Ślepa Topolowa

Chcę bardzo podziękować wszystkim zaangażowanym w tym panu radnemu Lewandowskiemu za doprowadzenie do montażu słupków na wlocie Topolowej od strony Malinowej. Wreszcie ja i moi sąsiedzi mamy względny spokój że jakieś rozpędzone auto nie zmiecie dzieci idących do szkoły.

Link do archiwum: http://www.mojedopiewo.pl/forum/dabrowka/slepa-top...

Gratulacje

A to już wiem gdzie wydawane są bezsensownie pieniądze na "bezpieczeństwo" dzieci. W tym roku na tej ulicy już dołożono kolejny spowalniacz, a teraz słupki.
Szkoda, że te pieniądze wielce wielmożny pan Radny nie załatwił na miejsce bardziej zagrażające życiu dzieci. Mowa oczywiście o ulicy Malinowej.
Gdzie więcej dzieci się przemieszcza? Ulicą Topolową czy Malinową? Czy na Topolowej codziennie odbywają się wyścigi naszych "wspaniałych rajdowców", którzy mają ZERO wyobraźni.
No tak prędkość jaką można rozwinąć przy trzech spowalniaczach na odcinku 100 m jest zabójcza.

Przy okazji zamknięcia ulicy Topolowej:

  1. Jestem ciekaw jak obsłuży mieszkańców Topolowej straż pożarna w razie potrzeby ?
  2. Kto wytnie drzewa na wyjeździe z Malinowej na Poznańską ? Obecnie jest to ruletka jedzie coś albo nie jedzie (oczywiście też wszyscy przestrzegają obowiązującą tu prędkość 40 km/h)
  3. A jeszcze pozostaje nam zwiększenie się liczby samochodów po zamknięciu przejazdu kolejowego. Do wczoraj można było Topolową ominąć te samochody i wjechać w Malinową a teraz będą wszyscy stali już nie do Biedronki ale do ronda

Ale co tam na Topolowej będzie super.

Jednym słowem zamknięto niewłaściwą ulicę (ale w końcu mieszkańcy Topolowej będą mieli spokojniej). A na Malinowej czekamy na to, aż ktoś zginie (jak na słynnym już przejeździe kolejowym, gdzie musiała zginąć dwójka dzieci, żeby ktoś się tym przejął).
Panie radny !!! Dlaczego zajmuje się pan ulicą Topolową , czyżby pan tam mieszkał ??
Zamiast postarać się o spowalniacze przy szkole na Malinowej.

Jeszcze raz GRATULUJĘ oraz życzę miłego i spokojnego życia na ulicy Topolowej. Chociaż, ktoś będzie maił dobrze, a reszta .... no cóż odpowiedź sama przychodzi na myśl.

Topolowa

No tak, rozzalony mieszkaniec ul. Malinowej..
Zamkniecie której ulicy byloby właściwe? Malinowej? Na wysokości Kosciola może?
To, ze Topolowa jezdzily przed 8 rano pielgrzymki, to samo przy zamknięty przejeździe, autobus szkolny, spidibusy, nikogo nie interesowało. To, ze nie można bylo bezpiecznie wysadzić dziecka z auta, bo co chwile ktos przejezdzal tez nie. Rozjeżdżone krawezniki, powyginane slupki przy spowalniaczu tez nie. Ruch na Topolowej byl ponadnormatywnie duży. Bo właśnie wielu kierowcow traktowalo ja jako ulice alternatywna do Poznańskiej, ktora to Topolowa nie byla i nie powinna być. To, ze Malinowa sie zabudowuje to osobna kwestia i wymaga strukturalnych rozwiązań urbanistycznych (jak o yeti, wszyscy słyszeli, nikt nie widział).
Czemu mam akceptować spadek wartości nieruchomości ze względu na tranzyt przed domem?
Co do progow zwalniających, nie bylem happy z ich powodu, ale wiele aut (np poobijana granatowa astra III kombi na tablicach zdaje sie WD, ktora widziałem często) nawet nie zwalnialo.
I na koniec-sadzi Pan/Pani, ze zamknięcie Topolowej wyklucza założenie spowalniaczy przy szkole na Malinowej?

Spadek wartości nieruchomości i wszystko jasne

a to teraz wiemy dlaczego te słupki powstały bo Pan/Pani chce sprzedać z zyskiem tą nieruchomość. No to faktycznie teraz będzie można z 10% dorzucić.
No tak, a podobno to głównie o bezpieczeństwo dzieci chodziło.

Nie trzeba mieszkać na Malinowej, żeby mieć te problemy które powstały po zamknięciu Topolowej. Chciałem przypomnieć, że na tejże ulicy mamy dwa obiekty szkołę i teraz jeszcze przedszkole. No ale jak ktoś patrzy tylko na odległość Topolowej to nie zauważa innych problemów dookoła. Przecież liczy się tylko wartość nieruchomości i własna wygoda, a resztę można mieć w doopie.

A co do spowalniaczy przy szkole temat wałkowany jest od momentu wybudowania szkoły i utwardzonego odcinka drogi przy niej. Ale ważniejsza jest przecież TOPOLOWA centrum Dąbrówki, a nie droga którą dzieci samodzielnie poruszają się do szkoły (o dziwo też są takie).

Przy okazji zamknięcia Topolowej życzę dzisiaj i w przyszłości udanych wywozów śmieci. Na miejscu firmy wywozowej naliczył dodatkowe opłaty za spowolnienie ich pracy. Ale przecież ....

Topolowa

Przede wszystkim rozwiewam wątpliwości - nie jestem radnym mieszkającym przy tej ulicy. Chcę Panu/Pani odpowiedzieć z perspektywy rodziny z małym dzieckiem mieszkającej przy Topolowej.

"a to teraz wiemy dlaczego te słupki powstały bo Pan/Pani chce sprzedać z zyskiem tą nieruchomość. No to faktycznie teraz będzie można z 10% dorzucić.
No tak, a podobno to głównie o bezpieczeństwo dzieci chodziło"

- pisze Pan/Pani w swoim imieniu czy jakiejś grupy osób?
- my jesteśmy tylko jedną z wielu zamieszkujących przy tej ulicy rodzin. Ile rodzin, tyle argumentów. Natężenie ruchu i bezpieczeństwo jest wspólnym dobrem.

"No ale jak ktoś patrzy tylko na odległość Topolowej to nie zauważa innych problemów dookoła. Przecież liczy się tylko wartość nieruchomości i własna wygoda, a resztę można mieć w doopie."

- odpowiadam za siebie i za swoją rodzinę a nie za wszystkich mieszkańców. My nie mieliśmy nikogo w d. Proszę spojrzeć z drugiej strony - do tej pory to większość kierowców traktowała Topolową jako alternatywę dojazdu na Malinową i możemy powiedzieć, ze nas mieli w d.
Niech tez Pan/Pani przeczyta jeszcze raz swój post przed opublikowaniem. Dokładnie takich samych argumentów używa broniąc swojej racji.

"Ale ważniejsza jest przecież TOPOLOWA centrum Dąbrówki, a nie droga którą dzieci samodzielnie poruszają się do szkoły (o dziwo też są takie)"

- nie uważamy Topolowej za centrum Dąbrówki. Co więcej, mieszkanie w patio traktujemy jako pewien etap w życiu z różnych względów.

- wzdłuż Malinowej aż do szkoły jest przecież chodnik. Do szkoły można również dotrzeć od strony ul. Platanowej.
Do samego przedszkola nie ma chodnika, ale do przedszkola dzieci nie chodzą same (właśnie do tego przedszkola ja albo żona odprowadzamy nasze dziecko).

"Przy okazji zamknięcia Topolowej życzę dzisiaj i w przyszłości udanych wywozów śmieci. Na miejscu firmy wywozowej naliczył dodatkowe opłaty za spowolnienie ich pracy. Ale przecież ...."
- o wywóz śmieci z Topolowej, o straż pożarną etc proszę się nie martwić.

no cóż

- nie uważamy Topolowej za centrum Dąbrówki. Co więcej, mieszkanie w patio traktujemy jako pewien etap w życiu z różnych względów.

czyli koniec końców jednak o wartość nieruchomości chodzi :)

Niech tez Pan/Pani przeczyta jeszcze raz swój post przed opublikowaniem. Dokładnie takich samych argumentów używa broniąc swojej racji.

z tym się nie zgadzam bo mi akurat chodzi o bezpieczeństwo dzieci i nie tylko moich, a Malinowa nie kończy się na wysokości szkoły czy przedszkola. No ale tam już wzrok niektórych nie sięga. A to tą "niewidoczną" drogą dzieci jadą na rowerach idą do szkoły.

Ale w końcu co ja tam wiem.
Śmiałem dodać tylko negatywny komentarz z moimi wątpliwościami. To wszystko.

Zazdroszczę...

Bardzo zazdroszczę mieszkańcom ulicy Topolowej - a co z ulicą Malinową???
Tamtędy również chodzą dzieci do szkoły, mamy z wózkami i po prostu spacerowicze. Ruch i kurz 10 razy większy niż na Topolowej.
Teraz Malinowa to jedyna możliwość wyjazdu dla mieszkańców, rodziców odwożących dzieci do szkoły i do nowego przedszkola.
Rano to prawdziwe "wąskie gardło" a do tego jeszcze często zamknięty przejazd kolejowy...Możliwość wyjazdu na Poznańską - "zero".

Uspokojenie ruchu

Nic dziwnego, że zdania będą odmienne bo wiele ludzi nauczyło się zaiwaniać Topolową bo przecież "oni się spieszą". Gdyby ludzie potrafili być ludźmi czyli szanowali się wzajemnie to nie byłoby tematu. A że jest inaczej to się mieszkańcom Topolowej nie dziwię i uważam, że uspokojenie ruchu na tej ulicy jest właściwe. Bezpieczeństwo jest ważniejsze niż minuta zaoszczędzona dzięki pirackim rajdom na skróty.

Nie zmienia to faktu, że rozwiązania komunikacyjne jakie panują w okolicach przedszkola/szkoły na Malinowej zbliżają nas coraz bardziej do totalnego chaosu ale czemu się tutaj dziwić skoro na corocznie zalewanym polu uprawnym zaczęły osadzać się tysiące ludzi, w sposób zupełnie do tego nie przygotowanym w sensie rozwiązań komunikacyjnych. To się po prostu nie może udać.

Jestem pewien, że z każdą setką nowych mieszkańców w tym rejonie (zwłaszcza nowe osiedle w Dopiewcu) będzie coraz gorzej i nie ma na to ratunku bo jest za późno. Mityczna droga wzdłuż torów jest jak Yeti, którego nikt jeszcze nie widział. Jak można poczytać w literaturze fachowej odnośnie urbanistyki, również Dąbrówkę czeka pewnego dnia punkt przegięcia czyli spadek wartości nieruchomości oraz powrót ludzi do miasta. Nie może być inaczej skoro za chwilę wszyscy staną w ogromnych korkach bo przecież wąska Poznańska ma swoje fizyczne ograniczenia.

Ja osobiście mogę co najwyżej polecić rower :)

Rower bardzo sie przyda...

rower bardzo się przyda zawłaszcza jak trzeba rano dojechać do centrum Poznania i jeszcze dzieci po drodze rozwieźć...
Nie zgadzam się z teorią " co ma być to będzie i nie mamy na to żadnego wpływu"
Właśnie teraz, póki nie jest za późno, jeszcze można coś zrobić.

Jest jeszcze pociąg, ale to

Jest jeszcze pociąg, ale to wiadomo wymaga zmiany myślenia. Po drugie przeprowadzając się tutaj miałeś na uwadze ile linea i nickel mają rezerwy terenu na budowe osiedli.
Na koniec Poznań zaczyna wdrażać w końcu polityke utrudniania samochodziarzom życia w postaci braku priorytetu dla nich na skrzyżowaniach.

Coś

Właśnie teraz, póki nie jest za późno, jeszcze można coś zrobić.

Jakieś konkretne propozycje? Bardzo jestem ciekaw.

Moim skromnym zdaniem utrzymanie wewnętrznego charakteru wewnętrznych ulic osiedlowych powinno być priorytetem. To co się obecnie odbywa w Dąbrówce to żadna nowość w sensie problematyki transportu i to są dość książkowe przykłady, które były przerabiane naście lat temu u zachodnich sąsiadów. Jedynym remedium na sensowne przesuwanie tych mas ludzkich nie jest poszerzanie dróg i "walka o paliki" tylko sprawny i szybki transport publiczny, głównie szynowy. Plus wbrew pozorom także rowery.

Nie da się zrobić miasta na wsi bez pierwotnych założeń, że powstanie tu kiedyś miasto. Planowanie przestrzenne 10-15 lat temu polegało na tym, że przeznaczano hektary pod budownictwo z założeniem, że "jakoś to będzie". Efekty są teraz - choć twierdzę, że prawdziwe lamenty dopiero przed nami.

I jeszcze jedno - gdyby w czasie powstawania ul. Topolowej od razu nie było tam przejazdu, dzisiaj nikt by nie postulował o jego otwarcie. Tak samo jak można by przecież robić dym o to, że jest zamknięty wyjazd z parkingu przy szkole w ul. Platanową. Przecież jego otwarcie udrożniłoby ruch a jeździliby tam tylko rozważni kierowcy respektujący znaki drogowe...

Ślepa Topolowa

Przesada z zamknieciem tej ulicy. Kilka osób ma lepiej ale dużo więcej straciło alternatywny przejazd. Ulicą topolową nie dało się szybko jechać i myślę, że tak jak ja, inni wybierali ją tylko w razie konieczności. To sprawi tylko większe stłoczenie na wyjazdach na Poznańską.

Może zamiast odwozic dzieci

Może zamiast odwozic dzieci samochodami, warto po prostu dziecko podprowadzić do szkoły- wyjśc 5 min szybciej- spacer z samego rana dobrze działa na umysł. Podjechać rowerem. Po odprowadzeniu dziecka wrócić do domu po samochód i wyjechać inną drogą. Ja tak robię i nie stoję w zakorkowanej wąskiej ulicy. POLECAM!

Dobre!!

Dobry pomysł dla kogoś kto ma 5 minut z buta do szkoły. Gdy jednak mieszka się w Palędziu lub Gołuskach, odstoi się 10 minut na zamkniętym przejeździe w Palędziu, rano po drodze do pracy do Poznania zawozi się jedno dziecko do szkoły do Dąbrówki, drugie do przedszkola do Dąbrowy, to zmienia się punkt widzenia.
Polecam spojrzeć szerzej.

Ulica Topolowa jest ulicą

Ulica Topolowa jest ulicą osiedlową, która nie jest i nigdy nie miała być drogą alternatywną dla ul. Poznańskiej... Wiedząc o tym, że są korki i problemy z dojazdem i wyjazdem trzeba po prostu patrzeć szerzej i zaplanować wyjazd z domu odpowiednio wcześniej - pociągi mają swój rozkład i nie atakują niespodziewanie

:-)

Jest Pan/ Pani dobrze poinformowana, proszę więc o informację: Gdzie można znaleźć rozkłady pociągów towarowych i lokomotyw?

:(

Czytam to forum i Pani postawa mnie lekko zdziwiła. Jest Pani znana ze swojego zaangażowania w różne inicjatywy na rzecz lokalnej społeczności, dotyczące to przestrzeni publicznej to bezpieczeństwa (np ostatnio namawiała Pani do głosowania na przejście dla pieszych przy Biedronce w celu podniesienia bezpieczeństwa). Jednakże w momencie, gdy inicjatywa innych osób, w tym przypadku mieszkańców ul. Topolowej, którzy chcieli zwiększyć bezpieczeństwo dla siebie i swoich dzieci na wąskiej uliczce, uderza w Pani interesy (wygodnej i szybkiej jazdy), widzi Pani tylko czubek własnego noska. Oj nieładnie, nieładnie. Straciła Pani w tym momencie, dla mnie, swoją wiarygodność. Jestem w stanie zrozumieć mieszkańców tej ulicy. A odnosząc się do wcześniejszych postów odnośnie wyrzucania pieniędzy na progi to powiem tak. Widocznie progi te nic nie dały i trzeba było bardziej konkretnych rozwiązań. Sam zwalniałem przed progami ale inni, zwłaszcza ci w służbowych samochodach nigdy. Nie przeszkadza mi to, że będę musiał stać w korku te parę minut. Dzisiaj specjalnie wyszedłem 5 minut wcześniej i wystarczyło, żadnych problemów.

:-)

Dobre!! Wszak w moich wypowiedziach na tym forum nie odniosłam się ANI RAZU do wspomnianej ulicy, a jedynie do pociągów i wychodzenia wcześniej z domu. Proszę czytać ze zrozumieniem.
Ja rozumiem interesy mieszkańców, nie tylko ul. Topolowej, ale i Platanowej, Malinowej, która również jest autostradą i wielu innych, gdzie nie są respektowane prawa wszystkich na drodze.
Ba, nawet zazdroszczę mieszkańcom ul. Topolowej skuteczności. Tyle szczęścia nie mają mieszkańcy ul. Malinowej, którzy walczą od lat o uspokojenie ruchu.
Teren przy szkole jest wąskim gardłem tej gminy i będzie jeszcze gorzej, gdy 100 ha w Dopiewcu się zasiedli. Nawet droga wzdłuż torów nie uratuje w Dąbrówce sytuacji.

PS. A... i nie mieszkam ani w Dąbrówce, ani w Dopiewcu ani w okolicach Malinowej.

:)

Wszak w moich wypowiedziach na tym forum nie odniosłam się ANI RAZU do wspomnianej ulicy

A myślałem, że powyższe Pani wpisy właśnie dotyczyły tej ulicy, bo to jest właśnie temat jej dotyczący. W takim razie sorry za podejrzenia :)

:-)

:-)

Ja nie kumam jak w ogóle

Ja nie kumam jak w ogóle można chcieć mieszkać w tej okolicy.
Ciasno i drogo.
W Skórzewie w spółdzielni Ławica-Zachód budownictwo jest solidniejsze tańsze, ma luźniejszą zabudowę. Komunikacja z Poznaniem jest lepsza. Jest bliżej Poznania. Jest więcej możliwości dojazdu autem.

Matka niepracująca?

Prawda?

Takie słupki powinny stanąć

Takie słupki powinny stanąć wzdłuż ulicy Platanowej na krawędzi chodnika na wysokości szkoły, aby ochronić chodnik i pieszych przed parkującym "troskliwymi rodzicami", którzy dbając o własne dzieci, w nosie mają dzieci idące piechotą do szkoły. Dzieciaki mijają auta zastawiające chodnik jezdnią, ale przecież to Państwa z samochodów nie interesuje. Ważny własny dzieciak, własny tyłek i auto, a że innym utrudniam życie...nieistotne :(

HAha Dokładnie

Ostatnio szedłem tym chodnikiem i kobieta jechała od strony lasu i już jak się zaczynało boisko to zaczęła jechać chodnikiem i zaczęła mi wymachiwać rękami, najpewniej żebym jej zszedł, bo ona chce dziecko wysadzić pod samą ścieżką do szkoły. I potem gestykulowała jak gdyby oburzona że jej tarasuje przejazd. Czaicie to??!! HAha nie że ona mnie powinna wyminąć tylko ja powinienem zejść jej z drogi

No faktycznie szczyt Mam

No faktycznie szczyt :D Mam nadzieję, że też odpowiednio jej pomachałeś ;)
p.s. Dzwoniłam w sprawie ustawienia tam znaku zakazu zatrzymywania się do gminy, ale mnie zbyli, straż gminna jak zwykle...starszy pan (komendant) pogadał i spławił jak zwykle, BTW vice starosta służbowym samochodem też parkuje na tym chodniku, więc jeśli jemu wolno to pewnie inni też mogą..., a piesi...po co w ogóle łażą tym chodnikiem i przeszkadzają w parkowaniu :(

Coś zrobią zle,nie zrobią

Coś zrobią zle,nie zrobią zle.Ludzie wezcie sie wszyscy powyprowadzajcie.Przecierz sami nieszczesliwi tu widać mieszkaja.Jest tyle pieknych wsi w polsce ze napewno coś znajdzieci.Widocznie ktos z Topolowej był wytrwały i przycisnął radnego no to załatwił.Ajak ktoś siedzi i tylko nażeka do gówno ma.Brać sprawy w swoje rece to cos bedziecie mieli a tak macie słupki.

Tak samo jak urzędnicy nie

Tak samo jak urzędnicy nie zastanawiają się i nie planują przestrzeni publicznej i użytkowej dając zezwolenia na budowanie osiedli tak samo ludzie nie zastanawiają się nad konsekwencjami kupując te domy/mieszkania w nieciekawych lokalizacjach.
Ja kupując dom przeanalizowałem sobie wszystko. Dostęp do szkół sklepów, możliwości komunikacji zbiorowej i sieci dróg okalających moją miejscowość. Przemyślałem sobie też uwzględniając obecny rozwój jak będzie wyglądała moja miejscowość za 5, 10 i 15 lat i jestem zadowolony.
Sami sobie ten los zgotowaliście.

@czarnaowca Ktoś zrobił coś

@czarnaowca
Ktoś zrobił coś pożytecznego, zabezpieczając trasę wyścigów przedstawicieli handlowych, spóźnionych matek i zwykłych "skrótowców" i jeszcze coś komuś nie pasuje.
Wracaj do miasta albo z powrotem na landy frustracie....Tam będzie na pewno lepiej...:):)
Przed zakupem domu/mieszkania należy przeanalizować wszystkie za i przeciw, jeśli ktoś kupuje na osiedlu z ilością mieszkańców liczoną w tysiącach może się spodziewać utrudnień komunikacyjnych, nie ma zmiłuj...Patrz osiedla na Naramowicach-pokupowali bo taniej niż w mieście i teraz sapią, że tramwaju nie ma:) a żeby dojechać na 8.00 do centrum trzeba wyjechać przed 7.00:)

Zamiast postarać się o spowalniacze przy szkole na Malinowej.
Napisałeś kiedyś do gminy ,swojego radnego ,wójta czy sołtysa...???

Tylko że domki tu są droższe

Tylko że domki tu są droższe niż podobne metraże w Poznaniu i na pewno droższe niż np. Ławica-Zachód ze Skórzewa. Dlatego nie rozumiem dlaczego ludzie się tu pchają...

szkoda gadać ....

jedyną odpowiedzią i sposobem na zaistniałą sytuację jest oczywiście

Wracaj do miasta albo z powrotem na landy frustracie....Tam będzie na pewno lepiej...Smile:)

najlepsza rada na świecie.

A czy ty coś zrobiłeś/aś ? Czy też tylko takie super rady rozdajesz ?

W sprawie Malinowej i wyścigów było wiele interwencji i co ??

Tak jak pisałem wcześniej czekamy, aż wydarzy się jakieś nieszczęście (niestety). Przecież dopiero po dwóch zdarzenia odnotowanych przez policję warto myśleć o jakiś zabezpieczeniach drogi, ale Malinowa jest tylko drogą gruntową, a że większość uważa ją co najmniej za krajową, no cóż ...
na koniec zacytuję już kolegę pawelka z tego wątku:

Gdyby ludzie potrafili być ludźmi czyli szanowali się wzajemnie to nie byłoby tematu

Ale najlepiej to wyp....... - taki jest Twoje zdanie

Tak, takie jest moje zdanie

Tak, takie jest moje zdanie frustracie... (Patrz na smile'a na końcu zdania w poprzednim moim poście)
Można wylewać żale, że coś nie jest zrobione, ale że coś zrobiono ,nie po myśli jednostek ,to już czysta frustracja :)
I wypraszam sobie. Nie napisałem wyp... :) Trochę kultury ku...a :)

A serio-przytoczyłem sytuacje z mieszkaniami na Naramowicach (podobnie jest choćby i na Plewiskach z przejazdem kolejowym).
Najpierw nakupywano mieszkań ,bo były tańsze/modne/z ładną okolicą a potem zaczęto się zastanawiać kto ogarnie ruch samochodowy w tym rejonie. Okazało się ,że nikt nie ma pomysłu co zrobić z tą gigantyczną ilością samochodów na tej wąskiej naramowickiej a na przebudowę nie ma kasy. Czy czegoś to nie przypomina? W 2003roku w Dąbrówce zakładano 1 samochód na mieszkanie, obecnie tych aut jest przynajmniej dwa na rodzinę, przy dorosłych bachorach są to nierzadko 3 i 4 auta. Po drugiej strony drogi czyha kolejne 500aut, do tego dochodzą palędzianie ,dopiewianie i zwykli tranzytowcy :) Jak to wszystko pogodzić? Nie da się. Aut jak na taką wiochę i JEDNĄ ulicę dojazdową do miasta (Poznańska) jest po prostu za dużo. Nie dziwię się mieszkańcom Topolowej, że mieli dość tabunów "skrótowców". Nie dziwię się samym "skrótowcom" ,że chcieli w szybszy sposób dostać się na główną drogę.
Należy pisać do WZDW bo chyba oni są właścicielami ul.Poznańskiej O KONIECZNEJ LOKALIZACJI RONDA. Obecnie wykonywany jest projekt przebudowy Poznańskiej, jest na to czas.

Ludzie opanujcie się

Dyskusja tutaj na forum wygląda jeszcze bardzo kulturalnie i spokojnie ale to co usłyszałem wczoraj pod szkołą budzi mój niepokój. Nie wchodząc w szczegóły to wyrażę tylko opinię, że coraz bardziej przeraża mnie postawa niektórych (wierzę, że nielicznych) mieszkańców osiedla. Człowiek człowiekowi wilkiem i widać to wyjątkowo jaskrawie na przykładzie palików. Nie sądziłem wcześniej, że istotne podniesienie bezpieczeństwa na Topolowej wywoła taki wylew frustracji, włącznie z tym że dzisiaj widziałem delikwenta przeciskającego się samochodem między jednym z palików a znakiem drogowym.

Na szczęście mamy też drugi biegun i to jest istotne pocieszenie, że zdrowy rozsądek jeszcze istnieje w narodzie. Mówię zwłaszcza o sporej grupie dzieci/rodziców chodzących do szkoły pieszo i rowerami. Dzisiaj rozmawiałem z kilkoma osobami (kierowcami) na parkingu i nikt nawet nie wpadł na pomysł, aby ponarzekać na brak możliwości skrętu w Topolową.

Tak jak ktoś tu już pisał, w krajobraz niegdyś sielskiej wsi trzeba teraz wpisać widok porannych i popołudniowych korków, co rzecz jasna było do przewidzenia. Nie warto z tego powodu robić sobie dodatkowych wrogów wśród sąsiadów.

Nie chodzi o wrogów

ale o to, że niestety każdy patrzy nie dalej niż swój nos. Tak jak pisałeś wcześniej nie szanujemy się nawzajem.
Bo najważniejsze, że JA sobie załatwiłem, a reszta co mnie tam.

Szkoda, że nie umiemy działać razem. Teraz sobie będziemy załatwiać zamykanie kolejnych ulic. Kto ma lepszego radnego znajomego itd. ten będzie lepszy. Dojdzie do tego, że bez aktualnej mapy osiedla nie przebrniesz przez labirynt dróg dojazdowych.

Szkoda, że Ci wszyscy znajomi, radni itd. nie potrafią działać dla ogółu, ale dla wąskiego grona patrz Topolowa.
Życie byłoby dużo prostsze i szczęśliwsze.

brawo pawełek

Jedyny głos spokoju w całym temacie. Ale kurcze nie pomyślałem, że można manewrować pomiędzy słupkami (z pewnością dłużej to trwało niż wyjazd w Poznańską ale co się nie robi na złość mieszkańcom ulicy, którzy w tak bezczelny sposób postąpili). Jutro spróbuje i napiszę jak było ;) Mieszkanie w Dąbrówce kupiłem w 2005 r. (pewnie co poniektórych to zszokuje ale nadal jestem z tego zakupu zadowolony) i pamiętam, że w budowie ulicy partycypowałem w kosztach wraz z innymi mieszkańcami. Sądzę, że mieszkańcy ul. Topolowej, również sfinansowali budowę ulicy i chyba mają prawo wymagać odrobiny zrozumienia. Najpierw był jeden próg, potem drugi. Te progi to były ich prośby o wolniejszą jazdę, niestety niektórzy te prośby mieli gdzieś, więc załatwili w końcu te słupki. Może mieszkańcy Malinowej też postarają się o budowę ulicy, zamiast narzekać i czekać. Jest to prosta droga, więc z całą pewnością, trzeba będzie zastosować rozwiązania poprawiające bezpieczeństwo. I słówko do CzarnejOwcy

Szkoda, że Ci wszyscy znajomi, radni itd. nie potrafią działać dla ogółu, ale dla wąskiego grona patrz Topolowa.

Nie rozumiem insynuacji, sprawdziłem i nie widzę by któryś z radnych tam mieszkał i miał osobisty interes w zamknięciu ulicy. Może po prostu, mieszkańcy potrafili się zorganizować i przekonać Radę Gminy do swoich racji. Można tylko przyklasnąć i cieszyć się, że są tacy Radni, którzy potrafią wsłuchać się w potrzeby wyborców.

Każdy z kupujących

Każdy z kupujących partycypował w kosztach, ale ten udział w drodze był od razu cedowany na gminę, bo drogi na osiedlu są drogami gminnymi.. Czytam długo i nie komentuję, ale takie wpisy jak Pana, doprowadzają mnie do szału. "Może mieszkańcy Malinowej też postarają się o budowę ulicy, zamiast narzekać i czekać." Ja się pytam co niby mają zrobić?? przecież ludzie tu walczą od lat o tą drogę, ale - nawet gdyby sami chcieli się na nią złożyć, co jest nierealne przy tak niskim zasiedleniu - nie mogą! bo gmina nie jest w stanie zrobić kanalizacji, bo nie ma gdzie odprowadzić ścieków! Proszę więc nie rzucać górnolotnych haseł, jeśli Pana inicjatywa polega tylko na wymuszonym przez dewelopera wkładzie własnym w ulicę!

C o mają zrobić

Najlepiej siedzieć, czekać aż ktoś inny załatwi i narzekać na forum. To właśnie takie podejście może doprowadzać do szału. Opisałem pewną sytuację a nie mówię co ktoś ma robić bo po prostu nie wiem. Gratuluję jedynie działań, zakończonych sukcesem, mieszkańcom ul. Topolowej. I to piszę ja osoba, która musi codziennie dwukrotnie jeździć dzięki temu objazdem a nie mieszkaniec, który załatwił sobie "spokój". Dokładnie ten objazd kosztuje mnie dodatkowe 4 m i 5 minut czasu, no naprawdę tragedia.

Cul-de-sac

Dojdzie do tego, że bez aktualnej mapy osiedla nie przebrniesz przez labirynt dróg dojazdowych.

I to jest ciekawe zagadnienie. Uważam, że nie ma lepszego osiedla od takiego, gdzie sensownie zaplanowano komunikację wewnętrzną w ten sposób, że drogi zbiorcze doprowadzają ruch do dróg ślepo zakończonych pozwalających ewentualnie na przejazd pomiędzy sekcjami przez rowery i pieszych. Na osiedlu Linei wyszło to całkiem dobrze, może poza kilkoma wyjątkami, w tym właśnie omawianą tu ul. Topolową. Widać, że deweloper się uczy i osiedle w Dopiewcu planuje znacznie rozumniej. Tego typu rozwiązania są marzeniem dla wszystkich tych, którzy budują swe piękne domy na szachownicach pociętych przez linijkę rolników sprzedających swe ojcowizny (przykładowo okolice ul. Malinowej). Tam każda droga (oczywiście przez lata nieutwardzona) staje się przelotowa (można bić rekordy prędkości oraz wzbijać tumany kurzu) no i mamy zbiorowy lament gwarantowany. Czyż nie lepiej mieć spokojne uliczki, gdzie dzieciaki mogą bez strachu pograć w piłkę albo grać w klasy? Czy skrócenie dojazdu samochodem o paręset metrów jest naprawdę takie ważne i warte generowania negatywnych sojuszy?

Polecam:
https://en.wikipedia.org/wiki/Cul-de-sac

Jednym słowem jeszcze kilka ulic na osiedlu widzę do zamknięcia :P

cd

Czy skrócenie dojazdu samochodem o paręset metrów jest naprawdę takie ważne i warte generowania negatywnych sojuszy?

Gdyby chodziło o pareset metrów to nawet bym się nie wypowiadał. Tu chodzi o 4-6 m w sumie. Bicie piany jest w tym przypadku kompletnie bezsensowne

Ludzie myślcie logicznie. Tu

Ludzie myślcie logicznie. Tu nie chodzi o skrócenie drogi tylko przejazd w ogóle gdy rogatki są zamknięte i auta stoją w korku blokując wjazd w Malinową.
Teraz Malinowa jest jedynym dojazdem do szkoły i jak przejazd kolejowy jest zamknięty trzeba stać w korku a tak można by podjechać pod szkołę przez Topolową wysadzić pociechy i wyjechać Malinową na poznańską z powrotem...
Moim zdaniem otwarta powinna zostać nie tylko Topolowa ale także i Jałowcowa/Platanowa wtedy ruch rozłożył by się równomiernie i bezpieczeństwo też pewnie by się poprawiło.

Dokładnie.

Teraz cały ruch związany z dowożeniem dzieci do szkoły - tak, tak niektórzy pracują i musza dowozić w drodze do pracy, choćby mieli straszną ochotę na poranne spacery... - przeniesie sie na i tak juź ruchliwą ulice platanową, po ktorej dopiero osiągane są rajdowe prędkości, a po której rano maszeruje naprawdę więcej dzieciaków niź po topolowej.

A źe na platanowej robi się rano ciasno, rodzice dojezdzaja do ronda na cisowej i tam robią nawrotkę.
Reszta manewruje przy placu zabaw - wspólczuję mieszkańcom...

prędkość

zdarzało mi się jechać Topolową omijając korek który blokował możliwość skrętu w Malinową.
Nigdy nie jechałem tam szybko /taki mam zwyczaj w terenie zabudowanym/ a nawet gdybym chciał to by się nie dało. Są tam dwa progi na 100 m wiec nikt nie rozpędzi się tam więcej niż rozsądek wskazuje.

Wielokrotnie chodziłem tez tam pieszo z dzieckiem, jeżdziłem na rowerze itp. Argument o bezpieczeństwie jest śmieszny, zwłaszcza gdy obok jest Malinowa ze szkoła , przedszkolem i tłumami spacerujących /również samotnie/ dzieciaków.
Prostsze wytłumaczenie jest takie że ktoś chciał mieć spokój i sobie go "załatwił".

teraz może sobie spokojnie dojechać z Aurory przejeżdżając tyłami innych domków na Platanowej i Jodłowej. No bo przecież nie pojedzie przez Poznańską :) a jego ulica jest juz skutecznie zagrodzona :)

skrót

Wyjeżdżałem dziś z Malinowej zaraz za ktosiem, który bardzo lubi skróty, a przy okazji ma w nosie innych mieszkańców. Zamiast w lewo, w totalnie zakorkowaną Poznańską, skręcił w stronę przejazdu i po chwili w Kolejową. Z niebotyczną prędkością pomknął w kierunku stacji kolejowej i dalej Berłową do Komornickiej. Prawdopodobnie włączył się w Poznańską dopiero za Biedronką. Łał, pomyślał ktoś logicznie. A że trasę jego przejazdu oznaczyła na dobre kilka minut gęsta chmura pyłu, że jakaś kobieta prowadziła właśnie wózek do pobliskiego przedszkola... to przecież szczegóły bez znaczenia.

druty kolczaste

w/w tematu , kocham tą polską mentalność , proponuje na Waszej teraz słynnej już ulicy TOPOLOWEJ założyć jeszcze drut kolczasty i postawić fotoradar , gratuluję pomysłu ,a szczególnie należy się Nobel dla człowieka który wyraził na to zgodę , sami sobie utrudniliście życie bo ludzie zaangażowani w tą znakomitą inicjatywę nie wierzę że nie korzystali z tej ulicy ,odwożę codziennie dziecko do przedszkola i również odbieram nie zawsze ,ale są sytuacje gdzie się poprostu człowiek spieszy i do pewnego czasu mógł sobie ułatwić. No ale teraz przy zamkniętym przejeździe pozostanie sterczenie i spowalnianie ,pewnego razu jak spotka mnie ta sytuacja to poprostu się w....ie i krótko mówiąc je zlikwiduje - dziękuje tyle w temacie

Droga do nikąd

Jako mieszkaniec Dębowej apeluję rownież o zamknięcie Topolowej od strony naszej ulicy. Skoro ja już nie mogę jeździć Topolową to dlaczego jej mieszkańcy wciąż mogą jeździć moją ulicą? Mi też przeszkadzają za...dalające samochody pod moim domem i jedyne o czym pomyślałem to odpowiednio duże progi zwalniające... a zamykanie ulic to czysta głupota i droga donikąd.

Ktoś tu porównuje Skórzewo do

Ktoś tu porównuje Skórzewo do Dąbrówki. Ludzie, przecież w Skórzewie musi być taniej bo tam nic nie ma. Osiedle Ławica wybudowane w polu i wiocha. Jak ktoś się nie rusza z domu to rozumiem ale dla mnie liczy się bliskość lasu i natura.
Z tego co wiem to mieszkańcy Malinowej nie zgodzili się na nową drogę do osiedla Leśna Polana bo ludzie by zbyt szybko jeździli:) A przecież można było zastosować progi jak w Dopiewcu i po problemie.
Z drugiej strony na idiotów nie da rady. Zwykły myślący człowiek zwolni na takiej Malinowej jak widzi pieszego z uwagi na kurz.

I jak często udaje się

I jak często udaje się Pani/Pan do tego lasu? Ja właśnie do Dąbrówki lub lasku Marcelińskiego podjeżdżam sobie ze Skórzewa na rowerze. Poza tym jest park z ławkami i żwirowymi ścieżkami.
W Skórzewie nic nie ma? Na mnie co prawda nie robi to wrażenia ale mamy Piotra i Pawła, Lidla, Netto, Biedronkę, i wiele innych plus restauracje, galerie sztuki.
Dąbrowa to dziura w której większość ludzi siedzi i ogląda TV bo za daleko do Poznania żeby pojechać do kina, muzeum itp.
Ja w 15 minut jestem Bukowską w centrum Poznania i korzystam.

Dodatkowo cena nieruchomości

Dodatkowo cena nieruchomości Ławicy-Zachód wynika z tego że to nie deweloper nastawiony na zysk tylko spółdzielnia mieszkaniowa która utrzymuje się minimalnym kosztem paru (dosłownie paru pracowników) administracji.

a chciałbyś drogę bez

a chciałbyś drogę bez kanalizacji?

mieszkańcy Malinowej chyba

mieszkańcy Malinowej chyba nie

Razem powinno byc efektywniej i mniej konfliktowo

Mieszkam w Dabrowce już ponad 10 lat. Bardzo jestem zadowolony z decyzji o przeniesieniu się pod las z poznańskiej szuflandii. W pierwszych latach istnienia i rozrastania się naszego osiedla istniało stowarzyszenie „Osada lesna”. W jego zalozeniu pomagal deweloper, ktory sluzyl pomocą prawna. Jego celem było skupianie nas wszystkich wokół problemów naszego osiedla i wypracowywanie wspólnego stanowiska. Mielismy być jedna twarza dla okolicznych władz, a co za tym idzie mielismy być silni. Niestety z różnych przyczyn stowarzyszenie nie przetrwało. Najpierw wybrane władze nie bardzo się kwapiły do pracy, a nowe nie potrafiły już zgromadzić choćby garstki ludzi na zebraniach. Sam poczuwam się do tej porażki, gdyż byłem członkiem komisji rewizyjnej tego stowarzyszenia. Widac nasze osiedle ma wiele problemów o których nie wahamy się pisać na forum. Przykro się czyta jak sąsiad, sąsiadowi jest wilkiem. Jestem przekonany ze działając indywidulanie i kierując się tylko swoim partykularnym interesem wiele nie zdziałamy. Gdybyśmy natomiast potrafili się zjednoczyć to mielibyśmy ogromna moc. Moglibysmy wspoldecydowac o szkole, o drogach o komuniacji etc. Przypomnę tylko ze poprzednie wybory pani Dobrowolska wygrała właśnie naszymi glosami. Moglibyśmy mieć swoich przedstawicieli w radzie gminy, a może i nawet wójta, którzy mieliby dbać o nasze interesy. Obrażając się nawzajem na forum, robi się tylko nieprzyjemnie i nic nie zdziała, no może ktoś da trochę upust swoje frustracji. Pozdrawiam gorąco wszystkich sąsiadów.
Ja mimo ze mieszkam na Cedrowej, która jest droga tranzytowa, jestem jak najbardziej za podnoszeniem bezpieczeństwa na naszym osiedlu. Warto o tym na pewno rozmawiać i działac razem.

Zdecydowanie -tak

A o ile byłoby sympatyczniej tu mieszkać gdyby ludzie reagowali na prośby o wolniejszą jazdę po drogach osiedlowych ( nie kurzyli , zwracali uwagę na pieszych , rowerzystów , dzieci ) a nie wysyłali na policję - czy tak trudno nie być egoistą????

problem w tym ze jak sie

problem w tym ze jak sie buduje osiedle wielomieszkaniowe na WSI to powstają takie dylematy j.w. ...

Szybcy i Wściekli

Myślę, że największym zagrożeniem dla mieszkańców Linei są oni sami. Szybcy i Wściekli to przy Was zagubione kocięta.

Mieszkam w Palędziu na osiedlu Przylesie i często przechodzę z dziećmi ulicą koło szkoły do sklepu Stokrotka. Jest to w zasadzie jedyne miejsce na Kuli Ziemskiej, gdzie dzieci ze strachu trzymają się za rękę.

Zamykacie te Wasze ulice jak mniemam chyba przed samymi sobą, w obawie przed nawiedzonym kierowcą z innej części osiedla. Nas (np. zamieszkujących Przylesie) na prawdę nie macie się czego obawiać. My z racji tego, ze drogi są bite, nauczyliśmy się jeździć wolno, tak żeby nie robić szkody sąsiadom, z którymi przecież w większości się znamy. Rajdowcy na Malinowej to w 99% ludzie którzy jadą do Linei w Dopiewcu (z profilu bardzo podobni do tych z Linei w Dąbrówce) oraz robotnicy pracujący przy budowach.

Prawdopodobnie przyjęliście dwa błędne założenia:
1. Wasze samochody (w większości korpofury: Octavie, Insignie, Passaty i inne dla średniego szczebla managerów) to wbrew pozorom nie bolidy F1.
2. Jeżeli przyjmiecie powyższe, to zrozumiecie też, że nie jesteście pod żadnym względem kierowcami F1.

Kończąc, mam pewną propozycję: zamknijcie Wasze drogi wszędzie gdzie się tylko da. Jak już zamkniecie wszystkie i nie da się już ani wyjechać, ani wjechać, wyjdźcie na Poznańską i zacznijcie protestować. Dlaczego Gmina nie wybuduje dla Was (tylko i wyłącznie dla Was) specjalnej drogi do Poznania, do S11, do A2 i gdzie tam jeszcze sobie zażyczycie? My na pewno Was w tym proteście poprzemy.

Bo my na prawdę życzymy Wam jak najlepiej.

pełna zgoda

większość pędzących przez Malinową to mieszkańcy Osady oraz robotnicy. Obserwuje to prawie codziennie.
Nieststy da sie też zauwazyć że spora grupa piratów to panie !! Ostatnio jedna z nich jadac z dzieckiem w foteliku na przednim siedzeniu raczyła mnie wyprzedzić /jechałem 20km/h/ a gdy zatrabiłem puknęła się porozumiewawczo w czoło.

Było to już po ubiegłotygodniowym wypadku.

Dlatego teraz przy wjeździe w Malinową rejestrator z gps i bedziemy mieli wkrótce nowy watek na forum pod tytułem "piraci z osady" :))

Ślepa Topolowa

Myślę, że nie ma sensu wytykanie mieszkańcy którego osiedla szybciej jeżdżą. Bardzo to śmieszne i dziecinne wręcz. Stoi pan na drodze i robi jakiś ranking??? Myślę sobie, że wina jest w nas samych - kierowcach. I dotyczy to WSZYSTKICH zmotoryzowanych mieszkańców, albo większości, która niestety ma zerową wyobraźnię co się może stać na drodze. Jestem kierowcą pewnie czującym się na drodze i lubię szybką jazdę, ale jeżdżę tak tam gdzie mogę. Na pewno nie przy osiedlach, na osiedlu, ani jadąc przez wioskę. Trochę więcej wyobraźni zamiast infantylnego zwalania którzy to kierowcy z jakiego osiedla jeżdżą jak piraci drogowi.

wracając do sedna.

wracając do sedna. Ktos wylał dziecko z kapielą. cholera mnie bierze kiedy stoje z dzieciakami do szkoły, w korku przez zamkniętym przejazdem, mało tego, przejazd zamyka się powtórnie i stoje nadal. dwa auta przede mną do skrętu w Malinową. jest tyle możliwości wyegzekwowania wolnej jazdy na krótkim odcinku jak ul.Topolowa ale najprościej tyrumfalnie ogłosić "yes yes yes" ulica zamknięta, będzie spokój. to że radośc ogarnia jedynie 30 czy 40 rodzin, to inna sprawa. cała reszta musi sie dostosować.
szkoda gadać.

12 rodzin...

12 rodzin...

Czy to nie dziwne??

I dla 12 rodzin zamyka się jedną z krótszych ulic na osiedlu, kosztem ludzi dowożących swoje dzieci do tak newralgicznego punktu jak szkoła czy przedszkole.Czyli dla garstki ludzi większość ma cierpieć i przy zamkniętym szlabanie kolejowym stać w korku aż od Biedronki. Na mojej ulicy też bardzo szybko jeżdżą samochody. To wszystko wydaje się bardzo dziwne dlaczego dla tak małej społeczności pogrzebano większość.A ceny nieruchomości i tak będą tam mniejsze bo jest kijowy widok na ruchliwa i głośną ulicę.

Znowu

Myślałem, że ten płacz temat wreszcie umarł śmiercią naturalną, ale widzę, że poniektórym maść na ból d...py się skończyła. forward napisał, że jest wiele sposobów na wyegzekwowanie wolnej jazdy. No chyba człowieku żyjesz w jakimś równoległym świecie. Podaj chociaż jeden sposób, ale skuteczny. Mieszkańcy ul. Malinowej od lat nie mogą sobie poradzić z szaleńcami w samochodach a ty łobuzie taką przydatną wiedzę ukrywasz i nie chcesz się podzielić. Pewnie z radością wykorzystają twoją wiedzę a twoje imię będzie wysławiane we wszystkich gazetach od Odry aż po Bug. Jak czytam wasze posty to już wiem dlaczego ta ulica została zamknięta. Oprócz może dwóch postów osób potrafiących zrozumieć długą walkę mieszkańców Topolowej z kierowcami reszta miała gdzieś ich obawy. Oprócz argumentów "muszę stać w korku i tracić mój cenny czas" nie macie nic więcej do powiedzenia. Tymi tekstami pokazujecie brak szacunku dla nich, ważniejsza jest dla was wasza wygoda. Przestańcie się więc dziwić, że oni stali się do was podobni i mają gdzieś wasze stanie w korkach.

PS. jaga proponuję zgłosić to do CBA, pewnie po zwycięstwie PIS, już pod nowym kierownictwem, znajdą winnego. Sam myślę, że to jakaś grubsza afera. Na małej łapówce to pewnie się nie skończyło. A gdy już będzie znany sprawca to będę za tym, byś ty mogła go osobiście wychłostać przy Stokrotce. Jaga a może to ta sama osoba odpowiedzialna za nowy rozkład jazdy autobusów czy też straszną sytuację dzieci w szkole na Malinowej. Wtedy chyba będziesz szczęśliwa i napiszesz chociaż jeden pozytywny post o życiu w Dąbrówce;)

Cóż za dogłębna analiza moich

Cóż za dogłębna analiza moich wpisów. Myślę, że PIS i CBA razem wzięci byliby z def.pl bardzo dumni. Każdy ma prawo do wyrażania tego co myśli i co mu się nie podoba bez osobistych wycieczek do osób wyrażających swoje zdanie. Na szczęście jest jeden Robin Hood od siedmiu boleści, obrońca uciśnionych miłośnik mieszkania w Dąbrówce.Rozumiem, że wraz z nastaniem nowych rządów piszemy dobrze albo w ogóle. Na szczęście mamy ciebie def.pl i wiem, że nie mogę pisać o tym, iż dzieci marzną, bo pomimo rozkładu jazdy przez półtora godziny nic nie jedzie. Będę udawała dla twojej przyjemności, że wszystko jest piękne i więcej - proponuję założenie na każdej ulicy po 30 słupków będących wyrazem szacunku dla mieszkańca każdej ulicy w Dąbrówce. Dobra muszę wstać z tej podłogi bo chyba za bardzo zbliżyłam się do poziomu przedmówcy.

:)

Nie chcę być niegrzeczny, bo w formie żartu potraktowałem twoje podejrzenia o to w jaki sposób mieszkańcy Topolowej załatwili zamknięcie ulicy. Natomiast ty już w formie mniej grzecznej chcesz pokazać swoją wyższość w stosunku do mnie. Niestety czas odpowiedzi na mój post sugeruje raczej coś odwrotnego, pewnie 6 dni ciągłych konsultacji, masa skreśleń i wreszcie się udało. Serdecznie gratuluję. A twoje opinie na każdy temat są wyłącznie negatywne, obojętnie jaka jest władza, po prostu nic ci się nie podoba. Nie jest to chyba żadna tajemnica, bo każdy może przeczytać twoje posty. Ja natomiast ciągle nie narzekam, pomimo, iż część rozwiązań w Dąbrówce mi się nie podoba. W przypadku paru rzeczy miałem inne zdanie (np odnośnie remontu ulicy Poznańskiej w Skórzewie) ale przyznaję z radością, że się myliłem. I mam nadzieję, że jednak większość osób jest zadowolona z mieszkania w Dąbrówce.

PS Wierzę, że masz rację i jako Robin Hood mam tu w Dąbrówce swoją wesołą kompanię :) I jeszcze jedno pytanko. Wstałaś już z podłogi, czy nadal tam leżysz i mam czekać na odpowiedź? Jeżeli jednak nie możesz się w dalszym ciągu podnieść, to proponuję aby nasza wymiana uprzejmości odbywała się na PW, gdyż forum ogólne raczej nie jest od tego.

Jakżebym śmiała pokazać wyższość nad taką wyższoscią !!

Czas mojej odpowiedzi na twój wpis jest związany z faktem, że rzadko zaglądam tutaj i dokonuję wpisów tylko w momencie kiedy tak świetna organizacja życia w Dąbrówce mi dopiecze. Twój wpis nie był ani sarkastyczny ani błyskotliwy jak większość twoich wpisów w stosunku do ludzi, którzy mają inne zdanie niż ty.Na szczęście tym się różnimy, że dla mnie to forum nie jest ideą przewodnią życia. A co do podłogi to wstałam sobie z niej wczoraj po zakończeniu czytania twojego postu- no dobra teraz na chwilę się położyłam. Z jednym się tylko zgadzam - to nie jest miejsce na taką wymianę zdań, ponieważ nic nie wnosi to do sprawy i niczego niestety nie zmienia. Lepiej trzymać się zasady corrumpunt mores bonos colloquia mala.

!!!

Niby przyznajesz mi rację, że forum nie jest miejscem na taką wymianę zdań, ale zamiast przesłać mi powyższe na PW to zamieszczasz je ponownie tutaj. Co chcesz przez to pokazać, że musisz mieć ostatnie zdanie. Jednak codziennie przeglądasz to forum skoro tym razem tak szybko zareagowałaś. A zresztą jest to mój ostatni wpis skierowany do ciebie. Szkoda mi czasu na głupie z tobą przepychanki słowne, które i tak nic nie wnoszą (Odpowiem tylko jeżeli dostanę wiadomość na PW). Chciałem również, na koniec przytoczyć pewien cytat, w tym przypadku z filmu "Dr. House", który bardzo do ciebie pasuje, ale żeby nie prowokować dalszych (również ani sarkastycznych ani błyskotliwych tylko bardziej obraźliwych i prostackich) postów, jednak sobie daruję.

Wypadek

A czy wiadomo już jaki jest stan zdrowia tego dziecka po wypadku na osiedlu? Bezustannie o tym dziecku myślę...

cóż szanowny def.pl

cóż szanowny def.pl. nie wiem w jakim świecie żyjesz Ty, ale jaki by nie był to patrzysz tylko na swój szanowny czubek nosa. to jest właśnie problem. wystarczy rozejrzeć się dookoła, może czasem wychylić nos jeszcze dalej, może nawet za granicę, żeby zobaczyć, że jakoś o dziwo dla Ciebie są na to sposoby. progi płytowe montowane co kilkanaście metrów, czy wymuszony slalom to dwa najprostsze. na krótkiej Topolowej inwestycja znikoma. ale jasne, że najłatwiej zamknąć ulicę. proponuję rzucić okiem, co dzieje się w okolicach godziny 7.30-8.30 w dni robocze na dojeździe do Malinowej. Zamknięte tory i powstający korek powodują, że większość robi sobie z pasa przeciwległego możliwość przejazdu i włączenia się w Malinową. I porozmawiaj z nimi mistrzu dywagacji i błyskotliwości jak bardzo uważają pomysł zamknięcia Topolowej za słuszny. Żeby było jasne. Jeżdżących za szybko idiotów należy eliminować, sam mieszkam na osiedlu i nie raz zdarzyło mi się w bardziej lub mniej kulturalny sposób zwrócić uwagę jednemu i drugiemu na temat prędkości. Ale osiedlowa ulica jest po to, żeby z niej korzystać, a nie zamykać.
Korzystać wg ustalonych reguł i zasad.....ALE NIE ZAMYKAĆ !!

Dodaj komentarz

CAPTCHA obrazkowa
Wprowadź znaki widoczne na obrazku.