (bo ten na Leśniej można objechać, ale co z tego skoro Wrzosowa będzie zamknięta).

dokładnie....

Wg Twojego myślenia w każdej miejscowości, gdzie są tory kolejowe i jeżdżą pociągi powinny być alternatywne dojazdy dla Straży, Pogotowia itp... co za bzdura!

a co by było gdyby Malinowej nie było... tylko pole kukurydzy jak 8 lat temu... ludzie też mieszkali po tamtej stronie i jakoś problemu z dojazdem przez dwa przejazdy nie było. teraz nagle jest? bo deweloper się buduje w środku pola, to może skoro obuduje 7tyś osiedle powinien zaprojektować szpital, straż pożarną... ale jakoś o to się nie martwi... czy deweloper w ogóle martwi się o cokolwiek poza swoją inwestycją?

...

Nie wiem czy bzdura, co innego gdy dróg nie ma, a co innego je celowo blokować. Zresztą - skoro niektórzy chcą zablokować wjazd na wrzosową z leśnej... a niby dlaczego nie zablokować leśnej i nie wymusić, aby ludzie z Dopiewca skręcali właśnie we Wrzosową? W czym mieszkańcy Leśnej są gorsi od mieszkańców Malinowej? I tu i tu nie ma chodnika, i tu i tu chodzą dzieci (przy Leśnej jest chociażby plac zabaw)... Po prostu rozwala mnie idea blokowania dróg, bo ja chcę mieć spokój. To może wszystkie drogi zablokujmy i nikt się nigdzie nie ruszy.

Generalnie to mnie rozwala

Generalnie to mnie rozwala idea budowania Dopiewca bez drogi dojazdowej. Gratulacje dla dwóch poprzednich wójtów. Nadal czekam na odważnego odnośnie pociągnięcia do odpowiedzialności karnej za działanie na szkodę Gminy,.

którą zablokować?

Po czyjej Ty Kichus jesteś stronie? mieszkasz na Leśnej, czy na Ruczaju, bo na pewno nie ma Przylesiu (w tym na Malinowej).

blokowanie jakiejkolwiek ulicy to ostateczność, chociaż nie wiem, dlaczego nie protestujesz przeciwko zablokowanej Topolowej i utrudnianiu wyjazdu i wjazdu na Malinową - czy ktoś pytał innych o zdanie w tej kwestii?

wszystkie propozycje uspokojenia ruchu na Malinowej = spowolnienia, nie zostały zaakceptowane przez UG - bo to nie droga, bo nie utwardzona, bo nie ma kasy na kanalizację, bo znak nielegalny.... żadnej propozycji od lat. i wg UG podobno to nie droga... ale my tak nie chcemy już dłużej!

ja bym powiedział, ze mieszkańcy ul Leśnej są nawet lepsi od mieszkańców Malinowej, ponieważ "załatwili" sobie wykostkowaną ulicę z progami co 300m :)))))), bez kanalizacji!! i nie powinni być teraz niezadowoleni, że pędzą tam pomimo progów. to przecież na odcinku od Wrzosowej do Ruczaju kumuluje się cały ruch - tam to dopiero będzie masakra za jakiś czas - dlaczego nie protestują i nie wnioskują o inne rozwiązanie? może im to pasuje?

Za obecną sytuację odpowiada UG, który dopuścił do takiej inwestycji w polu, bez drogi dojazdowej, a wielu mieszkańców będzie za to ponosić konsekwencje przez lata... nie zwracajmy się przeciwko sobie tylko przeciwko tym co nas w to wpakowali... niech coś zrobią!

wydaje mi się że mamy patową sytuację... ale trzeba walczyć o swoje ponieważ nikt tego za mnie nie zrobi i nikt poza mieszkańcami Malinowej bo za tymi stoję nie jest chętny w pomocy nam w tej sytuacji, bo może zaszkodzić sobie.

...

Zablokowanie Topolowej też mi się nie podoba, ale to jednak inna skala problemu niż zablokowanie Wrzosowej. Wyobrażasz sobie, jak trudny stanie się wyjazd z Malinowej na Poznańską, gdy wszyscy, którzy teraz odwożą dzieci do szkoły czy przedszkola i jadą Malinową, będą wisieli na lewoskręcie od strony przejazdu w Palędziu? Mi chodzi tylko i wyłącznie o kwestię zamknięcia Wrzosowej. Bo co do pozostałych kwestii to się zgadzam - budowanie osiedla w Dopiewcu bez porządnej drogi to skandal. I żeby to odkręcić gmina powinna jak najszybciej doprowadzić do powstania DWT, z rondem przy Poznańskiej. Nie wiem czy w obecnych warunkach jest jakiekolwiek inne, sensowne rozwiązanie.

inna skala

hmm
inna skala.
Co ty porównujesz obecny wyjazd z Malinowej, a zamknięcie Wrzosowej ?
Szkoda, że teraz korki przy zamkniętym przejeździe sięgają Biedry.
Nie mówiąc o kolesiach, którzy nie wytrzymują i zaczynają wyprzedzać stojący korek lewą stroną na przeciwko wyjeżdżającym z Malinowej. No cóż jak zawsze czekamy na ciekawe zdarzenie drogowe.
Poza tym nawet jak nie ma zamkniętego przejazdu wyjazd jest totalnie zasłonięty przez zarośnięte pobocze wzdłuż słynnej już Topolowej. No ale przecież mieszkańcy owej ulicy muszą mieć spokój.

Co zmieniło by zamkniecie Wrzosowej?
Faktycznie wzrosła by ilość lewoskrętów w Malinową. Tylko po jakiego grzyba wszyscy się upierają dowozić dzieci do szkoły od Malinowej (do przedszkola nie ma innego wyboru). Może trzeba zacząć je podwozić od Platynowej, obecnie bez korków z większą liczbą miejsc parkingowych, mniejszy ruch - same plusy.
A co ważniejsze w ewentualnym zamknięciu, może w końcu wielce panujący nam deweloper musiałaby coś zrobić w kwestii dojazdów do swoich nowych budynków, żeby je sprzedać. I UG miałby jakiś argument żeby żądać inwestycji w kierunku rozwiązania wszystkich problemów komunikacyjnych związanych z budową wielkiego osiedla bez dróg dojazdowych.

Poza tym w końcu Malinowa to nie ulica i zgodnie z ustawą cytowaną przez wicewójta jedną z rzeczy zgodnych z nią zamiast stawiania niezgodnych znaków można ją zamknąć :)

Platanowa?

Gdzie są tam miejsca do parkowania przy szkole, nie licząc kilku miejsc przy placu zabaw (zajętych zazwyczaj przez mieszkańców)? Chyba, że dowożący mieli by parkować na Dębowej albo Cisowej, ale wtedy pojawi się postulat zamknięcia tych ulic.

DWT do Poznańskiej nawet z

DWT do Poznańskiej nawet z rondem nie rozwiązuje żadnego problemu. Dąbrówka i Palędzie nie jest w stanie przyjąc kolejnych 10tys samochodów rano i po popołudniu. Korek będzie się ciągnął od Malinowej do S11.

Na obecną chwile, gmina i mieszkańcy muszą zacząć męczyć posłów i decydentów o pieniądze na budowe kolejnego wjazdu na S11 na wysokości drogi Gołuski - Plewiska. Kolejny wjazd omijający Dąbrówke pozwoli na udrożnienie południowej części Gminy.

W tym roku udało mi się

W tym roku udało mi się zrealizować pewne podróżnicze marzenie. Byłem na wakacjach objazdowych po Norwegii i Szwecji. Nie mogę wyjść z podziwu gigantycznej świadomości społecznej ludzi tam mieszkających. Jak np. koło szkoły jest ograniczenie do 30 km/h to wszyscy jadą jak jeden mąż 30 km/h i nie ma żadnych spowalniaczy szykan czy innych barier. Za przekroczenie dopuszczalnej prędkości w terenie zabudowanym w obszarze szkoły o 20 km/h odbierane jest prawo jazdy i sprawa załatwiona.

Nadganiamy

Nie mogę wyjść z podziwu gigantycznej świadomości społecznej ludzi tam mieszkających.

Myślę, że za 100-200 lat u nas też tak będzie.

Dziś jechałam godzinę po

Dziś jechałam godzinę po lokalnych drogach w Niemczech. Przez godzinę NIKT mnie nie wyprzedził, a jechałam zgodnie ze znakami. Dojazd do obwodnicy od gimnazjum w Skórzewie zajmuje mi kilka minut, a średnio wyprzedzają mnie dwa samochody.

Ograniczenie 50 km/h

Tam jest ograniczenie na całej długości 50 km/h i rzadko kto się do niego stosuje. Dopóki sami nie zaczniemy stosować się do obowiązujących przepisów, nic nie dadzą żadne inicjatywy. Progi zwalniające są dla frajerów, tak myślę patrząc na osoby (dziwne że tylko w samochodach służbowych, za naprawę których nie muszą płacić ;)) które niczym Małysz wychodzą z progu lecąc przez kilkadziesiąt centymetrów.A poza tym dobry stan drogi spowoduje jeszcze szybszą jazdę.

coś drgnęło..., coś stuknęło...

A jednak działania Stowarzyszenia "Przylesie" coś daje!!!
dziś rozpoczęto budowę podobno parkingu do przedszkola na Malinowej, w końcu dość prosta do przewidzenia (ale nie dla gminy) przepowiednia brodzenia w kaloszkach, błota w samochodzie, paraliżu na Malinowej (mamusie nie wiedzą jak zaparkować, żeby wysadzić swoje pociechy do przedszkola nie stając na środku drogi) się ziszcza... ziszczą się też kolejne... przewidywania...

może będzie bezpieczniej... i wolniej... i przyjemniej dla wszystkich... choć nie wszyscy jeszcze to rozumieją...

pozdrawiam i dziękuję Stowarzyszeniu - działajmy i walczmy o swoje, nikt za nas tego nie zrobi!!!

A Ci wszyscy co myślą, że Malinowa to pępek świata i wymyślamy nie wiadomo co, nie wiedzą co mówią, bo jeszcze nie poczuli tego co my... niedługo zmienią zdanie i przyłączą się do protestu przeciwko gminnym zaniedbaniom.

to inicjatywa Rady Rodziców przedszkola a nie stowarzyszenia:)

Stowarzyszenie z tego co wiem nie ma z tym nic wspólnego...
Inicjatorem budowy parkingu jest Rada Rodziców. Poniżej e-mail jaki rodzice dostali w tej sprawie:

"Kilka faktów o bezpieczeństwie wokół przedszkola - Jako RR na ostatnim spotkaniu przedstawiliśmy problem braku odpowiedniego poziomu bezpieczeństwa przed przedszkolem i w jego otoczeniu. W wyniku rozmów ustalono, iż RR oczekuję, aby Operator aktywnie włączył się w zapewnienie odpowiedniego poziomu bezpieczeństwa w bezpośrednim otoczeniu przedszkola stawiając choćby tymczasowe barierki ochronne przed głównym wejściem (samodzielnie lub z pomocą Gminy).

Co wiemy już dziś?: A mianowicie w terminie około miesiąca równolegle do płotu przedszkola powstanie wybrukowany chodnik, który będzie się zaczynał od początku działki przedszkola. Czyli patrząc od strony szkoły mamy przedszkole po lewej stronie i tutaj będzie się zaczynał chodnik. Natomiast będzie się kończył na sąsiedniej działce w kierunku ulicy Wrzosowej. Chłodnik będzie miał długość około 70-80 metrów i będzie obejmował dojście na całej długości działki gdzie stroi przedszkole oraz będzie obejmował parking, który powstanie obok działki przedszkolnej. Sam parking ma być gotowy w ciągu 2 tygodni. Dodatkowo będzie postawione zabezpieczenie, aby samochody miały ograniczony wjazd na teren gdzie znajdują się piesi. Powstanie również przy wyjściu z przedszkola balustrada zabezpieczającą bezpośrednie wybiegnięcie dziecka z przedszkola."

Brawo dla RR przedszkola

Bardzo dobra inicjatywa RR, ale dlaczego dopiero Teraz... od września do teraz było ok? Stowarzyszenie wcześniej ten problem widziało i sygnalizowało... tak jak sygnalizuje inne problemy, które wszyscy bagatelizują. I nie chodzi mi o to, żeby nam Stowarzyszeniu przypisywać teraz wszystkie zasługi i dawać medale- nikt nie szuka takiego rozgłosu. tylko razem możemy więcej zdziałać dobrego dla naszego otoczenia.

Operator przedszkola teraz się obudził, a wcześniej problemu nie widział? a UG co też problemu nie zauważył?

to w dalszym ciągu są karygodne zaniedbania Operatora przedszkola, budowy i UG, a wszystko za późno, kto odpowie za tragedię potrąconego dziecka? może operator przedszkola, który nie dopilnował podstawowych kwestii bezpieczeństwa, a może UG, który tego nie zweryfikował?

parking i ścieżka oraz barierki - o to chodziło (lepiej późno niż wcale) to dobry początek zmian, które są nieuchronne w obecnej sytuacji na Malinowej. Nie poprzestaniemy na tym.

Dlaczego teraz ? zastanów się

Dlaczego teraz ? zastanów się czasem nad tym co piszesz. Przedszkole zostało otwarte we wrześniu, trochę czasu potrzeba żeby chociażby wybrać RR, ustalić spotkanie. Znam temat z 1 ręki jako rodzic dziecka chodzącego do przedszkola i zarazem małżonek członka RR, więc wiem, że kwestie związane z utworzeniem RR i spotkaniem z władzami przedszkola były przeprowadzone bardzo sprawnie. Już sam fakt, że po pierwszym spotkaniu RR z przedstawicielami przedszkola i gminy podjęte zostały decyzje i od razu ruszyły prace świadczy o dobrej organizacji.

Stowarzyszenie wcześniej problem widziało, sygnalizowało i co .... i nic w tej kwestii nie zdziałało. Może nad tym niech się KoMareK zastanowi. Skoro do tej pory nie było efektów, może problem leży w stowarzyszeniu a raczej sposobie jego działania. Rozliczanie innych z tego, że działają zbyt opieszale (efekty widoczne w ciągu miesiąca od powstania RR) w świetle efektów działań stowarzyszenia, jest moim zdaniem co najmniej nie na miejscu.
Co chwilę słyszę (a raczej czytam) o karygodnych zaniedbaniach, zaniechaniach, braku działań Operatora, Gminy, a niewiele o tym co Stowarzyszenie do tej pory zdziałało, do czego konkretnie doprowadziły jego działania.
Biorąc pod uwagę chociażby kwestię zamknięcia ul. Topolowej, która "załatwiła" grupka mieszkańców, czy poruszoną kwestię parkingu i chodnika "załatwionego" przez RR niekoniecznie razem oznacza skutecznie. Czasem wystarczy się dobrze zorganizować i dotrzeć do konkretnych osób i wiele można zdziałać.
Proponuję, żeby Stowarzyszenie nadal działało jak działa,z efektami lub bez a nie próbowało "podpinać" się pod działania innych osób. Jeżeli chcecie rozliczać, to rozliczcie siebie z dotychczasowych efektów.

"Już sam fakt, że po

"Już sam fakt, że po pierwszym spotkaniu RR z przedstawicielami przedszkola i gminy podjęte zostały decyzje i od razu ruszyły prace świadczy o dobrej organizacji"

jakoś Pan Wójt na spotkaniu w zeszłym tygodniu o tym nie wspomniał, że coś na Malinowej w rejonie przedszkola ma się dziać - może miał asa w rękawie i nie chciał ujawniać, a pytaliśmy o to...

jeśli poczytasz post od początku, to dowiesz się co Stowarzyszenie robiło i co robi.

nie podpinamy się pod działanie innych osób, o to to nie! ale nie wszystkiego też jesteśmy świadomi, np. takich asów w rękawie jak ten.

i znowu wrócę do pytanie dlaczego parking i chodnik nie był gotowy we wrześniu? pozwolenie na budowę przedszkola wydano co najmniej rok temu, nikt nie przewidział parkingu i dojścia i barierek.

Czy wiedział, czy nie

Czy wiedział, czy nie wiedział ... jakie to ma znaczenie... Nawet jeśli wiedział to niekoniecznie musiał ujawniać.
Dlaczego parking nie był gotowy... dlaczego chodnik nie był gotowy... może brak organizacji, może brak wyobraźni a może brak środków.
Dla mnie istotne jest to, że osoby które są najbardziej zainteresowane tym problemem - czytaj rodzice dzieci - zorganizowali się i dogadali z przedszkolem i gminą czego efekty od razu widać.
Oczywiście zawsze można mówić, że można było szybciej wszystko załatwić ale czy na pewno. Może była opcja zorganizowania i wybudowania wszystkiego ale wiązałoby się to z opóźnieniem otwarcia przedszkola które na wrzesień było ledwo co gotowe. Nie wiem i nie wnikam.
Może faktycznie nikt nie przewidział, że ludzie często nie posiadają wyobraźni i nie zmienią przyzwyczajeń dotyczących prędkości jazdy na Malinowej pomimo pojawienia się tam przedszkola i co za tym idzie małych dzieci.
Moim zdaniem problemem są nie brak oznaczeń, utwardzenia drogi czy innych zabezpieczeń tylko ludzie i brak ich wyobraźni.
Tak jak to ktoś wcześniej napisał, jeżeli część osób nie uświadomi sobie tego że przedszkole + szkoła w okolicy = uważna i ostrożna jazda to barierki, chodniki, progi zwalniające czy znaki niewiele zmienią. Problemem jest brak wyobraźni u kierowców. I zaznaczę, że sam dużo jeżdżę po Polsce wiec wiem co mówię, a mieszkam na Komornickiej więc kurz i pył też nie jest mi obcy.

chyba było szkolenie z samooceny :)

pjebs , naprawdę uważasz że parking, barierki, chodnik, zabezpieczenia przy płocie to efekt j e d n e g o spotkania RR z władzami gminy ?
Mam wrażenie lekkiej utraty kontaktu z ziemią :)

Po drugie nikt nie mówi o zaniedbaniach RR ale o zaniedbaniach gminy i operatora. To te strony zachowuja się jakby przedszkole powstało w nocy z wtorku na środę. To oni nie przewidzieli że codziennie będzie tam rano i popołudniu 100 samochodów, to oni są zdziwieni że jesienią pada i jest błoto. To gmina jest zdziwinona że obok jest jakaś budowa i są ciężarówki z materiałami, ciężki sprzęt itp.

Też jestem rodzicem dziecka z przedszkola i wiem jak wygląda poziom rozmowy z dyrekcja i operatorem. Wiem też jak byli przygotowani do otwarcia przedszkola i jaka prowizorka jest w wielu dziedzinach do dziś dnia.

Mało mnie interesuje kto sobie przypisuje załsugi, ważne że temat jest powoli w jakis sposób choć w małym zakresie załatwiany.
Śmiech mnie jednak ogarnia że jest ktoś z tak wspaniałą samoocena, który uważa że wszystko załatwił na jednym spotkaniu w gminie :)
To tyle.

Nie twierdze, że to efekt

Nie twierdze, że to efekt jednego spotkania... Stwierdziłem tylko że spotkanie się odbyło, ustalenia były i są realizowane. To czy wcześniej były jakieś plany i decyzje, nie wiem i tak jak napisałem nie interesuje mnie to.
Dla mnie liczy się efekt końcowy czyli to co jest w chwili obecnej robione.
W przeciwieństwie do Ciebie wkurza mnie natomiast to jak ktoś sobie przypisuje zasługi innych i twierdzi, że to jego działania się do tego przyczyniły. Od razu zalatuje mi to polityką.... może to efekt obecnych lub poprzednich wyborów.
I gdybyś uważnie przeczytał to co napisałem to zwrócił byś uwagę na to, że zaznaczyłem, skąd znam temat. Z załatwieniem parkingu i chodnika i czego tam jeszcze nie miałem nic wspólnego :)
A co do samooceny to rzeczywiście mam wysoką :) co faktycznie może niektórych bawić w obecnych czasach :)

czyżby?

Polecam słuchowisko,w którym Wójt wyraźnie mówi kto i za jakie pieniądze.
https://www.youtube.com/watch?v=_h35D1NbIt8

Parking rzeczywiście powstaje

Dziś samochody ZUK Dopiewo korytowały i zasypywały kamieniami coś na kształt parkingu. Położony on jest jednak zdaje się nie na działce graniczącej z przedszkolem a na następnej...
Cieszę się, że coś drgnęło. Nie zmienia to jednak faktu, iż chyba nie o to chodziło mieszkańcom Przylesia i jeśli jest to odzew na zeszłotygodniowe spotkanie to zdaje się ktoś nie zrozumiał tematu :(

Chcę jednak zauważyć, iż to przedszkole jest budynkiem użyteczności publicznej, którego właścicielem jest osoba prywatna. Przy wszystkich tego typu obiektach - patrz przychodnia w Dąbrówce, przedszkole ul. Herbowa, Fresh Market itp., inwestor zobowiązany jest do wybudowania bądź też wyznaczenia miejsc parkingowych przy swojej inwestycji. Ja przy przedszkolu na ul. Malinowej takowych miejsc nie widzę, chyba, że te "wykostkowane" i odgrodzone płotem od ulicy...
Chwalę pomysł powstającego parkingu - jest on tam niezbędny! Liczę jednak na to, iż fundusze na jego budowę nie pochodzą z portfela Gminy Dopiewo, a z zasobów właściciela przedszkola. W świetle zasłaniania się przez UG brakiem jakichkolwiek środków finansowych na cokolwiek, przeznaczanie pieniędzy na parking dla przedszkola, którego zbudowanie jest zakichanym obowiązkiem jego właściciela zakrawałoby na mały skandal. Ale to można sprawdzić... A tak na marginesie - czy przedszkole ma kanalizację?
I żeby była jasność - wszem i wobec - pochwalam tę budowę.

Błoto przy budowie na Malinowej

Parę dni popdało i mamy błotną dolinę na Malinowej, a szczególnie przy wyjeździe z budowy szkoły. Całe to błoto przenosi się na wyłożony kostką odcinek przy szkole, czyniąc go błotną aleją...

Dlaczego Operator budowy, nie wyłoży odcinka od kostki do wjazdu na budowę płytami betonowymi, to powinien być standard!!! zima i prawdziwe błoto wiosną po roztopach dopiero przed nami. Znowu nikt nie pomyślał!!!

A kto będzie teraz płacił za czyszczenie wykostkowanego odcinka, UG z naszych pieniędzy? powinien to robić co najmniej kilka razy na dzień operator budowy, tak jak to jest na innych wyjazdach z budowy, gdzie błoto jest rzeczą normalną i porządne firmy taki bajzel po prostu sprzątają.

Czy UG czeka z decyzją, aż wiatr rozwieje to błoto latem?, albo samochody go pod kołami rozwiozą po osiedlu i drogach gminnych?

czy ktoś nie pomyślał znowu o bezpieczeństwie - jak wydłuża się droga hamowania na błocie....? czekamy na kolejny wypadek, któremu można zapobiec już teraz.

Dodaj komentarz

CAPTCHA obrazkowa
Wprowadź znaki widoczne na obrazku.